Pucharowa przygoda Jagiellonii Białystok dostarcza kibicom z Podlasia niezapomnianych wrażeń, ale europejskie mecze na Słonecznej wiążą się również z bardzo surowymi konsekwencjami ze strony piłkarskich władz. Europejska Unia Piłkarska (UEFA) po raz kolejny przyglądała się organizacji starć w Białymstoku i nie dopatrzyła się taryfy ulgowej dla Dumy Podlasia. Organ dyscyplinarny wydał właśnie oficjalny wyrok, który uderzy żółto-czerwonych bezpośrednio po kieszeni.
Europejska federacja od lat skrupulatnie egzekwuje swoje rygorystyczne przepisy, a na stadionie miejskim w Białymstoku dopatrzono się kilku poważnych przewinień podczas pucharowego pojedynku ze szkockim Rangers FC. Największe zastrzeżenia kontrolerów wzbudziło zachowanie trybun i oprawa przygotowana na to widowisko. Za odpalenie środków pirotechnicznych Jagiellonia Białystok została ukarana grzywną w wysokości aż 60 tysięcy euro.
To jednak nie koniec zastrzeżeń europejskich działaczy wobec białostockiego klubu. UEFA doliczyła kolejne sankcje finansowe – 11 tysięcy euro za blokowanie przejść komunikacyjnych na trybunach oraz 15 tysięcy euro za opóźnienie rozpoczęcia spotkania. Łącznie do kasy federacji ze Słonecznej trafi pokaźna kwota, przekraczająca w przeliczeniu ponad 300 tysięcy złotych. Działacze z Białegostoku muszą znowu płacić za emocje towarzyszące pucharowym wieczorom.
Europejskie organa dyscyplinarne oceniały w tym samym panelu również inne polskie zespoły walczące w eliminacjach. Przykładowo Raków Częstochowa za nieprawidłowości organizacyjne w pojedynku z Valletta FC otrzymał karę zaledwie 8 tysięcy euro za niedrożne przejścia, a ich członek sztabu został zawieszony na jedno spotkanie. Porównanie tych decyzji wyraźnie pokazuje, że to właśnie na Białystok skierowane było najsurowsze oko kontrolerów UEFA. Działacze z Nyonu nie zamierzają przymykać oka na jakiekolwiek uchybienia na obiekcie przy ul. Słonecznej. Dla białostockiego klubu tak spora grzywna to istotny ubytek w budżecie, który mógłby zostać przeznaczony na wzmocnienia pierwszej drużyny czy rozwój klubowej akademii. Z drugiej strony gorąca atmosfera na trybunach w Białymstoku pozostaje wizytówką Jagiellonii na europejskiej arenie, choć jak widać kosztuje ona niezwykle dużo.
Sytuacja ta stawia przed władzami Jagiellonii Białystok oraz środowiskiem kibicowskim duże wyzwanie przed kolejnymi potyczkami w pucharach. Dalsze recydywy w kwestii pirotechniki czy niedrożnych przejść na Słonecznej mogą skutkować jeszcze bardziej dotkliwymi karami, ze zamykaniem poszczególnych sektorów lub całego stadionu włącznie. Pytanie, jak klub poradzi sobie z pogodzeniem gorącego, białostockiego dopingu z surowymi wymogami UEFA, pozostaje na ten moment otwarte.
KPZF
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze