W niedzielne popołudnie białostocki Rynek Kościuszki stał się miejscem akcji działaczy Partii Razem, którzy pojawili się tam, aby zbierać podpisy pod petycją wzywającą do zawieszenia układu o stowarzyszeniu między Unią Europejską a Izraelem. Inicjatywa jest częścią ogólnoeuropejskiego ruchu Justice For Palestine (ECI 055), który narodził się jako wyraz sprzeciwu wobec działań wojennych na Bliskim Wschodzie i łamania praw człowieka przez izraelską armię.
Głównym celem zbierania podpisów jest wywarcie presji na brukselskie elity. Jak informują działacze, próg miliona głosów potrzebny do rozpatrzenia petycji został już przekroczony, jednak teraz walka toczy się o jak największą „górkę”, która ma być mocnym symbolem sprzeciwu społeczeństwa.
— To ważne symbolicznie, żeby pokazać elitom politycznym, że polskie społeczeństwo nie akceptuje tego, co wyprawia Państwo Izrael na terytoriach okupowanej Palestyny, a teraz także w Iranie i Libanie — podkreśla Seweryn Prokopiuk, rzecznik prasowy podlaskiego okręgu Partii Razem.
Prokopiuk przytacza również twarde dane finansowe: dzięki obecnemu układowi o stowarzyszeniu UE przekazała izraelskim podmiotom ponad 1,1 miliarda euro. Szacuje się, że nawet jedna czwarta tych środków ma powiązania z przemysłem zbrojeniowym.
— Europejski, a w tym oczywiście polski podatnik, oddaje pieniądze na przemysł, dzięki któremu prowadzona jest zbrodnicza wojna — dodaje rzecznik.
Działacze Partii Razem nie szczędzili krytyki pod adresem rodzimej klasy politycznej. Martyna Bodnaruk z podlaskiego zarządu partii zauważyła, że choć temat Palestyny często pojawia się w sejmowych kuluarach, rzadko idą za tym konkretne czyny. Zdaniem aktywistki, wielu polityków traktuje tragedię w Gazie jako element performatywny, mający na celu jedynie przyciągnięcie uwagi wyborców.
— Gdy przychodzi do faktycznych działań, czyli szerzenia informacji na temat ludobójstwa czy zachęcania Polski i Europy do zerwania współpracy z Izraelem, mało który polityk poświęca temu uwagę — punktuje Bodnaruk.
Podlaska struktura Razem chce, aby polski głos w Brukseli był jednoznaczny i domagał się realnych sankcji gospodarczych wobec rządu w Tel Awiwie.
Razem jest partią opozycyjną wobec rządzącej krajem koalicji i bardzo krytycznie wypowiada się również o poczynaniach władz samorządowych województwa.
Akcja w Białymstoku miała także wymiar edukacyjny i... kulinarny. Natalia Łozdowska, szefowa podlaskiej młodzieżówki Razem, wraz z grupą znajomych przygotowała maklubę – tradycyjne bliskowschodnie danie z ryżu, warzyw i mięsa. Gorący posiłek rozdawany przechodniom był pretekstem do rozmowy o kulturze Palestyny i tragicznej sytuacji jej mieszkańców.
— Niedopuszczalne jest, aby demokratyczne państwa Europy współpracowały z Izraelem, który przeprowadza jawne ludobójstwo — mówiła Natalia Łozdowska, zwracając uwagę na brutalne materiały dokumentujące działania wojskowe w regionie.
Według młodych aktywistów, Unia Europejska musi w końcu zająć stanowisko zgodne z wartościami, które deklaruje na sztandarach. Zbiórka podpisów wciąż trwa, a działacze zachęcają do wsparcia inicjatywy również za pośrednictwem internetu. Jaki będzie ostateczny wynik tej mobilizacji? O tym przekonamy się po podliczeniu wszystkich głosów z całej Europy.
Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze