Reklama

Przełamanie czy nadal kryzys? Jagiellonia przed czwartkowym meczem! Gorące wypowiedzi (WIDEO)

Przed nami historyczny wieczór na Chorten Arenie w Białymstoku. W czwartek, 15 października o godzinie 21.00, Jagiellonia Białystok podejmie FC Ararat-Armenia w meczu 2. kolejki fazy ligowej Ligi Europy UEFA. Obie drużyny szukają przełamania po nieudanej inauguracji i deklarują pełną mobilizację. Podczas oficjalnej konferencji prasowej zawodnicy i trenerzy przedstawili swoje recepty na wygraną.

Mocne deklaracje Jesusa Imaza przed pucharowym starciem

Hiszpański lider i gwiazda ofensywy żółto-czerwonych nie ukrywa, że drużyna znajduje się w trudniejszym momencie, jednak powrót do wygrywania jest priorytetem całej szatni. Imaz wyraźnie zaznacza, że zespół musi wyciągnąć wnioski z ostatnich błędów defensywnych i zagrać ze skrajnym skupieniem.

– Jutro są inne rozgrywki niż Ekstraklasa. Gramy pierwszy mecz Ligi Europy u siebie i to jest dla nas bardzo ważne. Chcemy wygrać pierwszy mecz. Chcemy dobrze zagrać i zwyciężyć, to jest dla nas bardzo ważne. Mija sporo czasu bez naszej wygranej, ale czekamy na jutro. Jesteśmy razem. Jesteśmy gotowi i jutro na pewno będziemy walczyć o pierwsze trzy punkty – powiedział otarcie Jesus Imaz.

Reklama

Napastnik odniósł się również do kwestii taktycznych i mentalnych Jagi, które muszą ulec poprawie, aby obrona Dumy Podlasia zaczęła wreszcie funkcjonować bez zarzutu.

– To jest futbol. Nie jesteśmy teraz w najlepszym momencie, ale wiemy, co musimy zmienić. Na pewno trochę naszą mentalność, bo w każdym meczu nie możemy tracić dwóch, trzech goli. To nie jest normalne, bo musimy strzelać trzy, cztery gole, żeby wygrać. Pierwsza rzecz to zachować czyste konto. Później na pewno będziemy strzelać gole, bo w każdym meczu mamy dobre sytuacje. A druga - chyba musimy być bardziej skoncentrowani, bo w kolejnym meczu, kiedy zaczynamy drugą połowę, tracimy gola. To nie może się już nigdy powtórzyć. Ale jesteśmy gotowi. Wiemy, co musimy zmienić. Mamy plan na jutro i na pewno będzie dobrze. Jesteśmy mentalnie gotowi i to jest bardzo ważne – dodał zawodnik.

Reklama

Gdy zapytano go o podejście do samego rywala z Armenii, Imaz podkreślił, że mimo roli faworyta, zespół podchodzi do przeciwnika z pełnym szacunkiem i bez zbędnej presji.

– Skupiamy się na naszej pracy. Na pewno Ararat to dobra drużyna, bo również gra w Lidze Europy. Jutro na pewno czeka nas trudny mecz. Gramy jedenastu na jedenastu i, jak mówiłem, skupimy się na naszej pracy. Za nami cztery porażki. To nie jest dobra sytuacja i chcemy wygrać mecz, żeby przerwać tę serię. Presja jest w każdym meczu, bo spotkanie zaczyna się od wyniku 0:0, a my chcemy zdobywać trzy punkty. Na pewno będzie dobrze. Wiemy, że chyba jesteśmy trochę faworytami, ale na boisku gramy jedenastu na jedenastu. Musimy skupiać się na sobie, a nie na tym, kto jest po drugiej stronie boiska. Jeżeli wykonamy swoją pracę, to na pewno będzie dobrze – podsumował Imaz.

Reklama

Adrian Siemieniec o powrocie do fundamentów

Szkoleniowiec Jagiellonii Adrian Siemieniec twardo stąpa po ziemi i jak zapewnia wie, co jest główną przyczyną słabszej serii swojego zespołu. Wskazuje na konieczność odbudowy szczelnej defensywy, która w okresie przygotowawczym oraz na początku rozgrywek była kluczem do sukcesu.

– Rozliczam dzisiaj drużynę i siebie przez pryzmat tego, jak bronimy jako cały zespół. A nie bronimy dzisiaj dobrze jako cała drużyna i na tym musimy się skupić, żeby poprawić naszą sytuację, wrócić do równowagi, do balansu, zbudować pewność siebie, wrócić do fundamentu – zaznaczył wyraźnie trener Jagiellonii.

Reklama

Ostatnie spotkania ligowe przyniosły wiele kontrowersji sędziowskich, ale trener Siemieniec nie chce szukać łatwych usprawiedliwień i skupia się na elementach, na które sztab ma realny wpływ.

– Fundamentem tego zespołu w okresie przygotowawczym było zero z tyłu. Straciliśmy tutaj chyba w meczu w Białymstoku przed wyjazdem na obóz, już nie pamiętam. Ale na obozie nie straciliśmy gola. W pierwszym meczu z Koroną nie straciliśmy gola. Generalnie byliśmy zespołem, który może na początku nie kreował bardzo wielu sytuacji, ale dobrze bronił jako całość. Musimy trochę wrócić do tego, żeby przede wszystkim przestać tracić tyle bramek. To jest moja perspektywa i musimy to zrobić jako drużyna. Lepiej bronić jako zespół. Potrzebujemy większej koncentracji, większej dyscypliny, większej determinacji, większego głodu, większego zaangażowania, większej intensywności bez piłki. I to samo diagnozuję z piłką. Żeby kreować więcej sytuacji, potrzebujemy więcej głodu w polu karnym – tłumaczył z zaangażowaniem opiekun żółto-czerwonych.

Reklama

Pytany o budowanie pewności siebie po serii porażek, Siemieniec wskazuje na małe kroki i dyscyplinę na boisku zamiast szukania efektownej, ale ryzykownej gry.

– Bo dzisiaj jesteśmy po czterech porażkach, więc będziemy mówić o czymś dużym? Że my dzisiaj chcemy zobaczyć piękne, kombinacyjne akcje, przyspieszenia, grę na jeden kontakt, widowiskową grę i tak dalej? Do tego, w moim odczuciu, dochodzi się poprzez zbudowanie pewności siebie w poszczególnych meczach, poprzez ten fundament, który zawsze powinien być na poziomie dyscypliny, na poziomie wartości. I dopiero potem dokładasz do tego piękną, finezyjną, ładną grę. Nie da się tego zrobić od razu. Nie buduje się domu od dachu, tylko buduje się go od fundamentu. Po czterech porażkach jest taki moment, że ty jako trener, drużyna, musicie wrócić do fundamentu. I my dzisiaj musimy to zrobić. Ja nie wybiegam dzisiaj tak daleko, że chcę strzelić kilka bramek. Chcę zobaczyć drużynę, która będzie budować się w trakcie meczu i skupi się na początku na małych rzeczach – podsumował Adrian Siemieniec.

Reklama

Trener Araratu widzi podobieństwa i docenia siłę Jagi

Z kolei szkoleniowiec gości, Portugalczyk Manuel Tulipa, podszedł do konfrontacji ze sporym szacunkiem dla polskiego zespołu. Zwrócił uwagę na styl gry Jagiellonii i porównał go do charakterystyki własnej ekipy, podkreślając jednak atuty fizyczne gospodarzy.

– Są podobieństwa w sposobie funkcjonowania obu zespołów, ale jesteście zdecydowanie bardziej fizyczni – ocenił zwięźle trener Araratu-Armenia, Manuel Tulipa.

Trener przyjezdnych zaznaczył jednocześnie, że jego podopieczni nie zamierzają jedynie się bronić i będą szukali swoich szans w szybkiej i zdecydowanej ofensywie.

Reklama

– Przyjechaliśmy tu walczyć o punkty, ponieważ faza ligowa nie wybacza przestojów. Mamy w składzie zawodników, którzy potrafią stwarzać zagrożenie i wykorzystywać wolne przestrzenie – dodał portugalski szkoleniowiec Araratu.

Sytuacja kadrowa i poszukiwanie zastępcy Preleca

Obaj szkoleniowcy stoją przed wyzwaniami kadrowymi. W zespole Jagiellonii na pewno nie zobaczymy skręconego stawu skokowego Nika Preleca oraz leczącego uraz obrońcy Norberta Wojtuszka. Trener Adrian Siemieniec musi zadecydować, kto zajmie miejsce na środku ataku – wśród kandydatów wymienia się Jesusa Imaza, Soussoufa Syllę, Ousmane Sowa oraz Jeremiego Agbonifo. Z kolei w kadrze Araratu zabraknie kontuzjowanego Kamo Hovhannisyana, choć do dyspozycji pozostają groźni w ataku Artur Serobyan i Sandro Lima.

Reklama

Porównanie potencjału i szans na boisku

Patrząc na bilans obu drużyn, czwartkowy mecz zapowiada się niezwykle interesująco. Jagiellonia posiada wyżej wycenianą kadrę i przewagę własnego boiska, jednak zmagania z kryzysem formy wymuszają powrót do absolutnych podstaw taktycznych. Ararat-Armenia świetnie radzi sobie w rozgrywkach krajowych (3. miejsce w tabeli), strzelając 12 goli w ostatnich pięciu meczach, ale od lat ma wielkie trudności z wygrywaniem spotkań wyjazdowych na europejskiej arenie.

Ostatnie bilety w kasach i transmisja meczu

Mecz Jagiellonia Białystok – FC Ararat-Armenia rozpocznie się w czwartek o godzinie 21:00 na Chorten Arenie. Dla kibiców, którzy chcą na żywo przeżywać to pucharowe święto, mamy dobrą wiadomość – ostatnie bilety na to spotkanie są wciąż dostępne i można je kupić stacjonarnie w kasach stadionu bezpośrednio przed meczem. Transmisję telewizyjną ze spotkania przeprowadzą kanały Super Polsat, Polsat Sport 1, Polsat Sport Premium 1 oraz platforma Polsat Box Go.

Reklama

Czy Jagiellonia przełamie serię porażek i sięgnie po pierwsze punkty w Lidze Europy? Jak obstawiacie wynik czwartkowego starcia na Chorten Arenie? Dajcie znać w komentarzach!

Przemysław Sarosiek

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama