Funkcjonariusze augustowskiej drogówki zostali pilnie zadysponowani do kolizji drogowej, do której doszło w jednej z miejscowości na terenie powiatu augustowskiego. Na miejscu śledczy ustalili, że kierujący pojazdem marki Audi podczas manewru wyprzedzania doprowadził do groźnego zderzenia z jadącym prawidłowo Volkswagenem. Zamiast zatrzymać się i sprawdzić stan uczestników kolizji, sprawca natychmiast odjechał, próbując uniknąć odpowiedzialności.
Mundurowi niezwłocznie rozpoczęli przeczesywanie okolicy w poszukiwaniu uciekiniera. Zaledwie kilka kilometrów od miejsca zdarzenia natrafili na rozbite Audi, które zostało porzucone na poboczu lokalnej drogi. Dalsze, intensywne czynności operacyjne szybko doprowadziły policjantów z patrolówki do miejsca przebywania potencjalnego kierowcy.
Typowany 35-latek został zatrzymany w swoim domu. Podczas rozmowy z funkcjonariuszami mężczyzna przyznał się do prowadzenia Audi i spowodowania kolizji. Szybko wyszło na jaw, dlaczego tak bardzo zależało mu na ucieczce. Mężczyzna w ogóle nie miał prawa siadać za kółkiem ze względu na aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Co więcej, przeprowadzone badanie wykazało obecność amfetaminy w jego organizmie, w związku z czym pobrano mu krew do dalszych badań toksykologicznych.
Od ostatecznych wyników analizy laboratoryjnej zależeć będzie dokładny zakres zarzutów. Za złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności, natomiast za jazdę pod wpływem środków odurzających – do 3 lat więzienia. Mężczyzna odpowie również za spowodowanie kolizji drogowej i ucieczkę z miejsca zdarzenia. Co sądzicie o kierowcach wsiadających za kółko po narkotykach mimo zakazów? Czy kary za łamanie decyzji sądowych są w Polsce wystarczające? Czekamy na Wasze opinie w komentarzach!
AR
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze