To była dramatyczna walka z czasem, w której stawką stało się ludzkie życie i sprawność. W Klinice Neurochirurgii Uniwersyteckiego Szpitalu Klinicznego w Białymstoku doszło do niezwykłego przełomu medycznego. Interdyscyplinarny zespół podlaskich specjalistów przeprowadził skomplikowaną, wieloetapową operację kręgosłupa szyjnego u 72-letniego pacjenta. Dzięki tytanicznej pracy medyków i pionierskiemu wykorzystaniu technologii robotycznej, senior uniknął najgorszego scenariusza – całkowitego paraliżu czterokończynowego. Sytuacja była bardzo poważna: głowa pacjenta była praktycznie oderwana i trzymała się korpusu wyłącznie na tkankach miejskich!
Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie 1 kwietnia. Pan Henryk wykonywał rutynowe, wiosenne prace w swoim przydomowym ogrodzie. Nieszczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że potknął się i upadł prosto na plecy. Skutki okazały się katastrofalne. Sytuację pacjenta drastycznie pogarszała jego choroba przewlekła – zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa (ZZSK). To podstępne schorzenie prowadzi do stopniowego zrastanie się kolejnych kręgów i całkowitej utraty ruchomości, przez co chory kręgosłup staje się kruchy niczym szkło i wyjątkowo podatny na złamania.
Mężczyzna w okresie Świąt Wielkanocnych został pilnie przetransportowany do Białegostoku z innego szpitala. Wyniki natychmiast wykonanych badań obrazowych wprawiły w osłupienie nawet najbardziej doświadczonych specjalistów. Wykazano całkowite, drastyczne rozerwanie anatomicznego połączenia między szóstym a siódmym kręgiem szyjnym. Kręgi uległy tak ogromnemu przesunięciu, że głowa 72-latka utrzymywała się praktycznie wyłącznie za pomocą struktur tkanek miękkich. Stan neurologiczny pana Henryka pogarszał się z godziny na godzinę – przy przyjęciu stwierdzono już niedowład prawej ręki.
Lekarze błyskawicznie podjęli decyzję o przeprowadzeniu operacji ratującej życie, którą zaplanowano na 9 kwietnia. Pierwszy, niezwykle trudny etap polegał na precyzyjnej repozycji przemieszczonych kręgów i wykonaniu stabilizacji od strony przedniej.
– Chcieliśmy uzyskać właściwą linię kręgosłupa. Założyliśmy metalową płytę na przednią powierzchnię – relacjonuje dr hab. Tomasz Łysoń, kierownik Kliniki Neurochirurgii USK.
Ogromnym wyzwaniem okazała się anatomia, ponieważ duża część operowanego obszaru była schowana głęboko za mostkiem w klatce piersiowej. Wymagało to ścisłej współpracy z dr. Borysem Miśkiewiczem z Kliniki Chirurgii Klatki Piersiowej oraz użycia zaawansowanej tomografii śródoperacyjnej.
Z uwagi na fatalną jakość tkanki kostnej u pacjenta z ZZSK, tydzień później (16 kwietnia) konieczny był drugi etap leczenia. Ta operacja zapisała się w historii światowej medycyny. Neurochirurdzy użyli ultranowoczesnego robota firmy Globus.
– To prawdopodobnie jedna z pierwszych takich operacji na świecie po urazie kręgosłupa szyjnego z użyciem tej techniki – podkreśla dr hab. Tomasz Łysoń.
Połączenie obrazu z tomografu i precyzji ramienia robota pozwoliło na bezbłędne zaplanowanie trajektorii i wkręcenie specjalistycznych śrub w tylnej części kręgosłupa.
Po wielogodzinnych, skrajnie obciążających organizm zabiegach u seniora pojawiły się niebezpieczne powikłania internistyczne – ciężkie zapalenie płuc oraz ostra niewydolność oddechowa. Życie pacjenta znowu znalazło się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Pan Henryk został natychmiast skierowany na Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii przy białostockiej neurochirurgii. Dzięki błyskawicznej, profesjonalnej i niezwykle skutecznej pomocy lekarzy anestezjologów, stan chorego udało się ustabilizować, a kryzys oddechowy został zażegnany.
Dziś lekarze i rodzina mówią o prawdziwym sukcesie. Bez natychmiastowej interwencji chirurgicznej panu Henrykowi groził całkowity paraliż, dożywotnia zależność od respiratora, a nawet zgon. Obecnie niedowład prawej ręki całkowicie ustąpił, a pacjent pod okiem fizjoterapeutów stawia już swoje pierwsze, samodzielne kroki. Co najważniejsze, nie ma żadnych objawów trwałego uszkodzenia rdzenia kręgowego. Zarówno robot neurochirurgiczny, jak i śródoperacyjny tomograf komputerowy zostały zakupione przez szpital w Białymstoku w ramach funduszy z Krajowego Planu Odbudowy (KPO).
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze