Reklama

Jagiellonia Futsal znów bez punktów w Ekstraklasie. Punktów teraz poszuka w Poznaniu

To miał być mecz na przełamanie, ale zakończył się gigantycznym niedosytem. Jagiellonia Futsal Białystok przegrała przed własną publicznością 3:4 z We-Met FC Gminą Sierakowice. Białostoczanie w samej końcówce walczyli o remis, ale piłka po ich strzałach dwukrotnie trafiała w słupki bramki rywali. W weekend Jagę czeka arcytrudne zadanie - wyjazd do najlepszego z beniaminków czyli Wiary Lecha Poznań.

Koszmarne błędy w pierwszej połowie

Żółto-Czerwoni dobrze weszli w mecz, jednak końcówka pierwszej odsłony okazała się dla nich fatalna. W 18. minucie błąd przy przyjęciu piłki popełnił Papagaio, co bezlitośnie wykorzystał Amokachy. Na dziesięć sekund przed syreną obwieszczającą przerwę kolejna pomyłka w rozegraniu dała gościom drugiego gola i prowadzenie 2:0.

Odrobione straty i ciosy z Kaszub

Po zmianie stron Jagiellonia ruszyła do odrabiania zaległości. Świetną akcją popisał się Kamil Surmiak, a wykończył ją Andžejs Mickēvičs. W 29. minucie ten sam zawodnik wykorzystał podanie Papagaio i doprowadził do remisu 2:2. Zamiast iść za ciosem, gospodarze w krótkim odstępie czasu stracili dwa gola i w 33. minucie było już 2:4 dla ekipy z Sierakowic.

Reklama

Osiem centymetrów od remisu

Białostoczanie wycofali bramkarza, co przyniosło bramkę kontaktową Kamila Surmiaka. Prawdziwy dramat rozegrał się na dziesięć sekund przed końcem spotkania. Najpierw Cristian Neme trafił w dalszy słupek, a dobijający z ostrego kąta Ołeksandra Kołesnykow stemplował drugi słupek bramki gości. Wynik nie uległ już zmianie.

Trudny wyjazd do Poznania

To druga z rzędu i piąta w tym sezonie minimalna porażka Jagiellonii, która wciąż tkwi w strefie spadkowej Fogo Futsal Ekstraklasy. Szansa na rehabilitację nadejdzie w niedzielę, 4 października. Białostoczan czeka jednak bardzo trudne zadanie – wyjazdowe starcie z dobrze spisującym się beniaminkiem, Wiarą Lecha Poznań.

Reklama

Czy Państwa zdaniem Jagiellonia zdoła przełamać serię porażek w Poznaniu? Jak oceniacie szanse żółto-czerwonych na wyjście ze strefy spadkowej? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach!

Jagiellonia Białystok - We-Met FC Gmina Sierakowice 3:4 (0:2). Bramki: Andzejs Mickevics 24, 28, Kamil Surmiak 36 - Valdemir Jacinto Pereira Sobrinho 17, 32, Mihnea-Cristian Toader 19, Mark Fekete 31. Żółte kartki: Oleksandr Kolesnykov, Mateusz Łabieniec, Vasko Vujović, Cristian Neme (Jagiellonia), Mihnea-Cristian Toader (Sierakowice). Sędziowali: Artur Mital, Szymon Cienki.
Jagiellonia: Yurii Kozachenko - Oleksandr Kolesnykov, Grzegorz Makal, Cristian Neme, Piotr Skiepko, Olivier Ambrożej, Kamil Dobreńko, Wiktor Kalinowski, Mateusz Łabieniec, Sebastian Malawko, Andzejs Mickevics, Pedro Henrique Osorio Pacheco, Artemijs Pilipcuks, Kamil Surmiak.
We-Met: Yaroslav Morykyshka - Mark Fekete, Valdemir Jacinto Pereira Sobrinho, Oleh Muryn, Filip Vaktor, Oleksandr Bondar, Angelo Ricardo Fernandes Carvalho, Jakub Kąkol, Yevhenii Kozlov, Viktors Kulepovs, Mihnea-Cristian Toader. 

Reklama

Pozostałe wyniki: AZS UŚ Katowice - KKF Motus Kazimierza Wielka 2:4, Legia Futsal Warszawa - Wiara Lecha Poznań Futsal 2:4, BSF ABJ Bochnia - Jaxan WKS Śląsk Wrocław 4:2, Piast Gliwice - GI Malepszy Leszno 6:3, Futsal Świecie - Red Dragons Pniewy 7:4, FC Reiter Toruń - Texam Eurobus Przemyśl 0:4, Constract Olsztyn - Rekord Bielsko-Biała 2:6.

AR

 

 

 

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/10/2026 19:03
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości