Reklama

Czy białostockie tężnie są bezpieczne dla zdrowia? Radny Dębowski pyta o bakterie

Czy miejskie tężnie solankowe w Białymstoku to oazy zdrowia, czy potencjalna bomba biologiczna? Wyniki badań z Krakowa ujawniły w mgiełce wydzielanej w miejscowych tężniach obecność szkodliwych bakterii kałowych i grzybów. Informacje te wywołały zaniepokojenie wśród mieszkańców. W reakcji na doniesienia w tej sprawie radny Henryk Dębowski skierował pilną interpelację do prezydenta Tadeusza Truskolaskiego. Żąda natychmiastowych badań obiektów przy ul. Pieczurki i ul. Fredry. Czy relaks przy tężni jest bezpieczny?

Naukowcy alarmują:  Groźne bakterie w miejskich tężniach

Moda na budowanie miejskich tężni solankowych ogarnęła całą Polskę. Miejsca te są promowane jako oazy relaksu, nawiązujące do morskiego mikroklimatu, z których szczególnie chętnie korzystają seniorzy oraz rodzice z dziećmi. Nie inaczej jest w Białymstoku, gdzie prezydent Tadeusz Truskolaski niedawno z pompą ogłaszał otwarcie kolejnych miejskich tężnik. Okazuje się, że wyniki badań mikrobiologicznych przeprowadzonych przez prof. Katarzynę Wolny-Koładkę z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie pokazują zupełnie inny obraz. W grodzie Kraka zamiast prozdrowotnej solanki w mgiełce emitowanej przez miejskie instalacje wykryto m.in. pałeczki okrężnicy (Escherichia coli), paciorkowca kałowego (Enterococcus faecalis), laseczkę zgorzeli gazowej (Clostridium perfringens), a także grzyby pleśniowe, promieniowce i gronkowce. Główny Inspektorat Sanitarny potwierdził wprost, że otwarte instalacje miejskie nie są prawdziwymi tężniami uzdrowiskowymi i brak dowodów na ich właściwości lecznicze.

Dlaczego miejskie instalacje stają się wylęgarnią patogenów?

Różnica między prawdziwymi tężniami (np. w Ciechocinku) a obiektami miejskimi leży w źródle i obiegu solanki. W uzdrowiskach jest ona stale dostarczana ze świeżych źródeł, tymczasem w instalacjach miejskich krąży w obiegu zamkniętym przez cały sezon. Taki roztwór ulega silnym zanieczyszczeniom środowiskowym. Zagrożeniem są m.in. dzikie ptaki, które płuczą w solance pióra i zanieczyszczają ją odchodami. Problemem bywają też sami mieszkańcy – łamiąc regulaminy, moczą w nieckach z solanką ręce i stopy lub wpuszczają tam zwierzęta. Gdy w wyniku powodzi lub opadów stężenie soli spada z wymaganych 16–19% do kilku procent, bakterie i grzyby zaczynają się rozmnażać w błyskawicznym tempie.

Reklama

Brak nadzoru sanitarnego i zagrożenia dla zdrowia

Eksperci, w tym prof. Mariusz Czop z AGH w Krakowie, alarmują, że w Polsce brakuje ścisłych przepisów sanitarnych i procedur kontrolnych nakładanych przez Sanepid na tego typu obiekty. Brak regularnej wymiany solanki oraz stosowania skutecznej dezynfekcji (np. lampami UV) sprawia, że w mgiełce inhalowanej przez ludzi pojawiają się drobnoustroje kałowe. U osób z obniżoną odpornością, dzieci, seniorów czy alergików wdychanie takiego aerozolu może wywołać infekcje układu oddechowego, reakcje alergiczne, a nawet poważne schorzenia.

Radny pyta o bezpieczeństwo białostockich tężni

Doniesienia naukowe z Krakowa wywołały niepokój również w naszym regionie. Na reakcję w Białymstoku nie trzeba było długo czekać. Radny Henryk Dębowski złożył oficjalną interpelację do prezydenta Tadeusza Truskolaskiego, dopytując o stan sanitarny lokalnych obiektów. Mieszkańcy chcą mieć pewność, czy relaks przy białostockich tężniach nie niesie ze sobą ryzyka dla zdrowia ich i ich bliskich.

Reklama

Weryfikacja obiektów przy Pieczurkach i Fredry

W swojej interpelacji radny wskazał, że niezwłocznym badaniom mikrobiologicznym powinna zostać poddana działająca tężnia przy ul. Pieczurki, a także nowo wybudowany obiekt przy ul. Aleksandra Fredry (przed jego oficjalnym udostępnieniem). Pytania skierowane do władz miasta dotyczą m.in. zlecenia niezależnych badań akredytowanemu laboratorium pod kątem obecności m.in. E. coli czy grzybów pleśniowych, częstotliwości wymiany solanki, stosowanych metod dezynfekcji oraz wdrożenia wytycznych GIS z maja 2026 roku. Radny apeluje również o to, aby w przypadku wykrycia nieprawidłowości obiekty były natychmiast wyłączane z użytkowania do czasu usunięcia zagrożenia.

Oczekiwanie na odpowiedź władz Białegostoku

Kwestia czystości solanki dotyka bezpośrednio zdrowia mieszkańców Białegostoku. Pytania zawarte w interpelacji wymagają pilnych i jednoznacznych odpowiedzi, podpartych rzetelnymi wynikami laboratoryjnymi, a nie jedynie deklaracjami o walorach wypoczynkowych. Do tematu bezpieczeństwa białostockich tężni z pewnością będziemy wracać na łamach ddb24.pl, gdy tylko Urząd Miejski ustosunkuje się do złożonych pytań.

Reklama

Czy korzystacie z tężni przy ul. Pieczurki? Obawiacie się o stan sanitarny miejskich instalacji solankowych? Czekamy na Wasze opinie i komentarze!

Przemysław Sarosiek

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 31/07/2026 07:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama