Reklama

Wigry rozbiły rezerwy Jagiellonii! Puchar i 50 tysięcy zostały w Suwałkach

Wigry Suwałki powetowały sobie niepowodzenie w III lidze. Ekipa trenera Arkadiusza Szczerbowskiego nie zakwalifikowała się do barażowch gier o awans do II ligi, ale triumf w podlaskim Pucharze Polski trochę zrekompensował im niepowodzenie. Biało-niebiescy wygrali 4:1 z rezerwami Jagi i będą reprezentowali województwo podlaskie w rozgrywkach na szczeblu centralnym. Spotkanie rozgrywano na suwalskim Zarzeczu.

W środę w Suwałkach rozegrano wielki finał Pucharu Polski województwa podlaskiego, w którym naprzeciw siebie stanęły dwie czołowe ekipy z regionu, na co dzień rywalizujące w III lidze: Wigry Suwałki oraz Jagiellonia II Białystok. Choć losowanie wskazywało, że gospodarzem meczu powinni być białostoczanie, to za ich zgodą to wielkie święto przeniesiono na obiekt przy ul. Zarzecze. Decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę, bo przy pełnych trybunach kibice obejrzeli kapitalne widowisko. Górą byli zdeterminowani gospodarze, którzy oprócz prestiżowego trofeum zgarnęli czek na 50 tysięcy złotych oraz przepustkę na szczebel centralny Pucharu Polski.

Wielki mecz przyjaciół na trybunach i trenerskie roszady

Atmosfera na stadionie w Suwałkach była wyjątkowa, do czego przyczyniły się nie tylko boiskowe wydarzenia, ale też liczne personalne smaczki wiążące oba kluby. Gościem specjalnym spotkania był Piotr Stokowiec, były szkoleniowiec zarówno Jagiellonii, jak i Wigier. Z kolei obecny trener Wigier, Arkadiusz Szczerbowski, jeszcze niedawno współpracował z Adrianem Siemieńcem. Na boisku też nie brakowało podtekstów – kapitan suwalczan Mateusz Taudul pochodzi z Białegostoku, a kapitan rezerw Jagi, Dawid Polkowski to w przeszłości bronił gracz Wigier. 

Reklama

Pechowy początek i cudowne wejście zmiennika

Mecz nie zaczął się po myśli trenera Szczerbowskiego, ponieważ już w 8. minucie z powodu kontuzji boisko musiał opuścić Bartosz Baranowicz. Jak się jednak szybko okazało, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Na murawie pojawił się 18-letni wychowanek suwalskiego klubu, Filip Michałowski, który dziesięć minut później wprawił trybuny w absolutną euforię. Po składnej akcji Bartosza Guzdka, nastolatek huknął z dystansu nie do obrony, pakując piłkę w samo okienko bramki Konrada Kożuchowskiego. Młody gracz jeszcze przed przerwą mógł podwyższyć wynik, jednak jego minimalnie niecelny płaski strzał przeszedł obok słupka.

Nokaut po przerwie i honorowe trafienie dla Białegostoku

Choć Jagiellonia próbowała stawiać twarde warunki i groźnie kontratakowała, druga połowa należała już bezapelacyjnie do gospodarzy, którym nie przeszkadzał już wiejący w oczy wiatr. W 56. minucie na 2:0 podwyższył strzałem głową Michał Ozga, wykorzystując precyzyjne dośrodkowanie z rzutu rożnego od Kacpra Głowickiego. Zaledwie 120 sekund później sam Głowicki wpisał się na listę strzelców, uderzając w tzw. krótki róg po asyście Guzdka. Białostoczanie odpowiedzieli honorowym trafieniem z rzutu karnego, którego na bramkę zamienił Szymon Stypułkowski – wybrany najlepszym zawodnikiem w zespole gości. Szybkie zapędy Jagiellonii na odrobienie strat ostatecznie ostudził Jakub Kwiatkowski, który w 75. minucie ustalił wynik meczu na 4:1 po kapitalnym podaniu Głowickiego.

Reklama

Wielka feta na Zarzeczu i marzenia o wielkim rywalu

Końcowy gwizdek arbitra rozpoczął długą i huczną fetę w Suwałkach. Prezes Podlaskiego ZPN, Sławomir Kopczewski, nie szczędził słów uznania dla organizatorów za stworzenie wspaniałego widowiska. Pokonani białostoczanie wrócili do domu z czekiem na 25 tysięcy złotych, natomiast triumfujący suwalczanie świętowali sukces z pełną pulą. Teraz przed Wigrami otwiera się szansa na historyczną przygodę na szczeblu centralnym. Kibice na Zarzeczu już teraz po cichu marzą o tym, że los przydzieli im w I rundzie atrakcyjnego, ekstraklasowego rywala.

Jagiellonia II Białystok - Wigry Suwałki 1:4 (0:1). Bramki: Szymon Stypułkowski 66k - Filip Michałowski 18, Michał Ozga 56, Kacper Głowicki 59, Jakub Kwiatkowski 76. Żółte kartki: Adrian Duchnowski, Szymon Stypułkowski (Jagiellonia II), Filip Michałowski, Jakub Fronczak, Łukasz Święty, (Wigry). Sędziował: Łukasz Kuźma. 
Jagiellonia II: Konrad Kożuchowski - Oskar Lipiński, Adrian Duchnowski, Dawid Polkowski (74 Paweł Czułowski), Adrian Ziarek, Maksim Konanau (84' Błażej Rusiłowicz), Szymon Stypułkowski (84 Patryk Drygiel), Olaf Pawelczyk (61 Jakub Jakimiuk), Jakub Burkowski (61 Krystian Tymoszczuk), Artur Amroziński (74 Jakub Wołosik), Dominik Kobus. 
Wigry: Mateusz Taudul - Michał Ozga, Kamil Pajnowski (72' Mateusz Machała), Konrad Magnuszewski, Eryk Matus (72 Jakub Kwiatkowski), Bartosz Gużewski (85 Jan Kaszkiel), Bartosz Baranowicz (8 Filip Michałowski, 72 Jakub Witek), Łukasz Święty, Kacper Głowicki, Bartosz Guzdek, Jakub Fronczak (78 Przemysław Modzelewski).

Reklama

PS

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości