Świetny występ Oskara Pietuszewskiego w barwach FC Porto przeciw Benfice Lizbona ma ciąg dalszy. W środę na oficjalna strona ligi portugalskiej poinformowała, że Oskar Pietuszewski otrzymał nagrodę: został piłkarzem tygodnia. Z zamieszczonej grafiki wynika, że 17-latek otrzymał aż 58 procent głosów. Jednocześnie portugalskie media donoszą, że wartość Oskara wzrosła znacząco, a bramka Pietuszewskiego w portugalskim klasyku obiegła cały świat.
Choć mecz z Benficą zakończył się remisem 2:2, świat obiegły obrazki z końcówki pierwszej połowy spotkania. Oskar Pietuszewski, wychowanek Jagiellonii Białystok, stanął oko w oko z legendarnym Nicolasem Otamendim. 17-latek nie przestraszył się mistrza świata – efektownym zwodem zostawił Argentyńczyka w tyle i huknął z lewej nogi nie do obrony, wyprowadzając Porto na prowadzenie 2:0.
Tym trafieniem Polak nie tylko wprawił w osłupienie kibiców na Estadio da Luz, a portugalska prasa, w tym dziennik "A Bola", nie szczędzi pochwał, pisząc o "czystej magii 17-latka".
Świetna atmosfera w zespole przekłada się na boiskowe relacje. Podczas środowego treningu Pietuszewski oraz Jan Bednarek zostali bohaterami nietypowego rytuału. Koledzy z drużyny przygotowali dla nich specjalny „tunel”, przez który Polacy musieli przebiec, zbierając symboliczne razy od reszty ekipy.
To tradycyjny sposób na uhonorowanie wielkich osiągnięć. W przypadku Bednarka powodem była prawdopodobnie kolejna nagroda dla najlepszego obrońcy ligi portugalskiej. U Pietuszewskiego celebrowano historyczny rekord i status nowej gwiazdy ligi. Od momentu styczniowego transferu Polak zagrał w 8 meczach, strzelił 2 gole i zaliczył 2 asysty, błyskawicznie adaptując się do gry na najwyższym poziomie.
Błyskawiczny rozwój Pietuszewskiego widać nie tylko na boisku, ale i w raportach analitycznych. Choć Porto zapłaciło Jagiellonii 10 mln euro (wliczając bonusy), serwis CIES Football Observatory szacuje obecną wartość nastolatka już na 20 milionów euro. W zaledwie dwa miesiące Polak podwoił swoją cenę. Klauzula odstępnego w kontrakcie Pietuszewskiego wynosi 60 mln euro i w momencie podpisywania wydawała się barierą nie do przebicia. Jeżeli jednak weźmiemy pod uwagę tempo w jakim rośnie wartość wychowanka Jagi może się okazać, że ta kwota wcale nie jest barierą aż tak kosmiczną. Zwłaszcza, że zdaniem CIES, które ocenia potencjał Polaka jego ocena wynosi 75 punktów na 100 możliwych (kryteria: drybling, kreowanie sytuacji, wykończenie). Nic dziwnego, że w kibice FC Portu już teraz postrzega go jako kandydata na rekordowy transfer w przyszłości.
Z sukcesów Oskara niezwykle cieszą się w Białymstoku. Jagiellonia nie tylko zarobiła solidne pieniądze na samej sprzedaży, ale dzięki mądrej konstrukcji umowy, każde kolejne trafienie 17-latka przybliża klub do otrzymania atrakcyjnych bonusów ("odmrażanie" kwot warunkowych). Co więcej, jeśli Pietuszewski zostanie sprzedany za kwotę zbliżoną do klauzuli (60 mln euro), Jagiellonia może liczyć na procent od kolejnego transferu oraz tzw. Solidarity Contribution.
Mimo ogromnej formy, Pietuszewski nie pomoże drużynie w dzisiejszym starciu Ligi Europy ze Stuttgartem (12 marca), ponieważ nie został zgłoszony do tych rozgrywek. Do Niemiec polecieli jednak Bednarek i Kiwior, którzy mają zatrzymać ataki rywali i potwierdzić dominację Polaków w barwach "Smoków".
A Oskar? Pewnie pracuje nad tym, żeby błysnąć w kolejnym meczu ligowym. Czym jeszcze zaskoczy kibiców FC Porto, Jagiellonii i innych fanów futbolu w Polsce?
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze