Jeszcze niedawno wydawało się, że Jagiellonia Białystok może wzmocnić swoją kadrę młodym talentem z Zagłębia Lubin. Klub z Białegostoku od dłuższego czasu obserwował Cypriana Popielca i był gotowy na rozmowy o transferze. Jednak sytuacja uległa niespodziewanej zmianie – 18-letni pomocnik postanowił pozostać w Lubinie.
Na oficjalnej stronie Zagłębia Lubin podano, że piłkarz przedłużył umowę do 30 czerwca 2027 roku, z opcją wydłużenia jej o kolejny rok. Tym samym transfer do Jagiellonii nie dojdzie do skutku, a wicemistrzowie Polski muszą zrewidować swoje plany kadrowe. Popielec, rocznik 2007, uchodzi za piłkarza z dużym potencjałem i od pewnego czasu był łączony z kilkoma klubami. Najwięcej determinacji przy jego pozyskaniu wykazywała właśnie Jagiellonia.
Dyrektor sportowy zespołu z Białegostoku, Łukasz Masłowski, w wywiadzie dla TVP Sport mówił ciepło o tym zawodniku.
Dla mnie ten piłkarz pasuje do profilu Jagiellonii. Chciałbym, żeby do nas dołączył. Oczywiście będziemy rozmawiać z Zagłębiem, będziemy rozmawiać z samym Cyprianem. Wiadomo, że jest jeszcze daleka droga, ale potwierdzam nasze zainteresowanie - mówił Masłowski.
Ostatecznie jednak wygasający kontrakt nie ułatwił transferu – Zagłębie nie przewiduje sprzedaży swojego zawodnika za niską kwotę, a Jagiellonia, znana z racjonalnej polityki finansowej, nie zamierza wydawać dużych sum.
W tym sezonie Popielec grał głównie w rezerwach Zagłębia, gdzie wystąpił w ośmiu spotkaniach, strzelając cztery gole i zaliczając dwie asysty. W Ekstraklasie zanotował jeden występ. Decyzja młodego pomocnika oznacza, że Jagiellonia będzie musiała szukać alternatywnych wzmocnień przed rundą wiosenną.
RD
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze