W miniony weekend wystartowała czwarta liga podlaska. Wprawdzie Podlaski Związek Piłki Nożnej ogłosił przełożenie tej kolejki na 15 kwietnia (lub inny termin), ale chętni mogli zagrać. I 6 ekip zdecydowało się to zrobić. Tylko Tur Bielsk Podlaski zagrał na własnym terenie i wykorzystał to gromiąc Orła Kolno 5:0. Turośnianka zagrała na boisku w Wasilkowie (będzie tam grała do połowy kwietnia z powodu renowacji własnej murawy), a Krypnianka Krypno wybrała boisko w Ciechanowcu.
Mecz w Ciechanowcu wielkim widowiskiem nie był: Olimpia po zimie okazała się równie mocna jak ta jesienna. Lider z Zambrowa wygrał bardzo wyraźnie 6:0, a cztery gole strzelił jeszcze w pierwszej połowie.
- Mieliśmy plan taktyczny na to spotkanie i w wielu momentach staraliśmy się go realizować. Niestety, popełniliśmy za dużo karygodnych błędów indywidualnych, po których Olimpia zdobywała bramki. Przy takich pomyłkach bardzo trudno myśleć o korzystnym wyniku. Cieszy mnie jednak fakt, że w zespole było widać złość sportową, walkę i zaangażowanie. Jestem przekonany, że to zaprocentuje w dalszej części sezonu.
Warto też podkreślić, że chcemy stawiać na zawodników z naszego powiatu. W kadrze zespołu znajduje się ich aż dziewięciu - mówił po meczu Rafał Babul, trener nominalnych gospodarzy (mecz rozegrany był w Ciechanowcu).
A goście? Z sześciu goli kolejne dwa do swojego dorobku dorzucił absolutny lider klasyfikacji strzeleckiej w IV lidze Przemysław Jastrzębski (ma już 34 trafienia), a jedno Junior Radziński (12 bramek). Zambrowski team kolejny swój mecz zagra w najbliższą sobotę (14 marca) o 15.00 w Ciechanowcu. Rywalem będzie Supraślanka Supraśl.
Krypnianka swój kolejny mecz zagra w Bielsku Podlaskim, lecz rywalem nie będzie Tur lecz KS Michałowo, która na tym obiekcie wystąpi gościnnie, ale w roli gospodarza. Ten mecz zaplanowany jest na sobotę (14 marca) o godzinie 11.00.
Krypnianka Krypno - Olimpia Zambrów Bramki 0:6 (0:4). Bramki: Lawrence Kofi Mensah 17, Przemysław Jastrzębski 23, 81, Michał Steć 28, Łukasz Trąbka 37, Junior Radziński 69. Żółta kartka: Daniel Siemieniuk (Krypnianka). Sędziował: Jakub Kaseja.
Krypnianka: Mateusz Pasiecznik - Miłosz Szulżuk, Marcin Krysztopik, Daniel Siemieniuk (46 Filip Kaźmierczyk), Kamil Lisiewicz (46 Mateusz Haponik), Marek Garbowski (66 Kacper Karwowski), Sebastian Godlewski, Piotr Snarski (75 Karol Janik), Michał Osypiuk (46 Krystian Czerech), Krzysztof Osypiuk, Paweł Citkowski.
Olimpia: Paweł Rutkowski - Eugenio Cristoforo Bracelli, Marcel Gąsior (9 Junior Radziński), Przemysław Jastrzębski, Patryk Malinowski (83 Adam Puławski), Krystian Mantur (64 Michał Czarnecki), Lawrence Kofi Mensah, Tomasz Piekut, Michał Steć (70 Sebastian Dąbrowski), Łukasz Trąbka (70 Kamil Alexander Mosionek), Armin Wasiluk.
Inauguracja rundy w Bielsku Podlaskim wypadła okazale. Tur rozbił Orła Kolno aż 5:0, dając jasną odpowiedź na pytania o formę zespołu z Bielska Podlaskiego. Strzelanina rozpoczęła się błyskawicznie – już w 2 minucie po uderzeniu Patryka Niemczynowicza dobił Daniil Padzialinski i otworzył wynik. Choć goście na początku drugiej połowy groźnie odgryzali się za sprawą Krystiana Dzięgielewskiego, to gospodarze całkowicie kontrolowali przebieg spotkania. Show skradł debiutant Jakub Witkowski, który najpierw asystował przy golu Marcina Bazylewskiego (16 trafienie w sezonie), a w 59 minucie sam trafił do siatki. Bielszczanie nie zwalniali tempa: kwadrans przed końcem Patryk Niemczynowicz popisał się efektowną główką po precyzyjnej wrzutce „Bazyla”. Kropkę nad i postawił w przedostatniej minucie regulaminowego czasu gry Olaf Wysocki, który płaskim strzałem lewą nogą ustalił wynik na 5:0. Było to najwyższe domowe zwycięstwo Tura pod wodzą trenera Szklarzewskiego, a w końcówce szansę dostał też 17-letni debiutant Kamil Zagrobski.
Orzeł kolejny mecz zagra u siebie (na sztucznej murawie) w sobotę (14 marca) o godzinie 15.00, a rywalem będzie Turośnianka Turośń Kościelna. Bielszczanie zaś również w sobotę (14 marca) zagrają z LZS Krynki. Początek tego meczu o godzinie 17.00.
Tur Bielsk Podlaski - Orzeł Kolno 5:0 (0:0). Bramki: Daniil Padzialinski 2, Marcin Bazylewski 52, Jakub Witkowski 59, Patryk Niemczynowicz 75, Olaf Wysocki 89. Żółta kartka: Michał Tarnowski (Orzeł), Sędziował: Marcin Cieciorko.
Tur: Michał Nos - Krystian Kulikowski, Daniił Padzialinski, Mateusz Maliszewski, Maksymilian Tchórzewski - Jakub Witkowski (65 Dawid Nowakowski), Olaf Wysocki, Paweł Popik (83 Kamil Zagrobski), Patryk Stypułkowski (74 Bartosz Gulewicz) - Patryk Niemczynowicz, Marcin Bazylewski.
Orzeł: Sebastian Kozłowski - Tomasz Filipkowski, Szymon Ożarowski, Damian Mingielewicz, Patryk Kijek (83 Antoni Zabielski), Filip Pilch (69 Oliwier Zadroga), Karol Domurat, Marcin Trzciński, Karol Kuczyński (87 Oliwier Charubin), Michał Tarnowski (62 Krystian Sulewski), Krystian Dzięgielewski (87 Artur Dąbkowski).
Turośnianka - jako gospodarz - zagrała gościnnie w Wasilkowie, gdzie na sztucznej murawie i przy sztucznym oświetleniu mierzyła się z wiceliderem z Brańska. Był to zdecydowanie mecz na szczycie, bo gospodarze przed tym meczem zajmowali 4. lokatę. O ekipie z Turośni Kościelnej w przerwie zimowej krążyły plotki, że przeżywać będzie kryzys sportowy i finansowy, z powodu zmniejszenia wsparcia jednego ze sponsorów. Informacje o tym w pomeczowym wywiadzie zdementował sam prezes klubu Rafał Średziński. Faktem jest jednak, że drużyna przeszła spore zmiany: kilku zawodników odeszła z Turośnianki (Patryk Dziekoński - Zagłębie Lubin, Mateusz Maliszewski - Tur Bielsk Podlaski, Krystian Rakowski, Cezary Kuprianowicz - KS Wasilków). Klub opuścił też trener Marcin Banicki, którego zastąpił jego dotychczasowy asystent Piotr Gorczyca.
Z kolei Pionier utrzymał swoją siłę, a ekipę zasiliło trzech nowych zawodników (Cezary Piesiecki - Krypnianka, Grzegorz Górski - Pasja Kleosin i Damian Miłosiewicz - Jagiellonia). Mecz nie był wielkim widowiskiem i przypominał trochę piłkarskie szachy.
- W tym meczu widać było, że oba zespoły nie chciały popełnić błędu i więcej było asekuracji niż fantazji. Ogólnie jestem zadowolony z postawy, bo ten mecz to dobry prognostyk przed wiosną. Zagraliśmy wszystkie zaplanowane sparingi, ale były kłopoty z treningami. Wynajmowaliśmy boiska na treningi, ale murawa była zmrożona i nie zawsze dało się normalnie trenować - podsumował Przemysław Masłowski, trener Pioniera.
- Nie jest źle, wytrzymaliśmy pod względem motorycznym i to dobra zapowiedź na następne mecze. Będziemy grali w Wasilkowie jako gospodarze jeszcze przez kilka tygodni, bo nasza murawa wymaga poprawek. Mimo zmian w składzie na tle Pioniera pokazaliśmy się z dobrej strony - to z kolei opinia debiutującego w roli trenera Piotra Gorczycy.
Obie ekipy po razie trafiały do bramki rywali, ale sędzia Ignaczuk odgwizdywał spalone. Zdaniem gospodarzy w przypadku ich gola zespół sędziowski się pomylił. Duże emocje wywołała też sytuacja w końcówce meczu, kiedy to w ostrym starciu z rywalem napastnik Turośnianki padł jak ścięty. Zdaniem widzów winowajca powinien był za trafienie w głowę wylecieć z boiska - arbiter poprzestał na napomnieniu. Czy miał rację? Oceńcie sami (materiał na nagraniu na YT).
Turośnianka kolejny mecz zagra na wyjeździe z koleńskim Orłem. Spotkanie rozegrane zostanie na sztucznej murawie w Kolnie w sobotę (14 marca) o godzinie 14.00. Pionier Brańsk zagra z Warmią Grajewo. Na poniedziałek (9 marca) mecz zaplanowany jest na boisko w Brańsku w niedzielę (15 marca) o godzinie 13.00.
KS Turośnianka Turośń Kościelna - Pionier Brańsk 0:0. Sędziował: Bartłomiej Ignaczuk.
Turośnianka: Karol Dokłkin - Maciej Kubeł, Michał Klejno, Grzegorz Kulikowski, Szymon Hołowacz - Błażej Żero, Igor Niemancewicz, Jakub Bołtuć, Dawid Hinz, Marek Nowakowski - Cezary Kuciński.
Pionier: Maciej Stańczuk - Tymoteusz Kulik, Kamil Żur, Paweł Zabrocki, Mikołaj Zajkowski, Eryk Kajewski, Andrzej Kosiński, Damian Miłosiewicz, Paweł Zawadzki, Karol Styś, Karol Kosiński.
Podlaska IV liga: będzie grała pełną kolejkę już w najbliższy weekend. Jak na razie wszystkie mecze są zaplanowane i nie ma sygnałów o ich przekładaniu. Niektóre gry odbędą się jednak w innych miejscowościach: Michałowo zagra w Bielsku, Olimpia w Ciechanowcu, Hetman Tykocin w Białymstoku (Stadion Miejski), a MOSP w Wasilkowie.



PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze