Mieszkańcy ulicy Kotwicowej w Białymstoku mają dość lekceważenia ze strony magistratu. W ich imieniu ze stanowczą interpelacją do Prezydenta Tadeusza Truskolaskiego wystąpiła radna Prawa i Sprawiedliwości, Katarzyna Ancipiuk. Baza problemu? Brak jakiejkolwiek komunikacji z białostoczanami oraz budząca ogromne wątpliwości decyzja o rezygnacji z tradycyjnej kanalizacji grawitacyjnej na rzecz instalacji tłocznej.
Białostoczanie z ulicy Kotwicowej nie kryją oburzenia postawą władz miasta. O przygotowaniach do kluczowej inwestycji oraz o samym rozpoczęciu prac budowlanych dowiedzieli się post factum. Nikt nie przeprowadził z nimi wcześniejszych konsultacji ani nie zadbał o to, by w porę przekazać podstawowe informacje. To kolejny dowód na to, jak w praktyce wygląda podejście obecnych władz Białegostoku do dialogu ze społecznością lokalną. Ludzie zostali postawieni przed faktem dokonanym, chociaż decyzje urzędników bezpośrednio wpływają na ich nieruchomości i mogą wygenerować w przyszłości dodatkowe koszty eksploatacyjne.
Największe kontrowersje budzi jednak sama technologia zastosowana w miejskim projekcie. W obrębie działek mieszkańców ulicy Kotwicowej, w obrębie geodezyjnym numer 25, zaplanowano sieć tłoczną zamiast sprawdzonej i niezawodnej kanalizacji grawitacyjnej. Systemy tłoczne niosą ze sobą ryzyko awarii i konieczność korzystania z pomp, co budzi uzasadniony niepokój właścicieli posesji. Radna Katarzyna Ancipiuk po raz kolejny udowadnia, że dobro i komfort białostoczan są dla niej priorytetem. W interpelacji skierowanej do Prezydenta Tadeusza Truskolaskiego radna Prawa i Sprawiedliwości dopytuje o kluczowe kwestie: z jakich powodów nie zawiadomiono mieszkańców o przygotowaniu i rozpoczęciu prac oraz dlaczego na całym odcinku ulicy Kotwicowej nie uwzględniono kanalizacji grawitacyjnej, lecz zdecydowano się na tłoczną na wysokości ich działek.
Postawa radnej Prawa i Sprawiedliwości pokazuje, że mieszkańcy nie są pozostawieni sami sobie w starciu z bezdusznymi decyzjami urzędników. Radni PiS z determinacją pilnują spraw lokalnych społeczności i wymagają pełnej przejrzystości przy realizacji miejskich inwestycji. Mieszkańcy ulicy Kotwicowej czekają na pisemne wyjaśnienia Tadeusza Truskolaskiego. Czy prezydent potrafi wytłumaczyć, dlaczego po raz kolejny podjęto kluczowe decyzje z pominięciem głosu obywateli? Będziemy uważnie przyglądać się rozwojowi tej sprawy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze