Cudu w rewanżowym meczu Tura Basket Bielsk Podlaski nie było. Nie było też rehabilitacji, a najlepsze można o tym meczu powiedzieć to tyle, że nie było blamażu i kompromitacji jak w Lubinie. Porażka w rewanżowym meczu fazy play-off różnicą 11 punktów chwały nie przynosi ale też nie jest katastrofą. Jest nim niestety wynik dwumeczu: Tur Basket Bielsk Podlaski przegrał dwumecz różnicą 41 punktów!
Środowa porażka kończy sezon 2025/26 dla Tura Basket Bielsk Podlaski. Ekipa trenera Rafała Króla miała w środę okazję i możliwość rehabilitacji po katastrofalnej porażce wyjazdowej w Lublinie (różnicą 30 punktów). Naprawdę tylko najwięksi optymiści mieli nadzieję, że bielszczanie odrobią stratę z pierwszego spotkania. Ale wiele osób spodziewało się, że Tur rewanż przynajmniej wygra. Niestety... skończyło się kolejną porażką. Tur poległ różnicą 11 punktów 78:89, choć dość długo ekipa gospodarzy miała szansę na korzystny wynik.
Mecz zaczął się obiecująco dla Tura, który prowadził 5:0 i 10:7. Dobrze punktował Bartłomiej Wróbel, Patryk Milewski i Piotr Bobka. Przyjezdni odrobili straty, ale gospodarzom ponownie udało się uzyskać przewagę (22:17). Kwartę zakończył celnym trafieniem Szymon Gralewski i bielszczanie skończyli I kwartę prowadząc 24:19.
Po 3 minutach drugiej kwarty Lublinianka odrobiła stratę po trójce Kwiatkowskiego (27:27). Bielszczanie jeszcze kilka razy odskakiwali na kilka punktów (33:28, 37:30), ale końcówka pierwszej połowy należała do gości, którym udało się ją zakończyć trafieniami z osobistych. Dlatego przegrali ją różnicą tylko 3 oczek.
Początek drugiej połowy to przez kilka pierwszych minut wyrównana walka kosz za kosz. Bielszczanie znowu odskakiwali na kilka punktów, a goście doprowadzali do remisu. Ostatnie słowa trzeciej kwarty należały do Tura, który zakończył ją wygrywając 65:61. Niestety tylko 4 punkty przewagi wskazywały, że Turowi nie uda się odrobić strat w pierwszego meczu. Była jednak szansa na chociaż częściową rehabilitację przez wygraną. I na to liczyli kibice w Bielsku Podlaskim.
W ostatniej kwarcie doznali pełnego rozczarowania. Goście nie tylko wyrównali, ale po dwóch minutach walki wyszli na prowadzenie (72:69) po trafieniu Glonka. Kiedy po trójce Wiśniewskiego koszykarze z Lublina prowadzili 78:71 nadzieje na to, że gorycz odpadnięcia z play-off zostanie osłodzona chociaż domowym zwycięstwem w rewanżu były coraz mniejsze. Lublinianie konsekwentnie powiększali przewagę i na 5 minut przed końcową syreną prowadzili już 11 punktami (84:73). Do samego końca Lublinianka kontrolowała sytuację nie pozwalając rywalom na odrobienie straty i wygrywając mecz 89:78.
Tur Basket Bielsk Podlaski - Lublinianka KUL Basketball Lublin 78:89 (24:19, 18:20, 23:22, 13:28)
Sędziowali: Patryk Goławski, Adam Flis.
Tur: Piotr Bobka 8, Szymon Gralewski 8, Piotr Łucka 15, Patryk Milewski 7, Bartosz Wróbel 12, Kacper Jakuć 0, Hubert Miłak 11, Jakub Grigoruk 0, Łukasz Kuczyński 8, Mikołaj Krakowiak 4, Aaron Weres 5.
Lublinianka: Adam Myśliwiec 14, Michael Gospodarek 10, Bartłomiej Karolak 5, Nikodem Biliński 14, Wiktor Górzyński 3, Piotr Glonek 18, Mateusz Wiśniewski 7, Marat Jankowski 0, Olgierd Sędkłak 3, Mateusz Kwiatkowski 10.
Pierwszy mecz Lublinianka KUL Basketball Lublin - Tur Basket Bielsk Podlaski 83:53.
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze