To nie był udany weekend dla podlaskich drugoligowców. Młode Żubry nie miały szans w walce z AZS AWF Warszawa i ze stolicy wrócili na tarczy. Tur Basket Bielsk Podlaski toczył zaciętą walkę w Pruszkowie i trzeba było aż dwóch dogrywek, aby rozstrzygnąć losy tego spotkania.
Bielszczanie obawiali się wyjazdu do Pruszkowa - i jak się okazało - słusznie. Tur na wyjeździe stoczył morderczą, trwającą aż dwie dogrywki batalię ze Zniczem Pruszków. Choć koszykarze z Bielska Podlaskiego pokazali niesamowity charakter to ostatecznie musieli uznać wyższość gospodarzy, przegrywając 94:101.
To, co wyprawiał na parkiecie Bartosz Wróbel, przechodzi ludzkie pojęcie. Lider Tura zdobył aż 40 punktów, pakując rywalom 9 celnych „trójek”! To właśnie on wyrastał na bohatera w najbardziej krytycznych momentach – najpierw trafił z dystansu na wagę dogrywki w regulaminowym czasie gry, a potem powtórzył ten wyczyn w końcówce pierwszej części doliczonego czasu. Wielki mecz rozegrał także Szymon Gralewski, który zapisał na swoim koncie imponujące triple-double (17 punktów, 12 zbiórek, 11 asyst). Bardzo dobrą wiadomością jest również powrót do gry kapitana, Łukasza Kuczyńskiego, który uporał się z kontuzją i pojawił się na parkiecie.
Pierwsza połowa nie zapowiadała aż takich emocji wydawało się, że Tur będzie stopniowo budował przewagę prowadzącą do wygranej.
Bielszczanie kontrolowali mecz przez dwie pierwsze kwarty, ale kryzys nadszedł po przerwie. Trzecia kwarta należała do Znicza, który serią punktową odrobił straty i wyszedł na prowadzenie. Gospodarze wygrywali fizycznie pod koszami – aż trzech ich zawodników (Michalski, Łapiński, Biłko) zakończyło mecz z double-double. W czwartej kwarcie Tur wrócił do gry i doprowadził do dogrywki.
Mimo porażki w Pruszkowie, sytuacja bielszczan wciąż jest dobra. Do końca sezonu zasadniczego zostały trzy kolejki, a walka o 2. miejsce w grupie B pozostaje jak najbardziej realna. Szansa na rehabilitację już 14 marca – Tur podejmie u siebie Trójkę Żyrardów. Emocje gwarantowane!
Znicz Basket Pruszków - KKS Tur Basket Bielsk Podlaski 101:94 (24:26, 15:18, 16:7, 21:25, 12:12, 13:6)
Sędziowali: Tomasz Grendziak, Ernest Alzak.
Znicz: Antoni Michalski 24, Paweł Łapiński 20, Mikita Biłko 18, Patryk Jankowski 18, Bartosz Habiera 10, Michał Szymański 9, Jakub Gomółka 2, Olaf Górski 0, Aleksander Pawłowski 0, Marek Zarychta - 0.
Tur Basket: Bartosz Wróbel 40, Szymon Gralewski 17, Patryk Milewski 15, Łukasz Kuczyński 9, Aaron Weres 8, Jakub Grigoruk 3, Piotr Bobka 2, Mateusz Fatz 0, Piotr Łucka 0, Hubert Miłak 0, Mikołaj Krakowiak - 0.
Pierwsze minuty meczu należały do białostoczan: po trafieniach Dawida Jakubca i Macieja Kurzyna Młode Żubry prowadziły 7:2. Stołeczni dość szybko odrobili straty i po 4 i pół minucie gry na tablicy widoczny był remis 11:11. Potem po niesportowym faulu Dawida Kotyńskiego Mateusz Szwed wykorzystał 4 osobiste, a potem jeszcze z wyskoku trafił Jerzy Kempa i AZS AWF prowadził już 16:11. Na minutę przed końcem kwarty i trafieniu Lva Ostroverkha za 3 zespół z Warszawy prowadził 28:18.
W drugiej kwarcie przewaga gospodarzy rośnie powoli i systematycznie (34:20). Białostoczanie często tracą piłkę, przegrywają walkę pod tablicami i pudłują. 4 minuty przed końcem pierwszej połowy przewaga AZS to 20 punktów (48:28). Tą część meczu kończy efektowna trójka Michała Borowskiego, która powoduje, że na przerwę Młode Żubry schodzą przegrywając 38:55.
W trzeciej kwarcie miejscowi wręcz dominowali na parkiecie: dopiero przy stanie 62:38 białostoczanom udało się trafić do kosza. Minutę przed końcem kwarty AZS prowadził już różnicą 30 punktami (77:46) po trafieniu Antoniego Juraszewskiego. Białostoczanie mieli kolosalny problem z rozegraniem płynnej akcji i oddania celnego rzutu. Jedynie Dawid Jakubiec trafiał na swoim poziomie (w całym meczu zdobył 25 punktów).
Ostatnia kwarta była bardziej wyrównana, ale białostoczanie nie potrafili i w tej części meczu odrobić straty kończąc mecz przegrywając 37 punktami.
Białostoczanie w tym meczu mieli ogromne problemy: niespełna 30 procentowa skuteczność rzutowa i przegrywana walka pod koszami (20 zbiórek gości przy 40 gospodarzy).
AZS AWF Warszawa - PGE AK Młode Żubry Białystok 106:69 (28:18, 27:20, 24:10, 27:21)
Sędziowali: Marcin Bieńkowski, Magdalena Mazurewicz-Ryn.
AZS AWF: Lev Ostroverkh 19, Kacper Kieliszek 7, Szymon Soszyński 15, Michał Kolasa 14, Michał Oleksy 2, Antoni Juraszewski 11, Jakub Siedlikowski 11, Mateusz Mirecki 2, Antoni Wróblewski 8, Antoni Gula 2, Mateusz Szwed 3, Jerzy Kempa 12.
Młode Żubry: Kacper Wierzbicki 6, Cyprian Kurszel 8, Dawid Kotyński 4, Dawid Jakubiec 25, Maciej Kurzyna 8, Michał Kamiński 0, Filip Kudraszow 0, Aleksander Czerepski 2, Kazimierz Skobudziński 2, Dawid Barwicki 3, Michał Borowski 6, Krzysztof Zadykowicz 5.
Pozostałe wyniki: Lublinianka KUL Basketball - Bank Spółdzielczy Mińsk Mazowiecki 90:69, Rysie Sochaczew - Profi Sunbud PKK 99 Pabianice 76:84, HydroTruck Radom - RJ House Legion Legionowo 64:115, Trójka Żyrardów - TSK Roś Pisz 90:61, Księżak Łowicz - Profbud Legia II Warszawa 79:72.

Przemysław Sarosiek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze