Kibice zgromadzeni na boisku bocznym Chorten Areny w Białymstoku byli świadkami niezwykle emocjonującego widowiska. W ramach 6. kolejki Ekstraligi rugbiści Budmex Rugby Białystok podjęli u siebie PGE Edach Budowlanych Lublin. Mimo ambitnej postawy gospodarze ulegli rywalom 34:40.
Niedzielne starcie z wyżej notowanym zespołem z Lublina od pierwszych minut trzymało w napięciu. Białostoczanie, szukający swojego pierwszego zwycięstwa w sezonie, kilkukrotnie wychodzili na prowadzenie.
Rywale z Lublina, podrażnieni dotkliwą porażką z Lechią Gdańsk w poprzedniej kolejce, musieli dać z siebie wszystko, by wywieźć ze stolicy Podlasia komplet punktów.
Gospodarze walczyli z ogromnym zacięciem i determinacją. Jeszcze na minutę przed końcowym gwizdkiem arbitra na tablicy wyników widniał rezultat 34:35 dla gości.
Ostatnia udana akcja lublinian przypieczętowała jednak ich wygraną 40:34. Dobre przygotowanie kadrowe i doping kibiców sprawiły, że białostoczanie nawiązali wyrównaną walkę z faworytem.
Choć Budmex Rugby Białystok nadal pozostaje bez wygranej i zamyka ligową tabelę, postawa w niedzielnym meczu daje powody do optymizmu.
Za przegraną różnicą mniejszą niż siedem punktów drużyna z Białegostoku zdobyła bonus defensywny. To dowód na to, że podlascy rugbiści grają z meczu na mecz coraz skuteczniej.
Przełamanie w Białymstoku było dla Budowlanych Lublin niezwykle cenne, z kolei dla podlaskiej ekipy to jasny sygnał, że wygrana jest na wyciągnięcie ręki.
Gra w kompletnym składzie i rosnąca forma pozwalają wierzyć, że pierwsze zwycięstwo w Ekstralidze nadejdzie już w najbliższych spotkaniach.
Byliście na niedzielnym meczu? Jak oceniacie postawę naszej drużyny w starciu z Lublinem? Dajcie znać w komentarzach!


PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze