Funkcjonariusze Straży Granicznej z powodzeniem udaremnili próby przemieszczania pojazdów pochodzących z przestępstw na terenie Europy. Zmiana trasy z powodu nawigacji oraz sprawna współpraca jednostek doprowadziły do odzyskania mienia o łącznej wartości przekraczającej 260 tysięcy złotych.
Do pierwszego ze zdarzeń doszło na drogowym przejściu granicznym w Bezledach. Do odprawy zgłosił się obywatel Holandii podróżujący motocyklem marki Yamaha. Mężczyzna tłumaczył mundurowym, że pojawił się na przejściu przez pomyłkę, ponieważ błędnie pokierowała go nawigacja. Weryfikacja w systemach wykazała jednak, że pojazd o wartości 15 tys. zł został skradziony w Holandii. Kierujący nie miał prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego ani polisy OC.
Z kolei funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Rutce-Tartak (Podlaski Oddział SG) odzyskali skradzionego w Danii kampera. Informację o podejrzanym pojeździe przekazali strażnicy z sąsiedniego, warmińsko-mazurskiego oddziału. Patrol skierowany do akcji zatrzymał w Suwałkach do kontroli drogowej pojazd marki Fiat Ducato na litewskich numerach rejestracyjnych.
Szczegółowa kontrola wyazała wyraźną ingerencję w pole numerowe VIN. Sprawdzenie w bazach danych potwierdziło, że wyprodukowany w 2019 roku kamper o wartości około 250 tys. zł figuruje jako utracony w Danii. Dodatkowo kierujący nim 42-letni obywatel Łotwy legitymował się podrobionym prawem jazdy.
Obywatel Łotwy został natychmiast zatrzymany i wraz ze skradzionym kamperem przekazany do dyspozycji funkcjonariuszy z Placówki SG w Rutce-Tartak, którzy prowadzą dalsze czynności w tej sprawie.
Co myślicie o czujności naszych pograniczników? Czy nawigacja faktycznie poprowadziła kierowcę na granicę przez przypadek? Zapraszamy do komentowania!
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze