Sezon na grzybobranie w pełni, a leśne wędrówki przyciągają rzesze miłośników natury. Nie każdy jednak potrafi bezbłędnie poruszać się po zawiłych ścieżkach. Przekonała się o tym 70-letnia seniorka z gminy Turośń Kościelna, która podczas wyprawy straciła orientację w terenie. Na szczęście dzięki wzorowej postawie kobiety oraz natychmiastowej reakcji policjantów cała historia zakończyła się szczęśliwie.
Wszystko rozegrało się tuż po godzinie 16:00. Na numer alarmowy zadzwoniła roztrzęsiona kobieta, informując, że zgubiła się w lesie i nie wie, gdzie się znajduje. Choć straciła orientację, zachowała zimną krew – potrafiła precyzyjnie opisać otoczenie, wspominając m.in. o widocznych na polanie ulach.
Na miejsce natychmiast ruszyli dzielnicowi z komisariatu w Łapach. Wskazany rejon przeczesywali również bliscy zaginionej, którzy prowadzili poszukiwania w innej części kompleksu leśnego.
Sytuacja była dynamiczna, ale kluczem do sukcesu okazało się odpowiednie przygotowanie seniorki. Kobieta miała przy sobie w pełni naładowany telefon komórkowy, co umożliwiło stały kontakt z dyżurnym i patrolem. Dodatkowo ubrała się w płaszcz przeciwdeszczowy, dzięki czemu nie straciła sił pomimo niesprzyjającej aury.
Funkcjonariusze wjechali w głąb lasu radiowozem, włączając sygnały świetlne i dźwiękowe. Seniorka uważnie nasłuchiwała i na bieżąco korygowała kierunek poszukiwań, informując mundurowych, z której strony dochodzi hałas i czy widzi policyjne koguty. Po kilku chwilach intensywnego namierzania odnaleziono zaginioną.
Odnaleziona 70-latka była cała i zdrowa. Na szczęście nie wymagała pomocy medycznej i po zakończonej akcji została bezpiecznie przekazana pod care brata.
Ta historia to doskonały przykład na to, jak ważna jest ostrożność. Mundurowi przypominają: wybierając się do lasu, zawsze informujmy bliskich o naszych planach, zabierajmy naładowany telefon i unikajmy samotnych wypraw w nieznane rejony.
Krzysztof Pietrzykowski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze