Reklama

Podlaska Kronika Towarzyska czyli nieustające pasmo sukcesów

Cotygodniową Podlaską Kronikę Towarzyską zaczynamy od dobrej wiadomości! Oto, stolica i serce naszej ziemi, miasto senioralne dynastii Truskolaskich, czyli Białystok znalazł się w elitarnym gronie 16 miast najlepszych do życia. Niestety, na tym dobre wieści się kończą, bo zajęliśmy 16. miejsce.

Ranking Business Insider powstał na podstawie danych z oficjalnych źródeł: GUS, NFZ, Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska i portalu Morizon. Analizowano sześć kategorii: bezrobocie, wynagrodzenia, ceny mieszkań, dostępność lekarzy, przestępczość i jakość powietrza. 

Co zadecydowało o rankingowym upadku? Przede wszystkim bezrobocie i wynagrodzenia. W sumie trudno się dziwić. Ile zarabiamy każdy wie najlepiej, czy pojawiają się nowe oferty pracy – też wiemy. Nie przypadkiem w nowych planach ogólnych dla Białegostoku właściwie nie przewiduje się budowy jakichkolwiek zakładów przemysłowych. Jeśli już jakaś budowa, to deweloperka.

Reklama

Czy zawsze byliśmy na dnie? Niekoniecznie, bo w tym samym rankingu w roku ubiegłym Białystok zajął 11. miejsce. Cała nadzieja w rządowym programie Polska Wschodnia, który ma rozruszać nasz region. Żartowaliśmy. Program Polska Wschodnia został przez rząd KO-PSL-SLD zlikwidowany…

Ale głowy do góry! Może jesteśmy na końcu stawki w jakości życia, ale za to idziemy do góry pod względem zadłużenia na jednego mieszkańca. Teraz to – wg wyliczeń Regionalnych Izb Rachunkowych – 3 890 złotych na człowieka (nawet noworodka), a już wkrótce po pożyczeniu kolejnych dziesiątek milionów na halę na pewno awansujemy z 11. miejsca w ligowej tabeli dłużników.

Reklama

Pytacie dlaczego Dzień Dobry Podlaskie nie pisze o Campusie Rafała Trzaskowskiego skoro został sfinansowany przez miasto Białystok i Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego. Odpowiedź jest prosta: nie zajmujemy się sektami.

Ale to kolejny przykład na to, że jednak aż tak źle z miejską kasą nie jest. Skoro stać nas na sponsorowanie politycznych imprez w Olsztynie…

Podobno w Polsce wszyscy brali pieniądze od Zondacrypto, czyli giełdy kryptowalut, której właściciel okazał się złodziejem. Albo ruską mafią na usługach Putina – to w zależności od bieżącej potrzeb politycznych. Niestety, z żalem musimy się przyznać, że żadnej kasy Zondacrypto nam nie zapłaciła. Nie chcieli się reklamować ani kupić udziałów. W sumie chyba wyszło na dobre, bo teraz ten, u kogo ta giełda się reklamowała musi się spowiadać przed prokuratorem albo Giertychem (w jakiekolwiek roli tenże Roman występuje). To znaczy chyba nie każdy, bo jakoś nie bardzo wierzymy w przesłuchanie TVP w likwidacji, TVN, Polsatu czy samego Jerzego Owsiaka, bo tam też poszła kasa z Zondacrypto.

Reklama

Wracamy do Białegostoku, a tu blisko do najdłuższego remontu uliczki w historii, czyli zmian na ulicy Akademickiej. Trwa już rok, więc spodziewaliśmy się co najmniej linii tramwajowej albo chociaż trolejbusów, a tu nic z tych rzeczy. Oprócz tego, że będzie ładnie, to zniknie jedna trzecia miejsc parkingowych. Brawo, dziękujemy, zwłaszcza w imieniu rodzin chorych leżących w dwóch niedalekich szpitalach oraz interesantów Urzędu Marszałkowskiego. Ale za to teraz w miłych warunkach można będzie dojść do rozbabranej fontanny na Plantach.

Okazało się, że jest dwóch Skolimów. Też o tym nie wiedzieliśmy, ale już wiemy. Jeden Skolim to dobry Skolim - ten, który śpiewa piosenki na Rynku Kościuszki w Białymstoku. Ale jest też zły Skolim - to ten, który śpiewa u prezydenta Nawrockiego. Co ciekawe, obydwa Skolimy wyglądały tak samo, a nawet śpiewały te same piosenki. Jak będziecie się wybierać na kolejny koncert tego artysty (albo jeść jego kaszankę) to musicie być czujni! Żeby wam wróg klasowy nie podsunął tego złego Skolima!

Reklama

Smacznej kawusi. Z żołędzi!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama