Reklama

Paliwowy horror w regionie! Diesel przebił 7 zł, a to dopiero początek. Kiedy ósemka na pylonach?

To, co jeszcze kilka tygodni temu wydawało się nierealne na początku marca 2026 roku stało się bolesną rzeczywistością. Dla tysięcy kierowców z województwa podlaskiego wydaje się, że ceny na pylonach stacji benzynowych w Białymstoku i okolicach oszalały. W ciągu zaledwie jednego tygodnia średnia cena benzyny wzrosła o 25 groszy, a diesla o drastyczne 41 groszy. Kierowcy z niepokojem patrzą na wyświetlacze, a eksperci ostrzegają: to jeszcze nie koniec drożyzny. Nadchodzi fala, która może wywindować ceny do poziomów niewidzianych od lat.

Podlaskie stacje pod lupą: Gdzie jest najtaniej?

Wybraliśmy się na rekonesans po najpopularniejszych stacjach w stolicy Podlasia. Różnice w cenach są ogromne i zależą nie tylko od marki sieci, ale nawet od konkretnej ulicy. Na stacji przy hipermarkecie Auchan na ul. Hetmańskiej wciąż można są największe kolejki, bo tam tradycyjnie jest o kilka lub kilkanaście groszy taniej. Jednak nawet tam magiczna bariera 6 złotych za benzynę Pb95 pękła z hukiem.

– Ostatnio tankowałem po 5,39 zł, dziś widzę ponad 6,30 zł. Jeździć trzeba, ale portfel jest coraz chudszy – mówi nam pan Wojtek, którego spotkaliśmy przy dystrybutorze.

Reklama

Jeszcze gorzej sytuacja wygląda na stacjach sieciowych przy głównych trasach wylotowych. Na Circle K przy alei Jana Pawła II za litr „dziewięćdziesiątki piątki” trzeba zapłacić już 6,52 zł, a diesel (ON) kosztuje tam 7,26 zł. W Orlenie na ul. Kopernika sytuacja jest podobna – olej napędowy wyceniono na 7,09 zł.

Pracownicy stacji, z którymi rozmawialiśmy, nie kryją zdziwienia tempem zmian.

Nie było mnie tydzień w pracy, a po powrocie przecierałam oczy ze zdumienia. Diesel skoczył o ponad złotówkę! – przyznaje kasjerka jednej z białostockich stacji.

Reklama

Dlaczego diesel tak drożeje?

Przyczyna tego paliwowego trzęsienia ziemi leży tysiące kilometrów od Podlasia. Konflikt na Bliskim Wschodzie, a zwłaszcza napięcia w relacjach z Iranem i niepewność co do drożności Cieśniny Ormuz, wywołały globalną panikę na rynkach ropy. Baryłka ropy przebiła już poziom 84 dolarów i nic nie wskazuje na szybkie wyhamowanie tego trendu.

Dlaczego jednak to diesel „oberwał” najbardziej? Odpowiedź jest prosta, choć brutalna dla właścicieli aut z silnikami wysokoprężnymi: aż 20 proc. importu diesla do Europy pochodzi z krajów Bliskiego Wschodu, takich jak Arabia Saudyjska, Kuwejt czy Katar. Zawirowania na tamtejszych szlakach handlowych uderzają bezpośrednio w dostępność tego paliwa na Starym Kontynencie. Rafał Zywert, ekspert z Reflex, zauważa, że podwyżki w detalu odsuwają się w czasie tylko na mniejszych stacjach, które mają jeszcze „stare” zapasy w zbiornikach. Te jednak kończą się w błyskawicznym tempie.

Reklama

Psychologia strachu: Kanistry w bagażnikach, tankowanie na zapas

W regionie przygranicznym, jak Sejny, Suwałki czy miejscowości wokół Białegostoku, zaczynają pojawiać się sceny, które przypominają najgorsze momenty kryzysowe. Choć rząd i Ministerstwo Energetyki uspokajają, że bezpieczeństwo energetyczne Polski nie jest zagrożone, a zapasy wystarczą na 90 dni, sporo kierowców tankuje na zapas i do kanistrów. 

W Polsce (m. in. w Białej Podlaskiej) odnotowano sytuację, w której cena paliwa na pylonie wzrosła o 11 groszy w zaledwie 30 minut! To wywołało natychmiastową reakcję – kolejki zablokowały dojazdy, a z bagażników masowo wyciągano kanistry.

Reklama

– To nie jest zwykła korekta, to żerowanie na strachu – mówią kierowcy. 

Sprawa gwałtownych skoków cenowych w różnych miejscowościach w kraju trafiła już do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Urzędnicy monitorują rynek pod kątem ewentualnych zmów cenowych, choć na razie oficjalne komunikaty mówią o „zawirowaniach geopolitycznych” jako głównej przyczynie.

Orlen i rząd uspokajają: Dostawy są bezpieczne

W mediach społecznościowych wrze. Biuro Prasowe Orlenu Przedstawiciele największego polskiego koncernu paliwowego  zareagowało przypominając, że Polska jest w dużej mierze niezależna od bezpośrednich blokad w Cieśninie Ormuz, ponieważ korzystamy z tras omijających zapalne punkty. Ropa, którą tankujemy trafia do nas m.in. z Norwegii, USA, Wielkiej Brytanii i Nigerii.

Reklama

Ministerstwo Energetyki wydało specjalny komunikat:

Kryzys na Bliskim Wschodzie wywołał falę komentarzy, które noszą znamiona zorganizowanej akcji dezinformacyjnej. Polska dysponuje rozbudowaną infrastrukturą magazynową, a stan zapasów interwencyjnych przekracza 90 dni. Na chwilę obecną nie ma potrzeby obniżania ich poziomu.

Niestety, bezpieczeństwo dostaw to jedno, a cena na rachunku to drugie. Nawet jeśli paliwa fizycznie nie zabraknie, jego cena giełdowa wciąż zależy od globalnego popytu, chęci zysku sprzedawców i lęku kierowców. 

Reklama

Diesel za 8 zł? Czarne prognozy analityków

Najgorsze jest to, że obecne poziomy rzędu 7,10–7,30 zł za litr diesla mogą być jedynie wspomnieniem. Zdaniem ekspertów (mówił o tym m.in. Daniel Obajtek, były szef Orlenu) będzie jeszcze drożej, o ile rząd nie stanowczo nie zareaguje. Portal e-petrol.pl w swoich najnowszych prognozach wskazuje, że w nadchodzących dniach będziemy mieli do czynienia z „paragonami grozy”. Szacuje się, że benzyna Pb95 może wkrótce kosztować średnio 6,30 zł, a olej napędowy przekroczy granicę 7,50 zł w hurcie, co w detalu – na stacjach autostradowych czy prestiżowych lokalizacjach w miastach – może oznaczać nawet 8 zł za litr.

Analitycy podkreślają, że w ciągu ostatniego tygodnia diesel skoczył średnio o 1,01 zł, a Pb95 o 52 gr. Przy takiej dynamice, każda kolejna doba przynosi nowe, gorsze wiadomości dla portfeli mieszkańców Podlasia.

Reklama

Co robić? Zachować spokój, ale planować wydatki

Sytuacja na rynku paliw jest obecnie najbardziej nieprzewidywalna od lat. Gwałtowne tankowanie „na zapas” i gromadzenie paliwa w kanistrach paradoksalnie tylko napędza lokalnych dystrybutorów do dalszych podwyżek, działając zgodnie z zasadą zwiększonego popytu.

Kierowcy z Białegostoku i całego województwa muszą przygotować się na to, że taniej już było. Dojazdy do pracy, logistyka i transport towarów – to wszystko zdrożeje, co odczujemy nie tylko przy dystrybutorze, ale i przy sklepowej kasie. Będziemy na bieżąco monitorować sytuację na podlaskich stacjach i informować o wszelkich zmianach.

Reklama

Więcej o cenach paliw i aktualnych raportach z regionu znajdziecie w naszym poprzednim materiale: TUTAJ.

Przemysław Sarosiek

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/03/2026 14:26
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości