Część mieszkańców osiedla Białostoczek przeżywała w niedzielę powtórkę z czarnego scenariusza. W niedzielne przedpołudnie sporą część osiedla została pozbawiona wody. Awaria dotknęła mieszkańców z ulic: Sokólskiej, Radzymińskiej, Zagumiennej, Olsztyńskiej, Sitarskiej, Białostoczek, Brzeskiej, Buskiej oraz przyległych. Służby ratunkowe i ekipy techniczne Wodociągów Białostockich pojawiły się na miejscu tuż przed godziną 23:00, rozpoczynając wyścig z awarią i mrozem.
Informacje o awarii zaczęły napływać w niedzielne południe. Na miejscu pojawiły się ekipy odpowiedzialne za naprawę sieci wodociągowej, a spółka Wodociągi Białostockie zamieściły komunikat.
- Na parkingu przy Sokólskiej 3A pękła rura z gorącą wodą. Służby techniczne Białostockiej Spółdzielni Mieszkaniowej zareagowali szybko na zgłoszenie i próbowali zamknąć zawory ale woda płynęła ze studzienki przez kilka godzin - zgłosiła nam problem jedna z mieszkanek.


Fot. Spotted Białostoczek
Woda pojawiła się na pobliskim parkingu i zalała ścieżki i chodniki zamieniając miejsce w ślizgawkę i lodową rynnę. W pękniętej rury lała się ciepła woda. Po ponad godzinie Wodociągi Białostockie zamknęły dostęp do wody dla sporej części osiedla i wydały komunikat.
Wodociągi Białostockie informują, że w dniu 11.01.2026 r. z powodu awarii na sieci wodociągowej nastąpiła tymczasowa przerwa w dostawie wody do budynków przy ul. Sokólskiej, Radzymińskiej, Zagumiennej, Olsztyńskiej, Sitarskiej, Białostoczek, Brzeskiej, Buskiej oraz przyległych. Przewidywany czas usunięcia awarii godz. 2:00. Przedsiębiorstwo dokłada starań, aby uciążliwości były jak najmniej odczuwalne i możliwie szybko usunięte - poinformowała spółka.
Niestety, awarie na Białostoczku przestają dziwić, a zaczynają irytować. Już przed rokiem Krzysztof Kita, rzecznik Wodociągów Białostockich wyjaśniał przyczyny gigantycznej awarii, która nie tylko pozbawiła dostępu do wody całe wielkie osiedle, ale także spowodowała zalania ulic. Na szczęście Białystok nie znajdował się wtedy pod wpływem śnieżnej i mroźnej zimy jak obecnie, bo problemy byłyby znacznie większe. Wówczas Kita przekazał, że "uszkodzona rura ma już swoje lata”.
Mówił o jednej z głównych magistral, które zostały położone dekady temu, by doprowadzać wodę z ujęcia w Jurowcach do serca Białegostoku. To jedna z najstarszych i jednocześnie najważniejszych arterii wodnych w mieście. I to właśnie ona jest odpowiedzialna za dostarczenia wody do tej części miasta.
Mieszkańcy do dziś doskonale pamiętają wielką awarię, która miała miejsce niemal dokładnie rok temu czyli 29 stycznia 2025. Wówczas oglądaliśmy zalane ulice, ciężki sprzęt w nocy i wielogodzinne przestoje w dostawach wody. Fakt, że magistrala pęka w tym samym rejonie, budzi pytania o stan techniczny całej nitki. Czy prowizoryczne łatanie „staruszki z Jurowiec” wystarczy, by zapewnić spokój osiedlu, które stale się rozbudowuje?
Nie da się uciec od spekulacji na temat wpływu pogody na ostatnie wydarzenia. Obecnie całe województwo podlaskie znajduje się w uścisku silnych mrozów – temperatura spada w nocy poniżej -20°C.
- Czy to właśnie mróz jest winowajcą? Choć rury magistralne są zakopane głęboko pod ziemią, gwałtowne zmiany temperatury i zamarzająca gleba powodują ogromne naprężenia gruntu. Obawiam się czy za chwilę nie będziemy mieli powtórki sprzed roku w znacznie gorszym wydaniu - bo z lodem i przenikliwym zimnem - mówił jeden z mieszkańców Białegostoczku, który skontaktował się z naszą redakcją.
Reklama
Te obawy mają swoje podstawy. Stara, żeliwna konstrukcja magistrali, która przez lata straciła swoją elastyczność, staje się w takich warunkach niezwykle podatna na pęknięcia, a ruchy zamarzniętej ziemi działają na rury niczym imadło. Jeśli dodamy do tego fakt, że magistrala transportuje wodę pod ogromnym ciśnieniem do innych części miasta, każda mikro-szczelina w osłabionym materiale błyskawicznie zamienia się w potężną wyrwę.
Mieszkańcy Białostoczka z niepokojem patrzą w prognozy pogody – przed nami jeszcze kilka nocy z ekstremalnie niskimi temperaturami. Pozostaje mieć nadzieję, że „najstarsza rura w mieście” wytrzyma tę próbę, a my nie będziemy musieli po raz kolejny wyciągać butelek z zapasową wodą.
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie