Tegoroczny grudzień zafunduje nam pogodowy rollercoaster. Zamiast mrozu i śnieżyc, Podlasiu tak jak całą Polsce zdominuje anomalia pogodowa przypominająca zaawansowaną jesień. Najnowsze prognozy modeli GFS i ECMWF są zgodne: łagodna i wilgotna aura utrzyma się przynajmniej do 21 grudnia. Co ciekawe - temperatura na plusie może pobudzić przyrodę do przedwczesnego ożywienia właściwego wiośnie. Mogą się zatem pojawić zielone pączki na drzewach.
Po krótkim epizodzie zimy na początku miesiąca, krajobraz w Polsce coraz bardziej przypomina jesień. Za obecne, nieoczekiwane ocieplenie odpowiada potężny układ wysokiego ciśnienia zwany antycyklonem, który blokuje napływ chłodnych mas powietrza z północy. Zamiast tego, "zasysa" on ciepłe powietrze z południa Europy. Prognoza do 21 grudnia zapowiada, że zarówno noce, jak i dni będą wyjątkowo ciepłe. Na Podlasiu i w centrum kraju termometry pokażą od 5 do 10 stopni Celsjusza. Na zachodzie i południu Polski temperatura może sięgnąć nawet 15-17 stopni. Te anomalie pogodowe mogą sprawić, że średnie temperatury w grudniu mogą przekroczyć normę wieloletnią nawet o 10 stopni, co jest prawdziwym ewenementem. Zamiast śniegu, w grudniu dominować będą opady deszczu, a na nizinach często panować będzie tzw. "zgniły wyż" – szara, senna aura z gęstymi mgłami i niskimi chmurami, potęgująca zjawisko smogu.
To pytanie zadaje sobie teraz każdy mieszkaniec regionu: czy Mikołaj dojedzie na saniach? Niestety, prognozy na Boże Narodzenie 2025 nie napawają optymizmem. Utrzymująca się blokada wyżowa oraz fakt, że ziemia jest już mocno nagrzana, sprawiają, że szanse na trwałą pokrywę śnieżną w okresie świątecznym topnieją z każdym dniem. Modele sugerują, że w okolicach Wigilii temperatury mogą spaść, ale prawdopodobnie tylko do przedziału 1–5 stopni Celsjusza. Jest to wciąż zbyt wysoko, by utrzymał się śnieg. Ewentualne opady szybko zamienią się w pluchę na nizinach. Miłośnicy zimowej scenerii muszą uzbroić się w cierpliwość. Białe święta stają się w Polsce towarem deficytowym, dostępnym niemal wyłącznie w wyższych partiach gór.
Łagodny grudzień to z jednej strony ulga dla kierowców i niższe rachunki za ogrzewanie. Z drugiej jednak, anomalia ta wprowadza chaos w przyrodzie. Rośliny, zmylone "fałszywą wiosną", mogą przedwcześnie rozpocząć wegetację. Jeśli mróz powróci w styczniu lub lutym (co sugeruje model CFS jako krótki, intensywny epizod), grozi to katastrofalnymi stratami w sadownictwie. Branża turystyczna w górach z niepokojem patrzy w niebo, ponieważ armatki śnieżne są bezużyteczne przy tak wysokich temperaturach. Wszystko wskazuje na to, że grudzień 2025 roku zapisze się jako miesiąc, w którym kurtki puchowe przegrały z wiosennym płaszczem.
AR
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze