Słowo po niedzieli: Biedny i dyskryminowany

Felietony, Słowo niedzieli Biedny dyskryminowany - zdjęcie, fotografia

Normalnie łzy roniłam słuchając jak prezydent Białegostoku w sądzie narzekał, jak to bardzo jest dyskryminowany, poniżany i w ogóle ciut nie czyhają na jego życie. Prawie płakał, jak opowiadał, że mu ręki w kościele ktoś nie podał, że go prześladują w tej polityce, a on taki prawy i uczciwy, że można diamenty nim szlifować. Jak sobie to dziś przypominam, to też płaczę… ze śmiechu.

Na początek powiem, że jak ktoś nie chce, żeby go oceniać politycznie, to nie powinien wchodzić do polityki. A jak się już wdepnęło do polityki i się pełni funkcję polityczną, to trzeba brać na klatę wszystkie konsekwencje z tego wynikające. Jeśli po 10 latach prezydent nie ogarnął tej oczywistej oczywistości, to świadczy o nim nędznie jako o polityku i prezydencie włącznie. Sam to lubi rozgrywać. Platformę pozamiatał, aż nie ma co zbierać, a teraz żali się, że mu opozycja dokucza.

Pan Tadeusz to i tak ma szczęście, że w tej naszej Radzie Miasta są takie niedorajdy. Gdyby trafił na prawdziwe wygi polityczne, to nie miałby czasu nawet pisma do sądu wysłać. I zamiast kilku spraw w prokuraturze miałby ich tam kilkanaście, jak nie więcej i pewnie z kilka jeszcze w CBA. Ale jest, co jest, a ten biedaczek chodzi i żali się po sądach jak to mu źle, jak to mu PiS dokucza – od zwykłego radnego po ministra. Bo pan Tadeusz to osoba nienaruszalna i nie można źle oceniać, nawet kiedy jest za co. A jest za co i to to mocno.

Powiem szczerze, że ja też chciałbym być tak dyskryminowana. Służbowa limuzyna, kierowca na zawołanie, ręczne sterowanie wszystkim, czym tylko można, telefon służbowy, służbowe karty lotnicze, na których zbiera sobie prywatne punkty za podróże po świecie – właśnie te podróże, z których przywoził tę niezliczoną liczbę inwestorów do Białegostoku. Poza tym też chciałabym zapraszać do pałacu Branickich na rauty damy w kapeluszach i panów w garniturach i żeby mi usługiwali kelnerzy, koniecznie w białych rękawiczkach. W tym czasie też bym rzuciła plebsowi trochę kiełbasy z ogórkiem i byłoby super. Bo jak tak wygląda dyskryminacja, to ja właśnie jej chcę, wręcz marzę o niej.

Przypomnę tylko, bo pewnie nie wszyscy wiedzą lub jak wiedzą, to może nie pamiętają, że Tadeusz Truskolaski jeszcze w 2015 roku zajmował dwunaste miejsce wśród polskich prezydentów miast z najwyższymi dochodami. Na tej liście wraz z nim znaleźli się między innymi Hanna Gronkiewicz-Waltz prezydentowa w stolicy, Jacek Majchrowski, gospodarz Krakowa, Paweł Adamowicz z Gdańska, a także inni. W każdym razie nasz kierownik urzędu miejskiego do biednych prezydentów nie należał. Oprócz tego, że otrzymywał pieniądze za swoją funkcję w roli prezydenta, to jeszcze dorabiał na uczelni. Wiadomo, życie jest drogie, a nikomu się nie przelewa. Bo jak tu wyżyć za ponad 10 tysięcy miesięcznie? No jak? Mając do tego służbowy samochód, pełne tankowanie, ubezpieczenie, możliwość zapraszania gości na koszt podatnika, darmowe bilety do opery czy teatru itd.., itd.? No fakt, trudno związać koniec z końcem.

Ciekawe co mają powiedzieć ci urzędnicy, którzy robią najgorszą robotę za najniższą krajową? Oni pewnie są dopieszczeni i nic a nic nie są dyskryminowani. Za to nasz męczennik musi się mordować w tym urzędzie i jeszcze użerać się politykami. Bo przecież wszystko powinno być podane na tacy lub talerzu, bez jednego słowa negatywnego komentarza. Wtedy by było wreszcie tak jak trzeba. Pech tylko chciał i ten zły PiS, że ustawa samorządowa sprzed wielu lat, kiedy nawet jeszcze nie było partii PiS, założyła, że działania prezydenta podlegają kontroli i ocenie radnych. Tak się dzieje w każdym mieście i miasteczku w Polsce. Ale wiadomo – Białystok musi być wyjątkiem. Mamy tu chodzące guru, nieomylne i nadęte do tego stopnia, że aż dziw, że jeszcze nie pękło w hukiem.

Prezydent się żalił w sądzie, że mu w kościele ręki nie podano. Jako katolik, to chyba powinien wiedzieć, że kościół służy zupełnie czemuś innemu. Jedyny gest podania ręki – i to nie w każdym kościele – jest przy przekazaniu znaku pokoju. Kościół jest Domem Bożym i tam przychodzi się na modlitwę, a nie na polityczne występy. Od politycznych występów jest mównica i konferencje prasowe. Ale na pewno nie kościół. Czekam już tylko jak jeszcze usłyszę, że dyskryminacja sięgnęła też kwestii religijnych i PiS ogranicza mu swobodę pod tym względem. Byłby komplet wszystkiego.

Ogólnie? Żałosne jest to jak wydawałoby się poważny człowiek upiera się i pokazuje jak bardzo jest małostkowy. Od prezydenta miasta wojewódzkiego oczekiwałabym większego honoru i jaj, niż ciąganie radnych po sądach za obniżenie wynagrodzenia. Większymi jajami wykazała się koleżanka po fachu z Sokółki, która wzięła na klatę obniżenie pensji i nie robi z siebie ani pośmiewiska, ani męczennicy. Taka jest polityka. A jak ktoś nie akceptuje jej reguł, to powinien z niej odejść i nie ośmieszać siebie i nie męczyć ludzi swoimi wymysłami.

Co mają powiedzieć ci wszyscy ludzie, którzy faktycznie są dyskryminowani w pracy? Co mam powiedzieć ja, kiedy jak pracowałam w urzędzie, to faktycznie byłam dyskryminowana? Kiedy zgłaszałam nieprawidłowości, prezydent był ślepy i głuchy, a teraz kreuje się na ofiarę. Co mają powiedzieć ci wszyscy urzędnicy, którzy przeżywają mobbing w urzędzie? Co? Nie ma takich? Owszem są, i to sporo. Boją się mówić, boją się pisnąć słówkiem, bo wylecą z hukiem, a nie obniżą im pensję. Tak wygląda urząd kierowany przez męczennika Truskolaskiego. Ale on woli płakać przed sądem, że mu coś tam zabrano. Gdyby radni mieli więcej jaj, to zabraliby wszystko i zostawiliby tylko najniższą krajową. W ostateczności zdecydowaliby o referendum i przyłożyli się maksymalnie do odwołania prezydenta. A tu nic, zachowali się jak niedorajdy.

Wstydu nie masz panie prezydencie. Ani wstydu, ani honoru. Mając tyle rzeczy za publiczne pieniądze do dyspozycji, naprawdę wypadałoby zamilknąć w sprawach pieniędzy ciężko wypracowywanych przez mieszkańców Białegostoku. Oni nie pójdą do sądu żalić się, że są dyskryminowani decyzjami magistratu. Dla nich zrozumienia nie ma. A jak jest pan taki biedny i dyskryminowany, to pora pomyśleć o rezygnacji z urzędu. Nie chce pan być oceniany politycznie? Wystarczy z tej polityki wyjść. I pan, i wielu innych, miałoby w końcu święty spokój.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Trzecie OKO)

Reklama

Słowo po niedzieli: Biedny i dyskryminowany komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2017-03-28 10:24:23

    A wieść gminna niesie, że żyją jeszcze Ci, którzy pamiętają, jak ASM śpiewała na cześć TT...

  • Łukasz Jakonuk 2017-03-28 13:24:21

    Lepiej zaspiewac i sie opamietac niz dalej byc smieciem ilizac dupe prezydentowi Brawo pani agnieszko wiecej takich artykulow niech w koncu ludzie wiedza co ci zlodzieje wyprawiaja. Sam kiedys sie zbiore i napisze artykul ze caly bialystok sie zatrzesie pozdrawiam

  • Ewelina1984 - niezalogowany 2017-03-29 15:03:51

    A ja liczę, że nadejdą takie czasy, ze nikt nie będzie mógł bezkarnie, anonimowo używać epitetów typu "złodziej" po forach. Łukasz Jakoniuk - jeśli wiesz, ze ktoś coś ukradł, to złóż zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa do prokuratury. W przeciwnym razie sam działasz wbrew prawu. Opamiętaj się póki nie jest za późno z tym hejtem.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"