Białostoccy naukowcy po raz kolejny udowadniają, że stolica Podlasia jest silnym punktem na mapie światowej innowacji medycznej. Zespół pod kierownictwem dr. hab. inż. Piotra Mrozka, prof. PB, opracował i opatentował unikalny chip immunosensora, który może zrewolucjonizować wykrywanie chorób nowotworowych. Dzięki zastosowaniu nanotechnologii, urządzenie pozwala na niezwykle precyzyjne oznaczanie biomarkerów raka, co daje nadzieję na szybszą i skuteczniejszą diagnostykę.
Sekret białostockiego patentu tkwi w unikalnej, wielowarstwowej strukturze. Podczas gdy standardowe chipy wykorzystują głównie złoto, naukowcy z Politechniki Białostockiej postawili na autorskie połączenie srebra i złota. Taka konstrukcja – przypominająca mikroskopijną „kanapkę” – gwarantuje znacznie większą czułość urządzenia przy zachowaniu pełnej odporności chemicznej.
Precyzja wykonania chipa budzi podziw: warstwa złota ma grubość zaledwie 5 nanometrów. Dla wyobraźni – ludzki włos jest od niej około 10 000 razy grubszy. Taką dokładność udało się uzyskać dzięki specjalistycznej aparaturze w Instytucie Inżynierii Biomedycznej PB, która pozwala kontrolować osadzanie metalu z precyzją do pojedynczych nanometrów.
To, co wyróżnia ten wynalazek na tle innych, to funkcja obrazowania (imaging). Oznacza ona, że chip pozwala na jednoczesną analizę wielu próbek naniesionych w postaci kropelek. Dzięki kamerze rejestrującej sygnał, lekarz lub diagnosta widzi wyniki dla różnych parametrów w tym samym czasie bezpośrednio na monitorze.
– To pomaga w wykrywaniu chorób nowotworowych poprzez oznaczanie specyficznych reakcji przeciwciało-antygen – wyjaśnia prof. Mrozek. Wynalazek jest efektem współpracy Politechniki Białostockiej z Uniwersytetem w Białymstoku oraz Politechniką Poznańską, a badania wspierali medycy z UMB.
Choć proces komercjalizacji technologii jeszcze trwa, białostoccy studenci inżynierii biomedycznej już teraz uczą się o tym rozwiązaniu na zajęciach. Dla twórców najważniejszy jest jednak aspekt społeczny. – Jeśli nasze badania mogą przynieść społeczeństwu korzyści i ratować życie, to taka praca daje nam ogromną satysfakcję – podsumowuje prof. Mrozek. Patent o numerze P.438864 stał się faktem, a białostocka „nanokanapka” ma szansę stać się standardem w laboratoriach na całym świecie.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze