Podlaski Urząd Celno-Skarbowy w Białymstoku podsumował wyniki kontroli za pierwsze półrocze 2026 roku. Działania funkcjonariuszy oraz skrupulatne postępowania podatkowe wymierzone w duże, w tym często zagraniczne firmy, przyniosły imponujący efekt. Do budżetu państwa trafiło dodatkowo aż 116 mln zł. Co kluczowe, większość tej potężnej kwoty stanowiły dobrowolne wpłaty dokonane przez samych podatników po wykazaniu im nieprawidłowości.
Największe uszczuplenia ujawniono w obszarze podatku od towarów i usług. Z tytułu VAT do państwowej kasy wpłynęło ponad 53 mln zł. Kontrolerzy z Białegostoku natrafili przede wszystkim na proceder wystawiania tzw. fikcyjnych faktur, które nie odzwierciedlały rzeczywistych transakcji gospodarczych. Częstą praktyką u ukaranych podmiotów było także celowe zaniżanie obrotów poprzez ukrywanie realnej sprzedaży.
Skuteczność podlaskiej KAS widoczna była również w podatkach dochodowych. W przypadku PIT odzyskano ponad 35 mln zł – tu głównym uchybieniem było unikanie opodatkowania zysków z udziałów w spółkach. Z kolei w podatku CIT (28 mln zł) uchybienia dotyczyły głównie nieprawidłowości w cenach transferowych oraz błędnego stosowania ulg. Co ciekawe, w PIT i CIT dobrowolne wpłaty stanowiły aż 75 proc. odzyskanych kwot.
Ponad połowa z odzyskanych 116 mln zł pochodziła z korekt deklaracji złożonych przez przedsiębiorców, którzy zgodzili się z ustaleniami PUCS. Rekordowa jednorazowa wpłata wyniosła aż 43 mln zł – przekazała ją grupa powiązanych ze sobą firm, które stosowały ten sam mechanizm unikania CIT i PIT. Skuteczność białostockich kontrolerów pokazuje, że skarbówka coraz sprawniej wykrywa nawet skomplikowane schematy finansowe.
Co sądzicie o wynikach podlaskiej skarbówki? Czy tak wysokie kwoty odzyskanych podatków to dowód na rosnącą skuteczność służb, czy raczej na skalę kombinacji w biznesie? Dajcie znać w komentarzach!
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze