Do niecodziennego zdarzenia doszło w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Suwałkach. Jeden z mieszkańców miasta próbował podejść do egzaminu teoretycznego na prawo jazdy kategorii B, posługując się dowodem osobistym swojego znajomego. Plan spalił jednak na panewce, gdy czujnością wykazał się egzaminator, a cała sprawa natychmiast trafiła w ręce suwalskich policjantów.
Sytuacja rozegrała się podczas standardowej procedury weryfikacji danych przed rozpoczęciem testu teoretycznego. Egzaminator sprawdzający tożsamość kandydatów zauważył, że wizerunek mężczyzny oraz podane dane nie zgadzają się z dokumentem przedstawionym przez zdającego. Pracownik WORD natychmiast przerwał procedurę i powiadomił dyżurnego komendy w Suwałkach. Skierowany na miejsce patrol policji szybko ustalił prawdziwe dane osobowe oszusta.
Przyłapany na gorącym uczynku suwalczanin nie krył powodów swojego zachowania. Mężczyzna tłumaczył policjantom, że po prostu chciał wyświadczyć przysługę koledze, który od dłuższego czasu miał spore problemy ze zdaniem teorii. Teraz wyraz przyjacielskiej pomocy przyniesie poważne konsekwencje prawne. Funkcjonariusze ustalają szczegółowy zakres odpowiedzialności karnej obu mężczyzn – zarówno pomocnika, jak i właściciela dokumentu.
Co sądzicie o takim zachowaniu? Czy „kumplowska pomoc” w tym wydaniu zasługuje na surową karę? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach!
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze