Jeśli planujesz rajd do pobliskiej stacji z bagażnikiem pełnym pojemników na paliwa, musisz zapamiętać liczby: 240 oraz 60. Zgodnie z przepisami o towarach niebezpiecznych (ADR), osoba fizyczna może przewozić maksymalnie 240 litrów paliwa, ale wyłącznie w naczyniach o pojemności nie większej niż 60 litrów każde. Oznacza to, że wrzucenie do dostawczaka 200-litrowej beczki jest nielegalne i grozi mandatem nawet do 3000 zł. Policja już szykuje mandaty!
Rekordowe ceny paliw w Białymstoku, o których pisaliśmy niedawno TUTAJ budzą w kierowcach instynkt oszczędzania. Przy benzynie E95 dobijającej do 6,62 zł i dieslu za blisko 7,80 zł, widok kolejek z kanistrami nikogo już nie dziwi. Jednak oszczędności na litrze mogą błyskawicznie wyparować, gdy do akcji wkroczy policja. Mało kto wie, że przewożenie paliwa „w czym popadnie” to prosta droga do mandatu, który zrujnuje domowy budżet bardziej niż podwyżki na rynkach światowych.
Co więcej, każdy pojemnik musi posiadać atest UN (wytłoczony symbol na obudowie). Przelewanie benzyny do baniek po płynie do spryskiwaczy czy – co gorsza – po artykułach spożywczych, to igranie z ogniem. Plastik bez atestu może się rozpuścić lub elektryzować, co grozi wybuchem. Policjant podczas kontroli na pewno sprawdzi, czy Twoje kanistry są przeznaczone do paliw płynnych.
Zgromadzone zapasy trzeba gdzieś trzymać, a tu prawo jest jeszcze surowsze. Jeśli mieszkasz w białostockim bloku na Piasta czy Leśnej Dolinie, zapomnij o trzymaniu benzyny w piwnicy lub na balkonie – obowiązuje tam całkowity zakaz. Za jego złamanie grozi grzywna do 5000 zł, a w razie pożaru – nawet więzienie za sprowadzenie zagrożenia katastrofą.
W garażach wolnostojących (do 100 m²) limit wynosi 200 litrów, ale jeśli Twój garaż znajduje się w bryle domu (np. w zabudowie szeregowej), możesz tam legalnie trzymać tylko 60 litrów paliwa. Straż pożarna ostrzega: opary benzyny są cięższe od powietrza i gromadzą się przy ziemi – jedna iskra wystarczy, by stracić dorobek życia.
Ostatnim argumentem przeciwko wielkim zapasom jest technologia. Obecna na stacjach benzyna 95 E10 zawiera do 10% biokomponentów, które chłoną wodę z otoczenia. Mechanicy ostrzegają: paliwo przechowywane w kanistrze dłużej niż 3 miesiące traci właściwości. Dochodzi do rozwarstwienia, a woda osadzająca się na dnie może zniszczyć wtryskiwacze w nowoczesnym aucie.
Zanim więc ruszysz z kanistrem po „tańszą” benzynę, policz, czy ryzyko mandatu i awarii silnika faktycznie się opłaca. Czasem lepiej zainwestować w aplikację lojalnościową niż w zapas, który może stać się Twoim najdroższym wydatkiem w roku.
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze