Dobrze zaczęła sezon Jagiellonia II Białystok, która na wyjeździe pokonała zespół Mazovii Mińsk Mazowiecki. Ekipa Daniela Ruska pokonała po szalonym meczu beniaminka z Mazowsza, choć w tym meczu nie brakowało zwrotów akcji.
Spotkanie inauguracyjne lepiej rozpoczęła Mazovia Mińsk Mazowiecki, która dłużej utrzymywała się przy piłce i stworzyła groźne sytuacje – m.in. po strzałach Rafała Parobczyka oraz uderzeniu w poprzeczkę po rzucie rożnym. Rezerwy Jagiellonii Białystok pod wodzą trenera Daniela Ruska obrały jednak przemyślaną taktykę, nastawiając się na błyskawiczne kontrataki. Pierwszy z nich, wyprowadzony po kwadransie gry, przyniósł prowadzenie. Szymon Skonieczny obsłużył podaniem Adriana Ziarka, który otworzył wynik meczu. W 25. minucie było już 2:0 – po strzale Skoniecznego piłka trafiła w słupek, a dobitką popisał się Maksim Kononow.
Kluczowy moment pierwszej połowy nastąpił w 29. minucie. Po zagraniu ręką obrońcy Żółto-Czerwonych w własnym polu karnym, arbiter podyktował rzut karny dla gospodarzy. Bramkarz Jagiellonii II, Adrian Damasiewicz, zaprezentował jednak znakomitą dyspozycję i wygrał pojedynek z Patrykiem Zychem. Kilka minut później sytuacja mińszczan skomplikowała się jeszcze bardziej – Mateusz Szwed otrzymał drugą żółtą kartkę za symulowanie faulu w polu karnym i musiał opuścić boisko. Znakomitą pierwszą część spotkania podsumował w 44. minucie bohater meczu Szymon Skonieczny, wygrywając sytuację sam na sam i podwyższając prowadzenie białostoczan na 3:0.
Mimo gry w osłabieniu, w drugiej połowie Mazovia ruszyła do odrabiania strat, podczas gdy białostoczanie oddali inicjatywę. W 60. minucie nadzieję gospodarzom dał Adrian Gilant, zdobywając pierwszą bramkę dla Mińska. Dziesięć minut później Michał Gładysz strzelił gola kontaktowego na 2:3. W końcówce spotkania rywale postawili wszystko na jedną kartę, a w pole karne Jagi II dwukrotnie przy stałych fragmentach gry wbiegał nawet bramkarz Józef Burta. Młodzi zawodnicy z Białegostoku zdołali jednak przetrwać napór i utrzymać korzystny rezultat do ostatniego gwizdka.
Wygrana na trudnym terenie z doświadczonym beniaminkiem to świetny prognostyk dla rezerw Jagiellonii Białystok na początek nowego sezonu. Choć druga połowa wymaga jeszcze analizy i wyciągnięcia wniosków, postawa w pierwszej części meczu, wysoka skuteczność kontrataków oraz bohaterzy w postaci Damasiewicza i Skoniecznego dały białostoczanom pierwsze bardzo ważne trzy punkty.
Mazovia Mińsk Mazowiecki – Jagiellonia II Białystok 2:3 (0:3), Bramki: Adrian Ziarek 15, Maksim Kononow 25, Szymon Skonieczny 44 – Adrian Gilant 60, Michał Gładysz 76. Żółte kartki: Mateusz Szwed, Tomasz Wełna, Mateusz Bienias, Alan Grabek, Michał Kuczałek (Mazovia), Adrian Duchnowski, Cezary Kuprianowicz (Jagiellonia II). Czerwona kartka: Mateusz Szwed 39 (Mazovia, za 2. żółte). Sędziował: Mateusz Złotnicki (Lublin). Widzów: 700.
Mazovia: Józef Burta – Mateusz Szwed, Mateusz Bienias (46 Michał Gładysz), Oskar Siwkowski, Tomasz Wełna, Cezary Sauczek – Adrian Gilant, Rafał Parobczyk (46 Michał Janota), Michał Kuczałek (82 Michał Kobiałka), Patryk Zych (68 Radosław Cielemęcki) - Mateusz Augustyniak (88 Adrian Szczutowski).
Jagiellonia II: Adrian Damasiewicz – Cezary Kuprianowicz, Adrian Duchnowski (46 Hubert Samotyja), Błażej Rusiłowicz, Krystian Tymoszczuk – Adrian Ziarek, Dawid Polkowski, Jan Konachowicz, Olaf Pawelczyk (57 Paweł Czułowski), Szymon Skonieczny (75 Paweł Pakieła) – Maksim Kononow (75 Mateusz Lange).

Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze