Po historycznym triumfie w Lidze Europy z Araratem Erewań piłkarze Jagiellonii Białystok wracają do ligowych zmagań. W niedzielę, 18 października, żółto-czerwoni grają na wyjeździe z Zagłębiem Lubin w ramach 11. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Białostoczanie chcą pójść za ciosem, przełamać serię niepowodzeń na krajowym podwórku i przywieźć do stolicy Podlasia komplet punktów. Mecz na ławce poprowadzi Mikołaj Łuczak, a Adrian Siemieniec będzie zdalnie wspierać go z trybun.
Czwartkowe zwycięstwo 3:1 nad Araratem-Armenia na Chorten Arenie przyniosło pierwsze w historii trzy punkty w fazie ligowej Ligi Europy oraz przełamało serię czterech kolejnych porażek Jagi. Duma Podlasia zajmuje obecnie 10. miejsce w tabeli Ekstraklasy z dorobkiem 12 punktów, mając jeden zaległy mecz do rozegrania.
W lidze białostoczanie przegrali jednak trzy ostatnie mecze – z Wisłą Kraków (0:2), Legią Warszawa (1:3) oraz Górnikiem Zabrze (1:3). Niedzielne starcie na Dolnym Śląsku jest idealną okazją do powrotu na właściwe tory, tym bardziej że żółto-czerwoni w ośmiu ostatnich meczach wyjazdowych zdobyli aż 16 bramek, co daje średnią dwóch goli na spotkanie.
Gospodarze z Lubina plasują się na 9. pozycji w tabeli z dorobkiem 15 punktów. Zespół prowadzony przez Leszka Ojrzyńskiego prezentuje w tym sezonie mocną sinusoidę formy – po serii sześciu meczów bez porażki zaliczył dwa nieudane mecze z rzędu (0:2 z Wiśle Płock i 1:3 z Cracovią).
Miedziowi pozostają jednak groźni przed własną publicznością, gdzie w bieżących rozgrywkach przegrali zaledwie jedno z pięciu starć. Statystyki pokazują także, że lubinianie walczą do samego końca – aż 13 z 25 bramek (52%) w ich meczach padło po 75. minucie.
W składzie Jagiellonii niezwykle groźny pozostaje Ousmane Sow, który zdobył trzy bramki w ostatnich pięciu występach, a każdy mecz z jego goli kończył się wygraną Dumy Podlasia. W zespole z Białegostoku zabraknie kontuzjowanych Nika Prelca oraz Norberta Wojtuszka. Na ławce rezerwowych ponownie zabraknie Adriana Siemieńca ze względu na dyskwalifikację nakłada przez PZPN.
W drużynie rywali największe zagrożenie stwarza 19-letni reprezentant Polski Marcel Reguła, który wyróżnia się dynamiką oraz odwagą w pojedynkach jeden na jednego i ma już na koncie dwa goli w tym sezonie.
Szanse na wywiezienie punktów z Lubina są spore, a historia bezpośrednich starć wyraźnie przemawia za białostoczanami. Zagłębie nie wygrało żadnego z pięciu ostatnich domowych spotkań z Jagiellonią (2 remisy, 3 porażki), a ostatnie zwycięstwo Miedziowych u siebie miało miejsce w marcu 2021 roku.
Kluczowe dla losów meczu może okazać się pierwsze trafienie – Jagiellonia wygrała wszystkie trzy ligowe mecze tego sezonu, w których jako pierwsza obejmowała prowadzenie.
Niedzielny pojedynek poprowadzi jako sędzia główny Jarosław Przybył z Kluczborka. Na liniach pomagać mu będą Bartosz Kaszyński i Maciej Kosarzecki, a funkcję arbitra technicznego pełnił będzie Piotr Pazdecki. System VAR obsłużą Tomasz Musiał oraz Michał Obukowicz.
Dla kibiców udających się na KGHM Zagłębie Arenę organizatorzy przygotowali od godziny 12:00 jesienną Strefę Kibica na terenach zielonych w pobliżu stadionu.
Spotkanie 11. kolejki PKO BP Ekstraklasy na KGHM Zagłębie Arenie rozpocznie się w niedzielę, 18 października, o godzinie 14:45. Transmisję na żywo przeprowadzą kanały CANAL+ Sport 3 oraz CANAL+ Premium. Mecz będzie można śledzić również w internecie poprzez legalny stream online w aplikacji CANAL+ Online.
Jakim wynikiem zakończy się niedzielne starcie Jagiellonii w Lubinie? Czy Żółto-Czerwoni przywiozą komplet punktów do Białegostoku? Dajcie znać w komentarzach!
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze