Przed Jagiellonią Białystok kolejne spore wyzwanie w PKO BP Ekstraklasie. Żółto-czerwonych w piątek o godzinie 20.30 czeka wyjazdowy pojedynek z Wisłą Kraków. Podczas konferencji prasowej napastnik Nik Prelec oraz trener Adrian Siemieniec opowiedzieli o celach, obecnej sytuacji kadrowej, zamykającym się okienku transferowym oraz pucharowych wyzwaniach.
Dla napastnika Duma Podlasia kluczowa jest gra zespołowa, co podkreślił przed wyjazdem do Krakowa. Słoweński snajper otrzymał ostatnio powołanie do szerokiej kadry narodowej, co traktuje jako spory impuls do dalszej pracy na białostockich boiskach.
Oczywiście dla napastnika najważniejsze są gole, ale ma to znaczenie, jeśli możesz nimi pomóc drużynie. Czasami ludzie mówią, że nie jestem wystarczająco samolubny, ale jestem dobrym gościem i staram się grać dla drużyny. Jeśli drużyna wygra, to dla mnie najważniejsze – powiedział Nik Prelec.
Szkoleniowiec Jagiellonii, Adrian Siemieniec, zwrócił uwagę na odejście z ekipy rywali ich kluczowego strzelca, Jordiego Sancheza. Podkreślił jednak, że groźba ze strony rywali wciąż pozostaje wysoka ze względu na ich tożsamość.
Jordi Sanchez miał bardzo duży wpływ na ofensywę zespołu z Krakowa. [...] Ale też umówmy się, że Wisła do tej pory nie była tylko i wyłącznie oparta na Jordi, ale też na Rodado. [...] Ta jakość indywidualna dalej w Wiśle została. Rodado to jest też piłkarz bardzo dobry indywidualnie. [...] Wisła jako cała drużyna jest groźna i na pewno ta ich tożsamość jest bardzo ofensywna – zaznaczył Adrian Siemieniec.
Odpowiadając na pytania o styl nadchodzącego meczu, opiekun białostoczan zapewnił, że Jagiellonia nie zamierza rezygnować ze swojego ofensywnego i proaktywnego stylu gry, bez względu na taktykę przeciwnika.
Nasza twarz jest taka tożsama zawsze z proaktywnym futbolem, aczkolwiek doświadczenia, które mamy za sobą, różne spotkania, też doświadczenia europejskie, czynią nas drużyną, która potrafi odnaleźć się w różnych scenariuszach spotkania i różnymi fazami gry zarządzać. Dlatego dążymy do maksymalnego poziomu, jeżeli chodzi o naszą kompleksowość – wyjaśnił trener Siemieniec.
Mimo zbliżającego się pucharowego starcia z Olympiakosem w Pireusie, sztab szkoleniowy nie planuje oszczędzania kluczowych zawodników. Dobre punktowanie w lidze pozostaje priorytetem, aby zapewnić klubowi ciągłość występów na arenie międzynarodowej.
Nie, nie myślę w ogóle w ten sposób. Ja już powiedziałem po meczu na konferencji, że liga teraz jest taka, że ten czub ligi punktuje na takim poziomie średnim 2 punktów na mecz i tak naprawdę, jeżeli chcesz trzymać się w górze, to musisz wygrywać praktycznie każdy mecz. [...] Musimy po prostu wygrywać spotkania i ja już powiedziałem o przygodzie europejskiej, że ona jest fajna [...] co nie zmienia faktu, że gdyby nie postawa w lidze, to nie mielibyśmy nawet możliwości o tę Europę powalczyć – podkreślił Siemieniec.
W kadrze białostoczan powoli poprawia się sytuacja zdrowotna. Do pełnej dyspozycji wraca Jesus Imaz, gotowy do gry po urazie jest też Jeremy Agbonifo, choć pod znakiem zapytania stoi jeszcze występ Sowa. Szkoleniowiec odniósł się również do medialnych dyskusji dotyczących zachowania przy stałych fragmentach gry i atakowania bramkarza.
Konferencja była też okazją do oceny kończącego się okienka transferowego. Trener Jagiellonii wyraził zadowolenie ze wspólnej pracy wykonanej przez władze klubu, dyrekcję sportową oraz sztab, unikając przy tym pośpiesznych ocen.
Jestem zadowolony z pracy, jaką wykonaliśmy, bo pracy było bardzo dużo, było bardzo mało czasu, intensywność była ogromna, presja też [...] a ta presja czasami powoduje, że robi się ruchy nieprzemyślane. [...] To nie jest kwestia mojej oceny, tylko jest kwestia naszej oceny. Tę ocenę będziemy wystawiać dopiero po jakimś czasie, bo dzisiaj jest za wcześnie, żeby cokolwiek powiedzieć – podsumował opiekun Dumy Podlasia.
Jak obstawiacie wynik starcia Jagiellonii z Wisłą Kraków? Czy żółto-czerwoni przywiozą komplet punktów do Białegostoku? Czekamy na Wasze typy w komentarzach!
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze