Reklama

Więcej krów niż ludzi na Podlasiu czyli Strategiczne dylematy i wizje przyszłości Podlasia

Gorzkie diagnozy, wizja przemysłowej transformacji na wzór powojennej Bawarii i pytania o sens kształcenia politologów – tak wyglądało pierwsze spotkanie konsultacyjne w sprawie aktualizacji strategii rozwoju województwa podlaskiego. Na Uniwersytecie w Białymstoku spotkali się politycy, naukowcy i przedsiębiorcy, by dyskutować o przyszłości regionu. W tle pojawił się jednak poważny problem, który może całkowicie zniweczyć ten ambitny plan. Rzecz w tym, że obecne władze rządzące województwem nie mają żadnej wizji jak sobie z nim poradzić. Ich wizja to trwać na stanowiskach...

Bawarska wizja i wizja depopulacji

Spotkanie poprowadzili marszałek Łukasz Prokorym oraz prof. Robert Ciborowski, który w luźnym, acz zawadiackim stylu przedstawił bezlitosną diagnozę regionu. Największym zagrożeniem pozostaje postępująca depopulacja – doszło nawet do gorzkiej konstatacji, że w 2050 roku na Podlasiu może być dwa razy więcej krów niż ludzi. Receptą na ucieczkę ze społeczno-gospodarczego dołka ma być odejście od dotychczasowej dominacji rolnictwa na rzecz przemysłu opartego na nowoczesnych technologiach. Jako wzór do naśladowania wskazano powojenną Bawarię, która z ubogiego regionu stała się gospodarczą potęgą. O ile poprzednia ekipa pod wodzą Artura Kosickiego i polityków PiS-u stawiała na ambicję i na tym opierała raczej mgliste nadzieje na dobrą przyszłość to obecną interesuje tylko trwania, lans i koncepcja "jakoś to będzie"... 

Pas przygraniczny i przemysł zbrojeniowy

Co ciekawe: dotychczasowa strategia nie przejdzie rewolucji, a jedynie lifting – dotychczasowe filary pozostają aktualne, ale dojdzie trzeci cel: odporność i obronność. Geopolityka wymusza postawienie na Suwalską Strefę Inwestycyjną, klastry oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego. Najtrudniejszą kwestią pozostaje jednak zagospodarowanie pasa przygranicznego. Twórcy dokumentu głośno pytają: czy od granicy do Białegostoku ma powstać wyludniona strefa buforowa, czy też państwo powinno tam ingerować w sposób ponadprzeciętny, tworząc impulsy do rozwoju?

Reklama

Spór o kadry i rolnicze fundamenty

Konsultacje szybko przerodziły się w gorącą debatę o edukacji i rynku pracy. Bogusław Dębski dopytywał, po co regionowi tylu politologów, gdy firmom brakuje rąk do pracy. Radny Bogdan Dyjuk celnie jednak skontrował hipokryzję zebranych, pytając, ilu z nich wysyła własne dzieci do szkół zawodowych zamiast do liceów. W dyskusji mocno wybrzmiał też głos sektora rolnego. Były minister Krzysztof Jurgiel oraz lokalni przetwórcy apelowali o dedykowany program dla rolnictwa, przypominając obrazowo, że dziś ekonomicznie na litr ropy trzeba wyprodukować aż pięć litrów mleka. Odpowiedzi nie usłyszeli. 

Strategiczna pułapka i bezplanowy dyktat

Mimo ambitnych planów nad całą inicjatywą wiszą czarne chmury o charakterze formalnym. Województwo próbuje zaktualizować swój dokument w momencie, gdy premier Donald Tusk wstrzymał prace nad nową Strategią Rozwoju Kraju. To poważny problem proceduralny – bez nadrzędnego planu krajowego regionalna wizja zawisa w próżni. Jeśli schemat negocjacyjny zostanie zaburzony, Podlasie usiądzie do rozmów z Komisją Europejską i ministerstwem bez własnego, spójnego planu i weźmie tylko to, co łaskawie zostanie mu odgórnie przydzielone.

Reklama

Dlaczego zatem zarzucam brak wizji lokalnym politykom Koalicji Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego? Bo ich poprzednicy z Prawa i Sprawiedliwości potrafili przeciwstawić się krajowym władzom partii naciskając, aby brali pod uwagę interes regionu w strategicznych planach krajowych. Tymczasem Łukasz Prokorym i Bogdan Dyjuk pokornie przyjmują dyktat premiera, który w ramach politycznych kalkulacji zablokował nową krajową strategię blokując zarazem prace nad planami rozwoju regionu województwa podlaskiego, dla którego własna strategia jest niezbędna dla planowania przyszłości.         

 Czy Waszym zdaniem Podlasie ma szansę powtórzyć sukces Bawarii bez strategicznych planów działania i postawić na przemysł, czy powinniśmy trzymać się rolnictwa i przetwórstwa mleka? Co myślicie o pomyśle kształcenia w szkołach zawodowych? Czy Waszym zdaniem politycy rządzący województwem potrafią zawalczyć o przyszłość regionu? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach!

Reklama

Przemysław Sarosiek 

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/09/2026 18:55
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości