Od zwycięstwa zaczęły sezon białostockie Żubry. Ekipa ze stolicy zadanie miała wymagające: zaczynała rozgrywki od wygranej w Lublinie z bardzo groźną u siebie Lublinianka Sibionics Basketball. To właśnie z tym rywalem Żubry doznały jedynej porażki w sezonie zasadniczym, kiedy wygrywały rozgrywki drugoligowe. O sile lubelskiego basketu kilka miesięcy temu przekonali się gracze Tura Basket Bielsk Podlaski, bo to z tą ekipą dwukrotnie przegrywali w fazie play-off. Żubry po zaciętej walce pokonały lubelską ekipę 86:73, a losy rywalizacji przesądzili w drugiej połowie.
Białostockie Żubry zaczęły ofensywnie. Ekipa Piotra Bakuna od początku zaczęła narzucać groźnym u siebie rywalom z Lublina swój styl gry. Pierwsze punkty w sezonie dla białostoczan zdobył lay-upem Kacper Mąkowski, a potem kolejne po trzech osobistych trafił Mateusz Czempiel i goście prowadzili 5:0. Białostoczanie prowadzili już 7:1 po trafieniu za 3 punkty Karola Kutty.
Miejscowi zerwali się do pościgu i po trafieniach Michaela Gospodarka i Nikodema Bilińskiego zmniejszyli stratę do 6:9, ale białostoczanie byli czujni. 2 minuty przed końcem kwarty prowadzili już 20:11 po trójce Czempiela z przewagą 9 oczek. Końcówka pierwszej części to nieskuteczne rzuty z dystansu białostoczan, na które odpowiadali celnie Gospodarek i Biliński (za 3) i przewaga Żubrów stopniała do 4 oczek (19:23). Szansę na zwiększenie przewagi miał jeszcze Mikołaj Jamiołkowski ale spudłował dwa osobiste i kwarta skończyła się przewagą 23:19 dla białostoczan.
Początek II kwarty był wyrównany: miejscowym udało się zmniejszyć dystans do jednego oczka (22:23), ale potem białostoczanie uporządkowali szyki i zaczęli radzić sobie z twardą defensywą miejscowych: trafiał Czempiel (za 3) i Jakub Zalewski (osobiste i za 3) i na 4 minuty przed przerwą białostoczanie znowu odjechali rywalom (33:27). Miejscowi nie rezygnowali i po trójce Jakuba Zabłockiego zmniejszyli dystans do jednego oczka (32:33). Końcówka pierwszej połowy to nerwowa wymiana ciosów: dla Żubrów trafiali Kutta i Maciej Siemieńczuk, a dla miejscowych Gospodarek i Jakub Łódź-Śmigielski i do szatni ekipy zeszły z wynikiem 36:39.
Początek drugiej połowa to ofensywa białostoczan. Lublinianie dalej grali twardo w obronie często faulując gości. Białostoczanie byli skuteczni w rzutach osobistych: trafiali Kutta i Mąkowski. Ten drugi popisał się rzutem za 3 i przewaga Żubrów wzrosła do 9 oczek (52:43). Trener Bakun zaczął rotować składem, a rezerwowi nie zmniejszali jakości gry białostoczan. Po trójce Nikodema Klocka Żubry odjechały rywalom na 11 oczek (63:52). Miejscowi raz jeszcze zerwali się do pościgu, ale w nerwowej ostatniej minucie zdołali jedynie zmniejszyć stratę do stanu 56:63.
Ostatnia kwarta zaczęła się od bardzo uważnej gry w obronie obu ekip i festiwalu niecelnych rzutów. Przez pierwsze 3 minuty ostatniej kwarty punkty były zdobywane tylko z osobistych. Dopiero w ostatnich 6 minutach gracze obu ekip zaczęli trafiać z dystansu. Uważnie grający białostoczanie po wsadzie Jamiołkowskiego zwiększyli przewagę do 8 oczek (73:65). A potem Żubry pilnowały czujnie przewagi utrzymując 9-10 punkty przewagi (69:78, 71:81. Końcówka meczu to skuteczna gra białostoczan, którzy dzięki skuteczności Mąkowskiego, Czempiela i Zalewskiego minutę przed końcową syreną prowadzili już 86:73 po rzucie z wyskoku Kapuścińskiego. I takim rezultatem zakończyło się to spotkanie.
Sędziowali: Łukasz Dzierzkowski, Patryk Jankowski. Widzów: 150.
Lublinianka: Nikita Kohut 4, Jakub Zabłocki 7, Michael Gospodarek 17, Jakub Łódź-Śmigielski 9, Bartłomiej Karolak 11, Adam Myśliwiec 7, Piotr Glonek 2, Wojciech Wierzchowski 6, Olgierd Sędłak 0, Nikodem Biliński 10.
Żubry: Mateusz Czempiel 18, Karol Kutta 9, Jakub Zalewski 15, Kacper Mąkowski 19, Marcel Kapuściński 4, Maciej Siemieńczuk 1, Nikodem Klocek 6, Cezary Zabrocki 10, Mikołaj Jamiołkowski 4.


Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze