Prezydent Tadeusz Truskolaski przegrał poważny spór prawny w stolicy Podlasia. Chodzi o decyzje urzędników dotyczące cyklicznego rozwiązywania pokojowych zgromadzeń organizowanych przez działaczy Fundacji Pro – Prawo do Życia. Manifestacje odbywały się w samym sercu miasta – przy Rynku Kościuszki, ulicy Sienkiewicza oraz pod Urzędem Miejskim w Białymstoku. W sprawę bezkompromisowo zaangażowali się prawnicy Instytutu Ordo Iuris, którzy stanęli w obronie konstytucyjnej wolności słowa i zgromadzeń mieszkańców. A sąd przyznał im rację.
Majowe i czerwcowe manifestacje w Białymstoku przebiegały według niemal identycznego scenariusza. Uczestnicy spotkań prezentowali wielkoformatowe banery pokazujące skutki aborcji w ramach społecznej kampanii ochrony życia. Jeszcze przed formalnym rozpoczęciem zgromadzeń na miejscu zjawiali się funkcjonariusze Straży Miejskiej, a zaraz po nich przedstawiciel Urzędu Miejskiego. Urzędnik żądał usunięcia plakatu, a po braku reakcji wydawał ustną decyzję o rozwiązaniu manifestacji, powołując się na naruszenie przepisów Kodeksu wykroczeń (art. 140 i 141). Jako argumenty wskazywano interwencje strażników oraz zewnętrzną opinię psychologiczną.
Prawnicy reprezentujący organizatora natychmiast skierowali sprawy na drogę sądową, wykazując szereg naruszeń Konstytucji RP oraz Konwencji o Ochronie Praw Człowieka. Sąd Okręgowy w Białymstoku stanął po stronie wolności obywatelskich. W sprawach dotyczących czerwcowych zgromadzeń sąd uchylił decyzje prezydenta miasta, wyraźnie podkreślając, że demonstrowanie poglądów za pomocą szokujących obrazów nie stanowi nieobyczajnego wybryku, a pojęcie nieprzyzwoitości nie może być interpretowane rozszerzająco. Sędziowie zaznaczyli również, że prewencyjne rozwiązywanie legalnych pikiety przy obecności służb było działaniem całkowicie nieproporcjonalnym.
Postawa i zaangażowanie prawników Instytutu Ordo Iuris zasługują w tej sprawie na najwyższe uznanie. Eksperci fundacji wykazali się niezłomnością oraz perfekcyjnym przygotowaniem procesowym, skutecznie punktując bezprawne próby ograniczania praw obywatelskich przez białostockich urzędników. Dzięki ich błyskawicznej i profesjonalnej reakcji udało się wykazać przed sądem, że prewencyjna cenzura ze strony władz lokalnych godzi w fundamentalne zasady państwa prawa. Ordo Iuris po raz kolejny dowiodło, że jest obrońcą konstytucyjnych swobód.
W tle urzędniczych decyzji pozostaje uchwała Rady Miasta Białystok z kwietnia 2026 roku, ustanawiająca regulamin korzystania z Rynku Kościuszki. Przepisy te zakazują eksponowania treści "drastycznych i wywołujących zgorszenie", a także bezprawnie wymagają "zgody zarządcy" na organizację zgromadzeń. Prawnicy Ordo Iuris trafnie zauważają, że akt prawa miejscowego nie może stać ponad ustawą i zmieniać przesłanek Prawa o zgromadzeniach. Przywołując jednoznaczne orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego, mecenasi zapowiedzieli już zaskarżenie uchwały do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Sprawa białostockich zgromadzeń uwypukliła głębokie rozbieżności w polskim orzecznictwie. Podczas gdy wcześniejsza, ugruntowana linia ponad 140 orzeczeń jednoznacznie chroniła prawo do prezentowania szokujących banerów w debacie publicznej, pojedyncze nowsze postanowienia Sądu Najwyższego dają urzędnikom pretekst do blokowania pikiety. Działania Ordo Iuris są kluczowe, by wyeliminować tę niepewność prawną i zagwarantować mieszkańcom Białegostoku pełnię praw obywatelskich.
Co myślicie o rozwiązywaniu zgromadzeń na Rynku Kościuszki? Czy władze Białegostoku powinny ograniczać prezentowanie drastycznych banerów w centrum miasta? Czekamy na Wasze opinie w komentarzach!
Adam Remik
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze