Reklama

„Mały Katyń” pod Białymstokiem. 85. rocznica krwawego mordu NKWD

To jedno z najtragiczniejszych miejsc pamięci w naszym regionie. W lesie koło miejscowości Borowskie Gziki odbyły się uroczyste obchody 85. rocznicy bestialskiego mordu dokonanego przez NKWD. 24 czerwca 1941 roku sowieccy funkcjonariusze wykonali tu wyroki strzałem w tył głowy na kilkunastu Polakach. Lokalna społeczność od dekad dba o to, by ta zbrodnia nigdy nie została zapomniana.

Tragiczna historia i bolesna pamięć pokoleń

Uroczystości rocznicowe przy pomniku zwanym „Małym Katyniem” rozpoczęły się od wspólnego odśpiewania hymnu państwowego. Oficjalną część otworzyła Maria Busłowska, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Turośni Kościelnej. Głos zabrał również wójt Grzegorz Jakuć, który podkreślił, jak ważna dla tożsamości mieszkańców jest historia tych terenów. Z kolei tło historyczne tamtych potwornych dni przybliżył zebranym dr Waldemar Wilczewski, dyrektor Muzeum Podlaskiego w Białymstoku. Modlitwę za poległych odmówił proboszcz ks. Andrzej Kramkowski.

Młodzież i seniorzy w hołdzie bohaterom

W obchody rocznicowe mocno zaangażowało się młode pokolenie oraz lokalne organizacje. Uczniowie szkół podstawowych z terenu gminy zaprezentowali wzruszający program artystyczny, na który złożyły się patriotyczne wiersze i pieśni przy akompaniamencie skrzypiec. Pod pomnikiem złożono liczne wieńce i kwiaty. Wśród delegacji znaleźli się przedstawiciele władz gminy, dyrektorzy okolicznych szkół, strażacy z OSP Borowskie Michały oraz członkowie Klubu Seniora „Ostoja”, którzy po zakończeniu oficjalnej części poczęstowali wszystkich tradycyjną, ciepłą grochówką.

Reklama

Osobisty wymiar rocznicy i podziękowanie za pamięć

Wydarzenie miało niezwykle poruszający, osobisty akcent. Głos na koniec zabrał zastępca wójta Marek Bobel. Okazało się, że wśród 13 zamordowanych w tym lesie osób był jego własny dziadek – Henryk Radulski. Wiceszef gminy w emocjonalnych słowach podziękował władzom oraz wszystkim mieszkańcom za to, że przez 85 lat to tragiczne miejsce w Borowskich Gzikach jest otaczane tak wielkim szacunkiem, godnością oraz stałą opieką.

Czy znaliście wcześniej historię „Małego Katynia” w gminie Turośń Kościelna? Jak Waszym zdaniem powinno się pielęgnować pamięć o takich lokalnych miejscach straceń wśród najmłodszych?

Reklama

AR

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 26/06/2026 13:06
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości