W czwartek, 28 maja, obchodzimy Światowy Dzień Walki z Nowotworami Krwi. To moment, w którym lekarze oraz organizacje pacjenckie głośno przypominają o problemie, który z roku na rok przybiera na sile. Najnowsze dane Krajowego Rejestru Nowotworów są bezwzględne – nowotwory hematologiczne są w naszym kraju rozpoznawane coraz częściej. Jeszcze do niedawna dramatyczną informację o chorobie Polacy słyszeli średnio co 40 minut. Dziś ten czas skrócił się do zaledwie 34 minut. Każdego dnia średnio 43 osoby dowiadują się, że ich układ krwiotwórczy został zaatakowany przez raka.
W skali roku nowotwory krwi diagnozuje się u około 15 600 pacjentów. Na tę zatrważającą liczbę składa się 11 500 przypadków białaczek i chłoniaków, 2 800 diagnoz nowotworów mieloproliferacyjnych (MPN) oraz 1 300 wykrytych zespołów mielodysplastycznych (MDS). Jak podkreślają wybitni hematolodzy, choroby te są wyjątkowo podstępne, ponieważ nie wybierają ofiar na podstawie wieku, płci, statusu społecznego czy niezdrowego stylu życia – mogą uderzyć w każdego z nas. Co gorsza, globalne dane World Marrow Donor Association potwierdzają, że zapotrzebowanie na skomplikowane przeszczepienia szpiku systematycznie rośnie na całym świecie.
Choroby hematologiczne potrafią przez długi czas rozwijać się w ukryciu, skutecznie maskując swoją obecność. Pierwsze symptomy bardzo łatwo zlekceważyć, zrzucając winę na zwykłe przemęczenie lub niedawną infekcję. Lekarze apelują o czujność i regularne wykonywanie podstawowej morfologii krwi, jeśli u pacjenta utrzymują się tzw. sygnały ostrzegawcze. Wśród nich wymienia się przewlekłe osłabienie, nawracające i trudne w leczeniu infekcje, obfite nocne poty, nagły spadek wagi bez wyraźnej przyczyny, powiększone węzły chłonne oraz niewytłumaczalną skłonność do powstawania siniaków czy drobnych wybroczyn na ciele.
Choć współczesna medycyna dysponuje nowoczesną chemioterapią i immunoterapią, dla wielu chorych jedyną i ostateczną szansą na przeżycie pozostaje przeszczepienie szpiku. Sukces procedury zależy od znalezienia idealnego dawcy niespokrewnionego, tzw. bliźniaka genetycznego, wykazującego zgodność tkankową w skomplikowanym układzie HLA. Statystyki są nieubłagane – zaledwie 25% chorych znajduje ratunek w kręgu najbliższej rodziny. Oznacza to, że aż 75% pacjentów jest całkowicie zależnych od bezinteresownej pomocy zupełnie obcych osób, których dane widnieją w bazach dawców szpiku.
Województwo podlaskie od lat aktywnie angażuje się w rejestrację potencjalnych dawców. Obecnie polska baza Fundacji DKMS zrzesza już ponad 2,1 miliona osób, a maj przyniósł symboliczny przełom – pobrano komórki od 17-tysięcznego dawcy faktycznego w historii fundacji. Aby dać szansę kolejnym chorym, rejestr musi stale rosnąć. Rejestracja jest bajecznie prosta: wystarczy zamówić na stronie internetowej dkms.pl darmowy pakiet, samodzielnie pobrać wymaz z wewnętrznej strony policzka i odesłać go w kopercie zwrotnej. Osoby już zarejestrowane powinny natomiast pamiętać o bieżącej aktualizacji swoich danych kontaktowych, by koordynatorzy mogli błyskawicznie zadzwonić, gdy ich bliźniak genetyczny będzie potrzebował pomocy.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze