Reklama

Arktyczny wyż Daniel nad Podlaskiem. Białystok szykuje się na -25 stopni. Czy dzieci wrócą do szkół?

To już nie są żarty – przed nami prawdopodobnie najzimniejsze dni tej dekady. Wyż Daniel sprowadził nad województwo podlaskie mroźne, arktyczne powietrze, które zamieniło nasz region w prawdziwą lodową krainę. Termometry w nocy z soboty na niedzielę oraz w poniedziałkowy poranek mogą pokazać nawet -25 stopni Celsjusza, a temperatura odczuwalna, potęgowana przez wschodni wiatr, spadnie do drastycznych -30 stopni. W Białymstoku ogłoszono pełną mobilizację służb, a rodzice uczniów z niepokojem patrzą na kalendarz – w poniedziałek kończą się ferie.

Wielkie mrożenie przed końcem ferii. Czy szkoły będą zamknięte?

Białostocki Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia pierwszego stopnia dla całego województwa. Sytuacja jest poważna, bo mróz nie jest chwilowy – ma się utrzymać co najmniej do 10 lutego. Brak zachmurzenia, który cieszy oko błękitnym niebem w ciągu dnia, w nocy staje się przekleństwem, przyspieszając wypromieniowanie ciepła i gwałtowne spadki temperatury. W Białymstoku i okolicach oraz na Suwalszczyźnie odczuwalna temperatura to -30°C. Nawet krótki pobyt na podwórku bez odpowiedniej odzieży i przygotowania może być groźny dla zdrowia!

Reklama

Dla tysięcy uczniów z Białegostoku i okolic poniedziałek, 2 lutego, miał być dniem powrotu do ławek po dwutygodniowej przerwie zimowej. Jednak siarczyste mrozy stawiają ten powrót pod znakiem zapytania. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Edukacji, dyrektorzy szkół mają prawo zawiesić zajęcia, jeśli temperatura zewnętrzna mierzona o godzinie 21:00 w dwóch kolejnych dniach poprzedzających wynosi -15°C lub mniej.

Białystok - możliwe wydłużenie ferii

W Białymstoku prezydent Tadeusz Truskolaski wydał już jasne wytyczne:

– Dyrektorzy mają obowiązek zadbać o to, by ogrzewanie w budynkach nie było zmniejszane na weekend. Chcemy, aby dzieci wracające w poniedziałek zastały ciepłe sale – podkreślił Truskolaski. 

Reklama

Jeśli jednak w klasach nie uda się utrzymać wymaganych 18 stopni, zajęcia zostaną odwołane. Decyzje będą zapadać indywidualnie w każdej placówce. Warto jednak pamiętać, że nawet przy odwołanych lekcjach, szkoły mają obowiązek zapewnić opiekę dzieciom w świetlicach, które łatwiej jest dogrzać miejscowo. Na ten moment ani Białystok, ani Suwałki nie planują odgórnego, systemowego przedłużenia ferii dla wszystkich.

Ogrzewany autobus na Rynku Kościuszki 

Sztab kryzysowy, który zebrał się w białostockim magistracie w piątkowe popołudnie, wypracował szereg rozwiązań mających ułatwić mieszkańcom przetrwanie najtrudniejszych chwil. Najbardziej widocznym z nich jest specjalny, ogrzewany elektrycznie autobus, który zaparkował na Rynku Kościuszki.

Reklama

To inicjatywa miejskich spółek komunikacyjnych oraz organizacji pozarządowych. Każdy, kto poczuje, że mróz zaczyna wygrywać, może wejść do środka, napić się gorącej herbaty lub kawy i po prostu odetchnąć w cieple. Na miejscu dyżurują przedstawiciele Fundacji Spe Salvi oraz ośrodka Eleos, gotowi nieść pomoc i udzielać informacji o innych punktach wsparcia w mieście. Autobus będzie dostępny przez cały okres trwania najbardziej ekstremalnych temperatur.

„Zimowy Ratownik” i „Termofor” – walka o każde życie

Ekstremalna pogoda to największe zagrożenie dla osób w kryzysie bezdomności. Białostockie służby rozpoczęły skoordynowane działania pod kryptonimami „Zimowy Ratownik” (Straż Miejska) oraz „Termofor” (Policja). Mundurowi sprawdzają pustostany, piwnice, ogródki działkowe i węzły ciepłownicze – łącznie około 90 znanych lokalizacji, gdzie mogą przebywać osoby potrzebujące pomocy.

Reklama

W mieście przygotowano około 300 miejsc w noclegowniach i ogrzewalniach (m.in. przy ul. Raginisa, Sienkiewicza, Kolejowej i Grunwaldzkiej). – W sytuacjach zagrożenia życia nie patrzymy na statystyki. Noclegownie mają nakaz przyjmowania każdego, a w razie potrzeby zwiększymy liczbę miejsc o dodatkowe 10 procent – deklaruje Agnieszka Górska z białostockiego MOPR. Całą dobę otwarte pozostają również dworce PKP i PKS. Służby apelują do mieszkańców: jeśli widzisz kogoś śpiącego na ławce lub w bramie – nie przechodź obojętnie. Jeden telefon pod numer 112 lub 986 może uratować komuś życie.

Reklama

Jak przetrwać mrozy? Apel do mieszkańców Podlasia

Synoptycy IMGW ostrzegają: najgorsze przed nami. Poniedziałkowy poranek może przynieść lokalnie nawet -25 stopni. W związku z tym miasto oraz służby ratunkowe przypominają o podstawowych zasadach bezpieczeństwa:

  • Ubiór „na cebulkę”: Kilka warstw odzieży lepiej zatrzymuje ciepło niż jedna gruba. Nie zapominajmy o czapce – przez głowę ucieka najwięcej energii.

  • Ochrona skóry: Przed wyjściem z domu należy posmarować twarz i ręce tłustym kremem (bez wody w składzie!).

  • Zabezpieczenie mienia: Warto sprawdzić instalacje wodne w piwnicach i na nieogrzewanych klatkach schodowych, by uniknąć awarii spowodowanych zamarznięciem rur.

    Reklama
  • Sąsiedzka czujność: Zapukajmy do starszej sąsiadki lub sąsiada. Upewnijmy się, czy mają zapasy jedzenia i czy w ich mieszkaniach jest odpowiednio ciepło.

Prognoza na tydzień: Od mrozu do gołoledzi

Choć obecnie zmagamy się z suchym, arktycznym mrozem, meteorolodzy już teraz ostrzegają przed kolejną zmianą aury. Pod koniec przyszłego tygodnia mróz może nieco zelżeć, co jednak przyniesie inne zagrożenie – opady marznącego deszczu i groźną gołoledź. Na drogach i chodnikach w całym regionie może zrobić się wyjątkowo niebezpiecznie.

Póki co jednak, naszą rzeczywistością pozostają zamarznięte szyby i gęsta para z ust. Podlasie po raz kolejny udowadnia, że miano „polskiego bieguna zimna” nie bierze się znikąd. Bądźmy dla siebie wyrozumiali, pomagajmy potrzebującym i trzymajmy się ciepło – lody zaczną puszczać najwcześniej po 10 lutego.

Reklama

Przemysław Sarosiek

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama