Reklama

Jagiellonia rozbiła mistrza Gruzji! Liga Europy blisko

Wielkie piłkarskie święto przy Słonecznej i pokaz siły Dumy Podlasia! Jagiellonia Białystok pokonała mistrza Gruzji, Iberię 1999 Tbilisi, aż 4:0 w pierwszym meczu IV rundy eliminacji Ligi Europy. Zespół Adriana Siemieńca zaprezentował niesamowitą skuteczność, a kibice zgromadzeni na Chorten Arenie przeżyli wieczór pełen wielkich emocji. Awans do fazy ligowej jest już na wyciągnięcie ręki!

Niepewny początek i kapitalna odpowiedź gospodarzy

Zanim żółto-czerwona lokomotywa rozpędziła się na dobre, pierwsze minuty wywołały sporo niepokoju. Gruzini wyszli na murawę bez kompleksów, mijali białostocki pressing i stwarzali groźne sytuacje. Sławomir Abramowicz musiał wykazać się pełną koncentracją, by uchronić zespół przed utratą gola.  

Białostoczanie potrzebowali około kwadransa, aby złapać odpowiedni rytm. Gdy inicjatywę przejęli gospodarze, wydarzenia potoczyły się błyskawicznie. Najpierw groźnie uderzał rewelacyjny tego wieczoru Jeremy Agbonifo, a chwilę później po podaniu Kajetana Szmyta piłka wpadła do siatki, lecz arbiter odgwizdał spalonego. Kibice nie musieli jednak długo czekać na wybuch radości. 

Reklama

Imaz poprawia, Agbonifo dobija do szatni

Przełomowy moment nastąpił po akcji Agbonifo, który został sfaulowany na skraju pola karnego. Arbiter wskazał na jedenasty metr, co wywołało protesty gości. Do piłki podszedł Jesus Imaz. Choć bramkarz Iberii wyczuł jego pierwszy strzał, sędzia nakazał powtórzenie rzutu karnego z powodu błędu rywali. Za drugim razem zawodnik Jagiellonii nie dał szans bramkarzowi, otwierając wynik. 

Tuż przed przerwą kapitalną formę przypieczętował Agbonifo. Młody skrzydłowy zbiegł w pole karne i precyzyjnym wykończeniem podwyższył na 2:0. Duma Podlasia schodziła do szatni z zasłużoną i komfortową zaliczką. 

Reklama

Białostocka twierdza i efektowna końcówka

Mecz oglądało na żywo 19 108 widzów. Trybuny Chorten Areny gorąco dopingowały Żółto-Czerwonych. Chociaż Gruzini ponownie próbowali przejąć inicjatywę a nawet zdobyli gola, nieuznanego ze względu na faul na Kajetanie Szmycie to Jagiellonia szybko opanowała sytuację. 

W 63. minucie po dośrodkowaniu Guilherme Montoi z rzutu wolnego, piłka odbiła się od głowy Ibrahima Alhassana i wpadła do siatki. Samobójcze trafienie dało gospodarzom prowadzenie 3:0. Trener Siemieniec wprowadził na boisko świeże siły, w tym Sergio Lozano. To właśnie on postawił efektowną kropkę nad „i”. W doliczonym czasie gry Lozano popisał się przepięknym uderzeniem z dystansu, ustalając wynik na 4:0. 

Reklama

Trener Siemieniec tonuje nastroje: Ręce na kołderkę

Mimo okazałego zwycięstwa, szkoleniowiec Dumy Podlasia przestrzega przed przechwałkami i pewnością przypominając, że to dopiero pierwsza połowa rywalizacji. 

 „Wyjeżdżają stąd bardzo rozczarowani, ale pokazali, że potrafią być groźni. To fantastyczny wynik, ale to dwumecz i musimy tam pojechać z kontrolą i odpowiedzialnością. Przy swoich kibicach rywal nie będzie miał nic do stracenia” – podkreślał po meczu Adrian Siemieniec.

Szkoleniowiec odniósł się również do pytań o grę w fazie ligowej – „Na pytanie o Ligę Europy wolałbym odpowiadać po drugim meczu. Piłka nie lubi przechwałek. Na razie ręce na kołderkę i trzeba się skupić na rewanżu” – dodał z charakterystycznym spokojem. 

Reklama

Przed Jagiellonią daleka podróż do Gruzji. Rewanżowe spotkanie w Tbilisi wyłoni drużynę, która zagra w fazie ligowej Ligi Europy. Z taką zaliczką białostoczanie są o krok od napisania kolejnego, historycznego rozdziału! 

Jagiellonia Białystok - Iberia 1999 Tbilisi 4:0 (2:0). Bramki: Jesús Imaz 34-karny, Jeremy Agbonifo 45, Guilherme Montóia 62, Sergio Lozano 90. Żółte kartki: Yūki Kobayashi (Jagiellonia), Ibrahim Abdullahi, Giorgi Kobuladze, Vahid Selimović, Nikoloz Dadiani, Eldar Kulijew (Iberia). Sędziował: Ricardo de Burgos Bengoetxea (Hiszpania). Widzów: 19 108.

Reklama

Jagiellonia: Sławomir Abramowicz - Norbert Wojtuszek, Bernardo Vital, Yūki Kobayashi, Guilherme Montóia - Jeremy Agbonifo (59 Ousmane Sow), Taras Romanczuk, Jesús Imaz (70, Sergio Lozano), Anders Klynge, Kajetan Szmyt (79 Rodrigo Conceição) - Nik Prelec (79 Youssuf Sylla).

Iberia: Giorgi Makaridze - Giorgi Kobuladze (80 Sebastián Figueredo), Aleksandre Amisulaszwili (80 Nikoloz Boczoriszwili), Vahid Selimović, Dżemal-Giorgi Dżindżolawa - Stephen Ende (70 Amirani Dzagania), Ibrahim Alhassan Abdullahi (66 Giorgi Kucia), Nikoloz Dadiani (80 Eldar Kulijew), Bakar Kardawa, Zwiad Naczkebia - Nika Sicharulaszwili.

Reklama

KPZF

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 21/08/2026 10:16
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama