Pucharowy przeciwnik Jagiellonii z Ligi Konferencji zmienia się kadrowo, a z doniesień z Włoch wynika, że w szatni „Fiołków” sporo się dzieje. Klub szuka nowej energii i bardziej stabilnej struktury zespołu na decydującą część rozgrywek. FC Schalke 04 Gelsenkirchen wykonało jeden z najgłośniejszych ruchów zimowego okna transferowego w 2. Bundeslidze. Klub z Zagłębia Ruhry oficjalnie ogłosił pozyskanie Edina Dżeko, który opuszcza włoską Fiorentinę i ma pomóc drużynie w realizacji najważniejszego celu: powrotu do Bundesligi.
Bośniacki napastnik nie ukrywa entuzjazmu związanego z nowym etapem kariery. W pierwszych wypowiedziach po transferze podkreślał, że zależało mu właśnie na Schalke i z niecierpliwością czeka na debiut przed kibicami na Veltins-Arenie.
Dla wielu obserwatorów zaskoczeniem może być fakt, że przygoda Dżeko we Florencji trwała zaledwie pół roku. Napastnik przeniósł się do Fiorentiny latem 2025 roku z Fenerbahçe, jednak we włoskim klubie nie zdołał wywalczyć stabilnej pozycji w składzie. Według dostępnych danych Dżeko w obecnym sezonie rozegrał 18 spotkań we wszystkich rozgrywkach, zdobywając 2 bramki, spędzając na murawie łącznie 722 minuty.
Z biegiem tygodni coraz częściej pojawiały się jednak sygnały, że napastnik będzie szukał miejsca, w którym będzie miał więcej regularnej gry — zarówno z myślą o klubie, jak i o dalszych występach reprezentacyjnych.
Władze Schalke zdecydowały się na odważny, ale logiczny krok. Drużyna znajduje się obecnie
na 1. miejscu w tabeli 2. Bundesligi, co czyni ją głównym kandydatem do awansu. Mimo bardzo dobrej pozycji ligowej, klub miał szukać wzmocnień w ofensywie. Według doniesień medialnych Schalke liczy, że Dżeko wniesie do zespołu spokój, boiskową inteligencję i skuteczność w kluczowej fazie sezonu.
Co istotne — jak informuje bundesliga.com — sam piłkarz miał wykazać dużą inicjatywę i aktywnie uczestniczyć w rozmowach o transferze, co wskazuje, że projekt Schalke rzeczywiście go przekonał.
Dla 39-letniego snajpera to nie tylko kolejna zmiana barw klubowych, ale także symboliczny
powrót do Niemiec po 15 latach. Teraz jego zadanie jest inne: być liderem w szatni i wsparciem na boisku, w zespole, który chce wrócić na najwyższy poziom rozgrywkowy. Niemieckie media zaznaczają, że Dżeko może zadebiutować nawet w najbliższych dniach, a rywale już przygotowują się na jego wejście do ligi.
Transfer Dżeko do Schalke oznacza również, że część polskich kibiców może poczuć niedosyt.
Bośniak to piłkarz o międzynarodowej renomie — były lider Wolfsburga, później wieloletnia
gwiazda Romy i Interu. Nic więc dziwnego, że wśród sympatyków Jagiellonii pojawiały się głosy, iż wielu z nich chętnie zobaczyłoby napastnika w akcji podczas spotkania Fiorentiny z białostockim zespołem. Dżeko, mimo 39 lat, wciąż pozostaje zawodnikiem, który przyciąga uwagę i potrafi przesądzać o losach meczu jednym zagraniem.
RD
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze