Reklama

Działacz Fundacji Otwarty Dialog od razu po wyjściu na wolność zapowiedział kolejne akcje przeciwko polskiemu rządowi

Jest dokładnie tak jak przewidywało bardzo wiele osób, które negatywnie komentowały wtorkową decyzję sokólskiego sądu odnośnie braku aresztu dla 13 osób, które zniszczyły część ogrodzenia pod granicą polsko – białoruską niedaleko wsi Szymaki. Bo Bartosz K. z Fundacji Otwarty Dialog od razu po wyjściu na wolność zapowiedział kolejne akcje przeciwko polskiemu rządowi.

Jak już informowaliśmy na naszych łamach, Sąd Rejonowy w Sokółce negatywnie rozpatrzył wniosek sokólskiej Prokuratury o zastosowanie środka zapobiegawczego.. Dokładniej tymczasowego aresztu dla 13 oskarżonych o zniszczenie części ogrodzenia z drutu kolczastego pod granicą polsko – białoruską. Sąd bowiem nie dopatrzył się – jak przekazał obrońca podejrzanych mec. Rafał Gulko – obawy, że w tej sprawie dojdzie do ucieczki, albo do matactwa.

Sąd w Sokółce nie wziął chyba jednak czegoś innego pod uwagę, co było dość oczywiste dla wielu innych. Mianowicie, że po wyjściu na wolność zatrzymane wcześniej osoby kolejny raz podejmą się próby takiego samego lub innego działania, które może utrudniać z kolei działania polskiego rządu i służb zaangażowanych w uszczelnianie polskiej granicy. I jeden z aktywistów, Bartosz K. z fundacji Otwarty Dialog zapowiedział praktycznie od razu takie działania.

Reklama

- Walczymy dalej, dalej trzeba walczyć o grupę 30 afgańskich uchodźców na granicy, trzeba dalej walczyć z polskim rządem, który prowadzi skandaliczną politykę antyuchodźczą, antymigrayjną. Ja, jako Polak osobiście się tego wstydzę – powiedział aktywista od razu po wyjściu na wolność.

Niestety, nie była to tylko jedna wypowiedź. Niewiele później ten sam aktywista w rozmowie z internautą z profilu W. Ciejka TV powiedział jeszcze coś, co bulwersuje jeszcze bardziej z powodu decyzji sądu, który nie zdecydował się uwzględnić wniosku prokuratury o areszt tymczasowy.

Reklama

- Wniosek został uznany za całkowicie niezasadny, nie nałożono na nas żadnych innych środków zapobiegawczych. Zatem nie mamy żadnych ograniczeń, odpowiadamy całkowicie z wolnej stopy. Możemy planować kolejne akcje – mówił Bartosz K.

Mężczyzna ten jest oskarżony w jeszcze innej sprawie. Kilka miesięcy temu został zatrzymany w Warszawie pod zarzutami dotyczącymi nieprawidłowości przy transferach pieniężnych Fundacji Otwarty Dialog i poświadczania nieprawdy w dokumentach. Do tego, jak ustaliła Krajowa Administracja Skarbowa, środki na działalność Fundacji mogły pochodzić z przestępstwa. I wówczas sąd też zdecydował się wypuścić Bartosza K. po trzech tygodniach aresztu wyznaczając mu 300 tys. złotych kaucji. Jako, że kwota została wpłacona, Bartosz K. opuścił areszt i niewiele później z grupą 12 innych osób miał dopuścić się zniszczenia ogrodzenia pod polsko – białoruską granicą w okolicy wsi Szymaki w województwie podlaskim.

Reklama

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: zrzut ekranu z Twitter.com)

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Darek z Nowogródzkiej - niezalogowany 2021-09-01 16:41:41

    " Ja, jako Polak ..." Za czyje pieniądze i z jakich układów?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama