Reklama

Białoruskie ciężarówki przewiozły migrantów pod granicę. Po nieudanym ataku odwiozły ich w inne miejsca

Nie ma żadnej mowy o uspokojeniu sytuacji na granicy polsko – białoruskiej. Każdego dnia i nocy dochodzi bowiem do siłowego forsowania urządzeń granicznych, a także ataku na polskich żołnierzy i funkcjonariuszy. I w dalszym ciągu migrantom pomagają w tym wszystkim służby białoruskie. Tak było ostatnio między innymi na wysokości Dubicz Cerkiewnych.

Około 60 policjantów musiało odpierać atak migrantów w miniony piątek, 19 listopada. Doszło do niego w okolicach Starzyny w gminie Dubicze Cerkiewne. W policjantów, żołnierzy i strażników granicznych kolejny raz poleciały kamienie, gałęzie, drewno, doszło też do niszczenia ogrodzenia. W wyniku tego ataku nikt z policjantów, ani żołnierzy nie ucierpiał, jednak w pojeździe policyjnym wybita została szyba. Policjanci odnotowali także inne uszkodzenia pojazdu.

Do tego ataku, podobnie jak i do innych, być może by nie doszło, gdyby nie pomagały w nim białoruskie służby. Terytorialsi kolejny raz zarejestrowali przemieszczanie się ciężarówek białoruskich służb tuż pod granicą. Na przekazanym na Twitterze nagraniu widać, jak migranci są przewożeni ciężarówkami do miejsca ataku, a po nieudanej próbie sforsowania granicy, ponownie wsiadają do pojazdów i są przewożeni mniejszymi grupami w inne miejsca, z których ponownie usiłują przekroczyć polską granicę w sposób nielegalny.

Reklama

Okolice Dubicz na Podlasiu. Migranci dowożeni ciężarówkami białoruskiej SG na miejsce gdzie z pomocą służb białoruskich próbują siłowego przejścia granicy. Po nieudanej próbie, dzielą się na mniejsze grupy, wsiadają do ciężarówek, są przewożeni w kolejne miejsca. #terytorialsi” – widzimy wpis na Twitterze Wojsk Obrony Terytorialnej i zamieszczone pod nim nagranie.

Terytorialsi od dłuższego czasu pomagają właśnie w taki sposób chronić granice kraju. Dzięki ich kamerom zamieszczonym na bezzałogowych statkach powietrznych można wyśledzić miejsca, w jakich gromadzeni są migranci, gdzie są przewożeni i w ten sposób Terytorialsi informują od razu polskie służby graniczne, żołnierzy i policjantów, w których muszą się szybko pojawić, aby odeprzeć atak.

Straż Graniczna informuje z kolei, że wczoraj na tym odcinku ochranianym przez Placówkę w Dubiczach Cerkiewnych było kilka takich prób siłowego forsowania granicy. Największa grupa liczyła ok.200 cudzoziemców, zaś pozostałe po kilkadziesiąt osób. Cudzoziemcy byli agresywni. I w komunikacie przekazano, że rzucali oni kamieniami, petardami, ale także używali gazu łzawiącego podczas ataku na polskich żołnierzy i funkcjonariuszy.

Reklama

W piątek 19.11 na granicy Polski i Białorusi #funkcjonariuszeSG odnotowali 195 prób jej nielegalnego przekroczenia. Zatrzymanych zostało 5 cudzoziemców. Wobec 82 cudzoziemców wydano postanowienia o opuszczeniu terytorium RP. Za pomocnictwo zatrzymano 2 ob. Ukrainy i ob. Niemiec. #NaStraży” – to już komunikat odnośnie wszystkich prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko – białoruskiej minionej doby.

Biorąc pod uwagę tego rodzaju komunikaty, nie ma mowy o uspokojeniu sytuacji, bo cały czas polska granica nie jest bezpieczna. Tym bardziej, że w dalszym ciągu nielegalnym migrantom pomagają służby białoruskie, wyposażając ich choćby w gaz łzawiący, petardy lub inne niebezpieczne narzędzia, jak noże.

(Cezarion/ Foto: Twitter.com/ 16 Dywizja Zmechanizowana)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama