Funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej mają za sobą wyjątkowo pracowite 48 godzin. Na polsko-litewskim odcinku granicy, który w ostatnim czasie staje się coraz częstszym kierunkiem nielegalnych migracji, mundurowi ujawnili aż 53 cudzoziemców oraz 4 kurierów, którzy pomagali w organizacji tego procederu. Akcje prowadzono w wielu miejscach jednocześnie – od zarośli przy samej linii granicy, po kontrole drogowe w rejonie Ełku czy Puńska. Skala zjawiska pokazuje, że szlaki przemytnicze wciąż są aktywne, a służby muszą działać na najwyższych obrotach.
Pierwsze uderzenie miało miejsce w czwartek w miejscowości Krejwiany (gmina Rutka-Tartak). Funkcjonariusze z miejscowej placówki, patrolując teren przygraniczny, natknęli się na grupę osób ukrywających się w gęstych zaroślach. Po wylegitymowaniu okazało się, że jest to dziewiątka cudzoziemców, którzy liczyli na to, że pod osłoną nocy i roślinności uda im się niepostrzeżenie ruszyć w głąb kraju.
W grupie znajdowało się pięciu obywateli Egiptu oraz obywatele Algierii, Maroka, Gambii i Burundi. Żadna z tych osób nie posiadała dokumentów uprawniających do wjazdu i legalnego pobytu w Polsce. Po przeprowadzeniu niezbędnych czynności administracyjnych, cała grupa została niezwłocznie przekazana stronie litewskiej w ramach procedury readmisji.
Pozostałe zatrzymania to efekt czujności patroli drogowych. Największą grupę, bo aż 20 obywateli Somalii, funkcjonariusze z Sejn odkryli w busie na łotewskich numerach rejestracyjnych. Pojazd zatrzymano do kontroli w miejscowości Kaletnik. Za kierownicą siedział 32-letni obywatel Ukrainy, który wystąpił w roli kuriera.
To jednak nie był koniec pracy mundurowych. W tym samym czasie w rejonie Ełku funkcjonariusze z Augustowa zatrzymali audi na polskich numerach. Kierowcą był 25-letni Polak. Wewnątrz auta upchnięto 5 obywateli Bangladeszu. Jak ustalono, migranci ci wcześniej pieszo przekroczyli zieloną granicę litewsko-polską, a Polak miał ich odebrać z umówionego miejsca i przewieźć dalej na zachód.
Wieczorem w czwartek funkcjonariusze z Sejn przeprowadzili akcję w gminie Puńsk, która przypominała sceny z filmu sensacyjnego. Do kontroli zatrzymano samochód kierowany przez 34-letniego obywatela Armenii. Mundurowi, sprawdzając jego telefon, zauważyli przypiętą lokalizację – tzw. pinezkę. Po udaniu się we wskazane miejsce, odkryli grupę 11 obywateli Somalii i jednego obywatela Sudanu.
W rejonie wspomnianej lokalizacji zatrzymano kolejny pojazd, którym kierował 19-letni obywatel Ukrainy. Okazało się, że obaj kierowcy współpracowali przy organizacji tego przerzutu. Zarówno Ormianin, jak i młody Ukrainiec zostali zatrzymani pod zarzutem pomocnictwa w nielegalnym przekraczaniu granicy.
Działania trwały do wczesnych godzin rannych w piątek, 24 kwietnia. Tym razem pogranicznicy operowali w gminie Wiżajny, gdzie zatrzymano kolejnych siedmiu mężczyzn. Byli to obywatele Egiptu (6 osób) oraz jeden obywatel Maroka. Mężczyźni ci, podobnie jak poprzednie grupy, przedostali się z Litwy do Polski wbrew obowiązującym przepisom. Wszystkie zatrzymane osoby, które podróżowały jako pasażerowie kurierów lub pieszo, zostały ostatecznie przekazane stronie litewskiej.
Podlaski Oddział Straży Granicznej podkreśla, że walka z kurierami jest priorytetem. To właśnie oni, skuszeni szybkim zarobkiem, napędzają niebezpieczny proceder handlu ludźmi. Zatrzymanym w ostatnich dniach kierowcom (Polakowi, dwóm Ukraińcom oraz Ormianinowi) grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Od początku 2026 roku na polsko-litewskim odcinku granicy funkcjonariusze zatrzymali już ponad 270 nielegalnych migrantów oraz ponad 50 przemytników i kurierów. To wszystko świadczy o wielkiej determinacji w nielegalnym przekraczaniu granicy. Statystyki te pokazują, że presja migracyjna na tym odcinku nie maleje, a determinacja służb w rozbijaniu grup przestępczych pozostaje niezmienna.
Czy Twoim zdaniem zaostrzenie kar dla kurierów wystarczy, aby powstrzymać osoby organizujące takie transporty na naszych drogach?
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze