Sondaże i badania opinii publicznej towarzyszą nam na każdym kroku – królują na portalach informacyjnych, w programach publicystycznych oraz w mediach społecznościowych. My też jako redakcja często odwołujemy się do sondaży i już niedługo zaprezentujemy cykl materiałów o sondażach politycznych w województwie podlaskim, powiatach, największych miastach i miasteczkach. Czy jednak jako społeczeństwo naprawdę sięgamy po sondaże? Najnowsze badanie zrealizowane we współpracy z międzynarodową firmą SYNO Poland przynosi niezwykle ciekawe wnioski.
Choć mogłoby się wydawać, że jesteśmy narodem absolutnie zafiksowanym na punkcie rankingów, rzeczywistość okazuje się znacznie bardziej złożona. Ponad 30 proc. z nas wykazuje ogólne zainteresowanie statystykami, ale diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. Aż 30,4% ankietowanych zapytanych o to, jakie badania publikowane w mediach śledzą najchętniej, odpowiedziało, że interesuje ich „wszystko po trochu”. Co ciekawe, eksperci zajmujący się socjologią studzą tu huraoptymizm. Zdaniem profesora Piotra Kwiatkowskiego z Uniwersytetu SWPS, taka ogólna odpowiedź jest po prostu najłatwiejsza dla respondentów, ponieważ nie zmusza ich do precyzowania swoich rzeczywistych zainteresowań medialnych.
Z drugiej strony, dr hab. Michał Wróblewski z UMK w Toruniu zauważa, że tak wysoki odsetek może świadczyć o pewnej obojętności. Dla wielu osób sondaże są tylko tłem w codziennym przeglądzie prasy i internetu. Co ciekawe, tę ogólną kategorię najczęściej wskazywały kobiety, osoby w wieku 55-64 lat oraz mieszkańcy miast liczących od 100 do 199 tysięcy mieszkańców. Często były to osoby o skromniejszych dochodach, które rzadziej poszukują specjalistycznych, płatnych analiz.
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w przypadku stricte politycznych sondaży. Wyraźne zainteresowanie badaniami nad preferencjami wyborczymi deklaruje 22,8% Polaków. Kto najchętniej sprawdza, komu akurat rośnie, a komu spada poparcie? Statystyki jasno pokazują, że ten obszar przyciąga uwagę przede wszystkim mężczyzn, seniorów w wieku 75-80 lat oraz mieszkańców wsi i małych miejscowości do 5 tysięcy mieszkańców. Zdaniem socjologów, silne zainteresowanie polityką na wsiach wynika z prostego faktu – to właśnie tam, na poziomie lokalnych gmin, najszybciej i najbardziej namacalnie widać efekty decyzji zapadających na Wiejskiej. Najlepszym przykładem są gorące dyskusje wokół polityki klimatycznej czy Zielonego Ładu, które bezpośrednio dotykają rolników i mniejsze społeczności.
Dlaczego tak chętnie ekscytujemy się słupkami poparcia dla partii politycznych? Polacy nagminnie traktują sondaże jako narzędzie do utwierdzania się we własnych przekonaniach politycznych. Obecny natłok i różnorodność publikowanych badań sprawiają, że przy odrobinie chęci każdy wyborca znajdzie w sieci taki sondaż, który akurat stawia jego ulubioną partię w dobrym świetle. Daje to ludziom pożądane poczucie przynależności oraz pewność, że ich głos nie jest odosobniony. Eksperci przypominają wręcz, że z tego powodu sondaże potrafią realnie kreować rzeczywistość polityczną, co regularnie wywołuje w kraju dyskusje nad wprowadzeniem zakazu ich publikacji bezpośrednio przed wyborami.
Podczas gdy polityka rozpala emocje, badania dotyczące innych, często kluczowych sfer życia, budzą marginalne zainteresowanie. Zaledwie 10,1% społeczeństwa wykazuje ciekawość wobec badań naukowych. Niewiele gorzej, bo na poziomie 9,8%, plasują się analizy gospodarczo-ekonomiczne, a sprawy społeczne i światopoglądowe interesują 9,6% ankietowanych. Najmniej uwagi, bo tylko 3,8%, poświęcamy analizom ściśle branżowym i specjalistycznym. Łukasz Zieliński z SYNO Poland tłumaczy to zjawisko stopniem skomplikowania tych treści. Sondaże polityczne są proste, dynamiczne i podane w łatwej formie. Badania naukowe czy ekonomiczne wymagają natomiast od odbiorcy większego kontekstu, wiedzy oraz czasu, a dodatkowo znacznie rzadziej przebijają się do głównych wydań programów informacyjnych. Dla firm badawczych to jasny sygnał, że obok prowadzenia analiz, kluczowa staje się edukacja społeczeństwa, jak te dane właściwie interpretować.
AR
Na podstawie MondayNews
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze