Z raportu UCE Research i ePsycholodzy.pl płyną alarmujące wnioski – aż 78% aktywnych zawodowo Polaków boryka się z objawami wypalenia zawodowego, a połowa żyje w przewlekłym stresie. Przebodźcowani codziennością podróżni coraz częściej porzucają ambitne plany zwiedzania setek zabytków na rzecz odpoczynku w rytmie slow travel. Zamiast zdobywania kolejnych atrakcji, priorytetem staje się regeneracja, spokojny sen i odcięcie od ekranów telefonów.
Zamiast gwarnych hoteli coraz większą popularnością cieszą się kameralne miejsca z dala od miejskiego zgiełku. Dane portalu Slowhop pokazują, że aż 60% ich oferty stanowią domy oraz pensjonaty gwarantujące brak sąsiadów i bezpośredni kontakt z naturą. Przyszłość turystyki opiera się na budowaniu głębszych doświadczeń: niespiesznym jedzeniu śniadań, spacerach bez mapy oraz rozmowach z gospodarzami.
Idealnym przykładem nowego podejścia do podróżowania jest obcowanie z przyrodą poprzez obserwację ptaków (birdwatching). Hobby to zyskuje w Polsce tysiące nowych zwolenników, gdyż skutecznie angażuje uwagę i wycisza gonitwę myśli. Co ciekawe, województwo podlaskie – z unikalnymi terenami nadbiebrzańskimi – wymieniane jest wśród najlepszych lokalizacji w kraju do uprawiania tej formy wypoczynku.
Badania wykazują, że optymalny czas na pełną regenerację psychiczną wynosi co najmniej osiem dni, a pierwsze trzy dni zajmuje samo odłączenie się od spraw służbowych. Istotą slow travel jest odnalezienie własnego tempa – czy to poprzez całkowite nicnierobienie, czy spędzanie wieczorów przy ognisku i naukę lokalnego rzemiosła.
A jaki jest Wasz ulubiony sposób na regenerację podczas urlopu? Stawiacie na aktywne zwiedzanie czy ucieczkę na odludzie? Dajcie znać w komentarzach!
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze