W odpowiedzi na naszą akcję o samozbiorach, o których nasz portal będzie pisał za darmo, aby skontaktować rolników i sadowników z odbiorcami płodów rolnych otrzymaliśmy kilka zawiadomień. Dzisiaj prezentujemy pierwsze i zachęcamy do przesyłania kolejnych ofert. Dziś piszemy o Jeżewie Starym, zaledwie 20 minut jazdy od Białegostoku, gdzie trwają samozbiory jabłek i gruszek w rodzinnym sadzie z ponad 50-letnią historią. Akcja samozbiorów okazała się hitem i jest viralem w mediach społecznociowych!
Owoce pochodzą z upraw prowadzonych metodami ekologicznymi, a ich ceny wynoszą zaledwie 2 zł za kilogram jabłek i 3 zł za kilogram gruszek. Akcja cieszy się dużym zainteresowaniem mieszkańców Podlasia, a historią gospodarstwa sadowniczego i samozbiorami zainteresowały się stacje telewizyjne. A my o naszej akcji pisaliśmy TUTAJ.
Zasady są bardzo proste.
Wystarczy zadzwonić do gospodarza sadu - Pawła (tel: 501 763 246) umówić dogodny termin, zabrać ze sobą torby lub pojemniki i przyjechać do ekologicznego sadu.
Adres: Jeżewo Stare 18B w gminie Tykocin.
Na miejscu można samodzielnie zbierać owoce bezpośrednio z drzew, a następnie zapłacić za zebrane kilogramy.
Cennik samozbiorów:
Jabłka – 2 zł/kg
Gruszki – 3 zł/kg
W ponad 50-letnim sadzie dostępne są jabłka odmian Ligol i Idared oraz gruszki odmian Lukasówka, Carola, Konferencja i Concorde.
Gospodarstwo od lat prowadzone jest z wykorzystaniem ekologicznych metod uprawy. Jak podkreśla rodzina właścicieli, owoce są w 100% ekologiczne, a ich naturalny smak i wygląd stanowi jeden z największych atutów sadu.
Samozbiory mogą być również doskonałym pomysłem na rodzinny wyjazd za miasto. Dla dzieci to okazja, aby zobaczyć, skąd pochodzą owoce, a dla dorosłych możliwość zaopatrzenia się w świeże jabłka i gruszki bezpośrednio od producenta.
Adres gospodarstwa: Jeżewo Stare 18B, gmina Tykocin
Telefon do gospodarza: 501 763 246 (Paweł)
Przed przyjazdem należy telefonicznie ustalić termin i potwierdzić dostępność owoców.
Akcja samozbiorów rozpoczęła się przed tygodniem. Za jej promocją stoją dwaj bracia cioteczni – Paweł, który obecnie opiekuje się gospodarstwem, oraz Karol, który postanowił pomóc rodzinie w rozpromowaniu inicjatywy.
Postawili na media społecznościowe, zaangażowanie znajomych oraz udostępnianie informacji przez mieszkańców regionu. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę.
- Bardzo cieszy nas, że tyle osób przyjeżdża - mówi Marianna Sawera, 93-letnia dziś założycielka sadu. - Spotykamy się z ogromną serdecznością. Wielu ludzi nam dziękuję, że dajemy taką możliwość zrywania owoców prosto z drzew - dodaje.
Informacja o samozbiorach zaczęła docierać do kolejnych osób, a gospodarstwo zyskało ogromne zainteresowanie. Każdego dnia do Jeżewa Starego przyjeżdżają nowi goście, którzy chcą samodzielnie zebrać owoce.
- Nie spodziewałem się, że akcja samozbiorów ekologicznych jabłek i gruszekzamieni się w internetowy viral - mówi Karol Rutkowski, odpowiedzialny za promowanie akcji w sadzie krewnych - Widzimy ogromne zainteresowanie. Otrzymujemy też wiadomości z innych regionów Polski, że ludzie chętnie by do nas przyjechali - dodaje.
Historią rodzinnego gospodarstwa zainteresowały się również ekipy telewizyjne, które odwiedzają sad.
Historia sadu w Jeżewie Starym rozpoczęła się w latach 70. XX wieku. Wówczas pani Maria wraz ze swoim nieżyjącym już mężem postanowili założyć gospodarstwo sadownicze na polu w pobliżu Tykocina.
Własnymi rękami sadzili pierwsze drzewa i krzewy owocowe, tworząc od podstaw sad, który przetrwał ponad pięć dekad.
Dziś pani Maria ma 93 lata i nadal doskonale pamięta początki gospodarstwa oraz uprawiane w nim odmiany jabłek i gruszek. Niedawno opowiadała o nich dziennikarzom.
Obecnie gospodarstwem opiekuje się jej wnuk Paweł, który kontynuuje rodzinną tradycję i stara się zachować naturalny charakter sadu.
Choć akcja spotkała się z dużym zainteresowaniem, jej początki wiążą się z trudną sytuacją ekonomiczną gospodarstwa.
Rosnące koszty utrzymania sadów, nakłady pracy oraz niskie ceny oferowane producentom owoców sprawiają, że prowadzenie niewielkich gospodarstw sadowniczych staje się coraz mniej opłacalne.
W przypadku sadu w Jeżewie Starym koszty utrzymania gospodarstwa przewyższały przychody ze sprzedaży owoców.
Rodzina postanowiła więc poszukać alternatywy dla tradycyjnego modelu sprzedaży.
Samozbiory pozwalają ograniczyć koszty związane z pracą przy zbiorach, a jednocześnie umożliwiają konsumentom zakup owoców bezpośrednio od producenta, bez pośredników i dodatkowych marż handlowych.
Pierwszy tydzień akcji pokazuje, że takie rozwiązanie może zainteresować mieszkańców regionu i pomóc w zagospodarowaniu plonów.
Pomimo dużego zainteresowania gospodarstwo nadal zaprasza mieszkańców Podlasia do samodzielnego zbierania owoców. Akcja będzie kontynuowana również w najbliższy weekend.
Sad znajduje się w Jeżewie Starym, w gminie Tykocin, około 20 minut jazdy samochodem od Białegostoku. Gospodarstwo położone jest niedaleko węzła drogowego w okolicach Hotelu Atlanta. Na miejsce prowadzi asfaltowa droga.
Osoby zainteresowane samozbiorami powinny wcześniej skontaktować się telefonicznie z Pawłem pod numerem 501 763 246, aby ustalić dogodny termin przyjazdu.
Historia sadu w Jeżewie Starym pokazuje, że czasami wystarczy dobry pomysł, zaangażowanie rodziny i wsparcie lokalnej społeczności, aby nadać nowe życie gospodarstwu z ponad 50-letnią tradycją.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze