Tur Basket Bielski Podlaski wygrał bardzo ważne spotkanie z AZS AWF Warszawa, choć przegrywał już 19 punktami. Niesamowity powrót zakończony happy-endem jest dowodem, że trener Rafał Król zna rezerwy swoich zawodników. Nie poradzili sobie trawieni kontuzjami gracze Młodych Żubrów, którzy tylko w 3 kwarcie rywalizowali jak równy z równym z Księżakiem Łowicz.
Niedzielne spotkanie 26. kolejki II ligi koszykówki mężczyzn przyniosło bolesną lekcję młodym adeptom basketu ze stolicy Podlasia. W hali Zespołu Szkół Mechanicznych przy ul. Broniewskiego 14 AK Młode Żubry Białystok wyraźnie uległy ekipie KS Księżak Łowicz 58:89.
Od pierwszych minut goście zdominowali spotkanie narzucając warunki, którym białostoczanie nie byli w stanie sprostać. Już po pierwszej kwarcie łowiczanie prowadzili 24:12, a do przerwy ich przewaga urosła do budzących wrażenie 24 punktów (47:23). Skuteczna defensywa i bezlitosne kontrataki pozwoliły przyjezdnym na pełną kontrolę nad przebiegiem rywalizacji przez niemal całe spotkanie. Choć trzecia odsłona była najbardziej wyrównanym fragmentem meczu, końcówka ponownie należała do Księżaka. W szeregach Młodych Żubrów najskuteczniejsi byli Kacper Wierzbicki (16 pkt) oraz Cyprian Kurszel (15 pkt), jednak to po stronie gości siła ognia rozłożyła się bardziej równomiernie.
Dla białostockiej młodzieży, w której szeregach brak wielu kontuzjowanych zawodników niedzielny mecz to bolesne przypomnienie o dystansie dzielącym ich od ligowej czołówki, ale i niezwykle cenny materiał do analizy przed kolejnymi wyzwaniami w grupie B. Ekipa Jakuba Jakubca za tydzień czeka bardzo trudny mecz wyjazdowy z AZS AWF Warszawa (niedziela, 8 marca, godz. 15).
PGE AK Młode Żubry Białystok - KS Księżak Łowicz 58:89 (12:24, 11:23, 22:21, 13:21)
Sędziowali: Andrzej Malinowski, Bartłomiej Bielski.
Młode Żubry: Kacper Wierzbicki 16, Cyprian Kurszel 15, Dawid Kotyński 6, Dawid Jakubiec 2, Maciej Kurzyna 0, Kacper Prymaka 2, Michał Kamiński 3, Tymoteusz Malinowski 0, Filip Kudraszow 0, Michał Starzak 2, Michał Borowski 2, Krzysztof Zadykowicz 10.
Księżak: Krystian Koźluk 11, Patryk Gospodarek 8, Paweł Zalewski 12, Filip Munyama 8, Maciej Czemerys 3, Kacper Rogowski 5, Maciej Brzozowski 6, Jan Doroba 12, Bartosz Dylik 8, Karol Kołodziejczyk 4, Jakub Brandys 12.
Ten mecz to był prawdziwy horror zakończony jednak happy endem. Kibice z Bielska Podlaskiego obejrzeli Tura demonstrującego niesamowity charakter. Bielszczanie wyciągnęli wynik ze stanu, który wielu uznało już za beznadziejny, kiedy przegrywali już różnicą 19 punktów. Zamiast wysokiej porażki, fani zobaczyli heroiczną pogoń i dwudzieste drugie zwycięstwo w sezonie.
Początek meczu był dla Tura jak zimny prysznic. Prowadzeni przez doświadczonego Mateusza Szweda, goście błyskawicznie objęli prowadzenie 12:2. Choć Patryk Milewski i Aaron Weres dwoili się i troili, by zniwelować straty, pierwsza połowa należała do przyjezdnych, którzy schodzili na przerwę z komfortowym wynikiem 49:35.
Kiedy na początku trzeciej odsłony przewaga gości wzrosła do 19 punktów (60:41), na trybunach zapanowała nerwowa cisza. Wydawało się, że fotel wicelidera jest poważnie zagrożony. Wtedy jednak Tur "wrzucił piąty bieg". Sygnał do ataku dali: Bartosz Wróbel i Szymon Gralewski skutecznymi akcjami podkoszowymi. Znakomitą fazę rzutową miał też Aaron Weres, który mierzonymi "trójkami" doprowadzał rywali do rozpaczy. Świetnie radził sobie też w tej fazie spotkania Mikołaj Krakowiak, który harował jak wół w defensywie.
Przed ostatnią kwartą przewaga AZS-u stopniała do zaledwie sześciu oczek, a ostatnie dziesięć minut to popis gry Patryka Milewskiego oraz Piotra Bobki. Ten pierwszy dominował pod koszem, kończąc mecz z potężnym double-double (26 punktów, 10 zbiórek). Bobka natomiast zachował zimną krew na obwodzie, wyprowadzając Tura na prowadzenie 70:67. Gwoździem do trumny gości był moment, w którym ich kapitan, Mateusz Szwed, musiał opuścić parkiet za piąte przewinienie. Pozbawiony lidera AZS nie był w stanie zatrzymać rozpędzonych bielszczan.
Dzięki temu zwycięstwu Tur Bielsk Podlaski utrzymał się na fotelu wicelidera grupy B. To niezwykle ważne w kontekście nadchodzącej fazy play-off. Już za tydzień, 7 marca, podopiecznych Tura czeka trudny sprawdzian na wyjeździe w Pruszkowie.
KKS Tur Basket Bielsk Podlaski - AZS AWF Warszawa 88:80 (18:20, 17:29, 26:18, 27:13)
Sędziowali: Robert Rydz, Paweł Nieradko.
Tur: Szymon Gralewski 11, Hubert Miłak 0, Piotr Łucka 2, Patryk Milewski 26, Bartosz Wróbel 16, Piotr Bobka 5, Mateusz Fatz 3, Mikołaj Krakowiak 11, Kamil Kisiel 0, Aaron Weres 14.
AZS AWF: Lev Ostroverkh 8, Szymon Soszyński 12, Mateusz Szwed 20, Jerzy Kempa 18, Michał Oleksy 5, Antoni Wróblewski 0, Kacper Kieliszek 4, Michał Kolasa 13.
Pozostałe wyniki: Profi Sunbud PKK 99 Pabianice - HydroTruck Radom 93:94, Lublinianka KUL Basketball - Rysie Sochaczew 106:64, TSK Roś Pisz - Znicz Basket Pruszków 68:78, Bank Spółdzielczy Mińsk Mazowiecki - ŁKS II Politechnika Łódzka 87:77, RJ House Legion Legionowo - Trójka Żyrardów 96:67.

Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze