Reklama

Jagiellonia triumfuje w Lublinie. Prelec, Lozano i Kajetan Szmyt rozwalili Motor!

Zasłużenie wygrała Jagiellonia w Lublinie z Motorem, a bohaterami meczu byli gracze sprowadzeni całkiem niedawno: Kajetan Szmyt, Sergio Lozano i Nik Prelec. Debiut zaliczył też Anders Klynge. Jaga zaliczyła zasłużoną wygraną pokazując styl, do którego nas przyzwyczaiła.

Jagiellonia przetrwała i odpowiedziała

Obie ekipy zaczęły z wielkim impetem i energią. Gospodarze zaczęli bardzo odważnie starając się atakować jagiellończyków już na ich połowie, ale goście radzili sobie z tym całkiem dobrze. W 3 minucie Kajetan Szmyt szarpnął swoim skrzydłem, dośrodkował z lewej strony, ale piłka nabrała rotacji i zupełnie zaskoczyła Mihaia Popę. Na szczęście lublinian zatrzymała się na słupku. W odpowiedzi Motor odpowiedział akcją zakończoną główką Mbaye Ndaye. 

W 7 minucie powinno być 1:0 dla Jagi: z rzutu rożnego dośrodkował Montoia i głową strzelił Yuki Kobayashi. Japończyk znalazł się tam gdzie powinien i przymierzył głową piłkę chytrze z 7 metrów, ale piłka minęła o pół metra słupek bramki gospodarzy.

Reklama

Kolejną dobrą akcję mieli miejscowi: w 17 minucie Karol Czubak strzelił. ale został zablokowany a dobitka przewrotką N'Diaye została wybita z linii bramkowej przez Tarasa Romanczuka. W 29 minucie kolejną akcję znów mieli miejscowi: po serii podań szansę strzału z ostrego kąta z około 7 metrów miał Łęgowski, ale Abramowicz odruchowo odbił nogami tą piłkę. 

W 33 minucie Duma Podlasia udokumentowała przewagę golem: najpierw Bernardo Vital podawał w pole karne do Jesusa Imaza. Hiszpan nie opanował piłki, a ta odbiła się jeszcze od nogi obrońcy i natychmiast przejął ją czyhający na okazję Nik Prelec. Słoweniec precyzyjnym strzałem z 16 metrów pokonał golkipera gospodarzy. Jeszcze przed końcem pierwszej połowy szansę na podwyższenie wyniku miał Sergio Lozano, którego atomowy strzał z trudem odbił Popa. Dobitka Preleca poszybowała nad poprzeczką. 

Reklama

Żółto-czerwoni jak z nut 

Po przerwie białostoczanie zaczęli agresywnie i odważnie atakując rywali od pierwszych sekund. Miejscowi w odpowiedzi na kilkanaście minut zamknęli Jagę pod jej polem karnym. Trzykrotnie strzelał Karol Czubak, ale dwie pierwsza główki były niecelne, a trzecia trafiła wprost w Abramowicza. Białostocki golkiper błysnął umiejętnościami w 53 minucie, kiedy N'Diaye zmylił czujność Vittala i strzelił chytrze przy słupku i wyciągnięty jak struna Abramowicz odbił piłkę. 

W 61 minucie trener Adrian Siemieniec zdjął z boiska słabiej niż przed tygodniem grającego Rodrigo Conceicao wprowadzając Jeremy Agnbonifo. Ten po chwili popisał się strzałem i Popa musiał interweniować. Miejscowi odpowiedzieli groźną akcją, po której znowu Czubak miał setkę, ale jego strzał świetnie wybronił Abramowicz, który w tej fazie meczu był bezbłędny. 

Reklama

Motor przycisnął. Abramowicz show 

Po zmianach gospodarze zamykali Jagiellonię na jej połowie, ale białostoczanie grali bardzo cierpliwie i uważnie w obronie. A kiedy już Motor przedostawał się pod bramkę Jagi to interweniował Abramowicz. A białostoczanie odpowiadali groźnymi akcjami: dobrze poczynał sobie Klynge i Agbonifo, ale największe zamieszanie w szeregach rywali siał Kajetan Szmyt. Po jego rajdzie świetną okazję miał Sergio Lozano, ale spudłował fatalnie. 

Cios za cios

Stracona okazja zemściła się już się w 83 minucie: dośrodkowanie z lewej strony trafiło na głowę N'Diaye, który podał prosto na nogę Czubaka, który nie pilnowany strzelił między trójką obrońców białostoczan pokonując z 6 metrów Abramowicza. Odpowiedź Jagi była piorunująca: groźny kontratak zakończył się kolejnym dobrym wyłożeniem piłki przez Szmyta do Lozano. Hiszpan precyzyjnym strzałem pokonał Popę i Jaga prowadziła 2:1. 

Reklama

W końcówce Motor walczył bardzo ambitnie i Karol Czubak z kolegami rozpaczliwie próbowali jeszcze strzelić wyrównujące trafienie, ale białostoczanie nie pozwolili już na to utrzymując jednobramkową przewagę.  

Motor Lublin - Jagiellonia Białystok 1:2 (0:1). Bramki: Karol Czubak 83 - Nik Prelec 33, Sergio Lozano 85. Żółte kartki: Guilherme Montoia, Bernardo Vital, Kamil Jóźwiak (Jagiellonia). Sędziował: Tomasz Kwiatkowski. Widzów: 15 200.
Motor: Mihai Popa - Filip Luberecki, Bartosz Bereszyńjnski, Marek Bartos, Thomas Santos (79 Makan Aiko) - Fabio Ronaldo, Mateusz Łęgowski (79 Paskal Meyer), Yacine Bourhane (86 Tin Plavotić), Christopher Simon (86 Florian Haxa), Mbaye Ndiaye - Karol Czubak.   
Jagiellonia: Sławomir Abramowicz - Guilherme Montoia, Yuki Kobayashi, Bernardo Vital, Norbert Wojtuszek - Kajetan Szmyt (87 Kamil Jóźwiak), Serio Lozano (87 Apostolos Konstantopulos), Taras Romanczuk, Rodrigo Conceicao (61 Jeremy Agbonifo) - Jesus Imaz (68 Dimitris Rallis), Nik Prelec (68 Anders Klynge). 

Reklama

Przemysław Sarosiek

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości