Służby graniczne na Podlasiu mają pełne ręce roboty. W rejonie granicy polsko-litewskiej doszło do serii zatrzymań nielegalnych migrantów oraz współpracujących z nimi kurierów. Najbardziej dramatyczny przebieg miała akcja pod Sejnami, gdzie uciekający przed Strażą Graniczną kierowca Mitsubishi zakończył rajd w przydrożnym rowie.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na odcinku obsługiwanym przez Placówkę SG w Sejnach. Mundurowi próbowali zatrzymać do kontroli Mitsubishi na polskich tablicach rejestracyjnych. Kierowca zignorował sygnały, gwałtownie przyspieszył i zaczął uciekać. Po krótkim pościgu stracił panowanie nad kierownicą i wpadł do rowu. Ucieczkę kontynuował pieszo, ale szybko został obezwładniony. Okazało się, że to obywatel Gruzji, który w aucie upchnął aż 12 migrantów (11 z Afganistanu i jednego z Pakistanu). Wpadli też jego trzej rodacy, którzy jechali osobnym autem i ubezpieczali trasę.
To nie był odosobniony przypadek. Łącznie w ciągu ostatnich dni funkcjonariusze ujawnili kilkadziesiąt osób (m.in. z Iranu, Erytrei, Algierii czy Bangladeszu) bez dokumentów uprawniających do pobytu w Polsce. Część migrantów przekroczyła granicę pieszo i została przekazana stronie litewskiej w ramach readmisji. Kolejnych kurierów – obywatela Gruzji oraz Ukraińca – zatrzymały patrole z Rutki-Tartak, Gołdapi oraz policjanci z Mrągowa.
Statystyki Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej pokazują, że proceder przemytu ludzi na tym odcinku przybiera na sile. Od początku 2026 roku na gorącym uczynku zatrzymano już 67 pomocników i organizatorów nielegalnego przekraczania granicy polsko-litewskiej. Organizatorzy za każdym razem ryzykują życie przewożonych osób, decydując się na brawurowe ucieczki przed służbami.
Czy Waszym zdaniem kontrole na wewnętrznej granicy Unii Europejskiej z Litwą powinny zostać na stałe zaostrzone, by skutecznie zablokować ten szlak migracyjny?
PS
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze