Zima w pełni, ale wielu białostoczan już teraz przegląda oferty biur podróży i portale rezerwacyjne. Jak pokazują najnowsze badania „My Luxoria” ze stycznia 2026 roku, nasze podejście do urlopów przechodzi fascynującą metamorfozę. Wybór kierunku nie zależy już tylko od ceny czy pogody – coraz częściej liczy się to, jak nasze wczasy zaprezentują się na ekranie smartfona oraz czy pozwolą nam na totalne wyciszenie.
Dla blisko 60% Polaków kluczowym kryterium wyboru miejsca na urlop stała się jego... „fotogeniczność”. Trend ten, nazywany planowaniem pod narrację social mediów, dominuje zwłaszcza u osób młodych (18–24 lata), ale jest silny również w grupie 25–44 lata. Chcemy wakacji, które po prostu dobrze wyglądają na Instagramie czy TikToku.
Estetyka miejsca stała się dla nas sygnałem wysokiej jakości. Szukamy luksusowych willi, unikalnych widoków i miejsc z „duszą”, które pomogą nam budować wizerunek w sieci. Co ciekawe, im wyższe zarobki badanych, tym częściej przyznają oni, że wygląd destynacji na zdjęciach ma dla nich kluczowe znaczenie.
Mimo miłości do mediów społecznościowych, w 2026 roku rynkiem turystycznym rządzi paradoks. Obok chęci pokazania się światu, rośnie w nas ogromna potrzeba ciszy. Pojęcie „silent travel” przestaje być niszową ciekawostką, a staje się standardem. Ponad 26% z nas szuka bliskości natury, a co czwarty Polak deklaruje, że najważniejszym filtrem przy wyborze oferty jest brak tłumów i święty spokój.
To zmiana filozofii: odchodzimy od wakacji jako listy zabytków do „odhaczenia”. Teraz urlop ma być formą świadomej regeneracji psychicznej. Mężczyźni częściej stawiają na ciszę, natomiast kobiety szukają autentycznych przeżyć i emocjonalnego resetu.
Młodzi Polacy wyznaczają kierunek, w którym podąży cała branża. W 2026 roku cenimy elastyczność – brak sztywnego grafiku zwiedzania i możliwość decydowania o rytmie dnia na bieżąco. Rośnie też znaczenie prywatności. Zamiast ogromnych hoteli z setkami gości, coraz chętniej wybieramy prywatne apartamenty lub domy wakacyjne, które dają poczucie bezpieczeństwa i intymności.
Eksperci podkreślają: rok 2026 to czas, w którym nie pytamy już „dokąd”, ale „jak” chcemy się czuć. Komfort, natura i estetyka to trio, które zdefiniuje nasze nadchodzące lato.
AR
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze