Dwaj mieszkańcy powiatu monieckiego przekonali się, że bezmyślne wzywanie służb ratunkowych do zmyślonych zagrożeń niesie za sobą natychmiastowe konsekwencje prawne. Funkcjonariusze z Moniek ukarali autorów fałszywych alarmów mandatami i przypominają, że w czasie obsługiwania fikcyjnej interwencji ktoś inny może walczyć o życie.
W ostatnich dniach dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Mońkach odebrał pilne sygnały o rzekomych przestępstwach oraz bezpośrednim zagrożeniu zdrowia i życia mieszkańców. Na miejsca zdarzeń natychmiast wysłano patrole. Po przybyciu mundurowych i przeprowadzeniu czynności okazało się, że obie sytuacje były od początku do końca zmyślone. Za bezpodstawne zaangażowanie policjantów odpowiadają mężczyźni w wieku 34 oraz 69 lat.
Zarówno 34-latek, jak i 69-latek zostali przez funkcjonariuszy ukarani mandatami karnymi. Monieccy policjanci zapowiadają brak pobłażliwości dla kolejnych osób blokujących numery alarmowe. Stróże prawa regularnie borykają się ze zgłoszeniami wynikającymi ze złośliwości, bezmyślności czy chęci rozwiązywania prywatnych konfliktów.
Policjanci apelują do mieszkańców całego regionu o rozsądek. Każdy fałszywy alarm generuje niepotrzebne koszty, ale przede wszystkim blokuje patrole, które w tym samym czasie mogą być potrzebne do ratowania zdrowia i życia w zupełnie innym miejscu na terenie powiatu. Numery alarmowe, takie jak 112, służą wyłącznie do reagowania w sytuacjach rzeczywistego zagrożenia.
Co myślicie o postępowaniu zgłaszających? Czy Waszym zdaniem mandaty są wystarczającą karą za bloki sił ratunkowych? Czekamy na Wasze opinie w komentarzach!
AR
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze