Reklama

Suwalskie hospicjum w cieniu politycznego sporu. Były marszałek Artur Kostcki oskarża o polityczny zamach na milionowe rezerwy

Województwo podlaskie kolejny raz stało się areną politycznej wojny o działanie regionalnej ochrony zdrowia. Konsolidacja Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Paliatywnej im. Jana Pawła II ze Szpitalem Wojewódzkim i Ośrodkiem Rehabilitacji w Suwałkach zaplanowana przez zarząd województwa wywołała ogromną falę oburzenia. Podczas gdy urzędnicy mamią obietnicami milionowych dotacji, politycy Prawa i Sprawiedliwości grzmią, że to bezczelny „skok na kasę” doskonale prosperującej placówki. Przed siedzibą hospicjum wybuchły protesty. A w tle całej sprawy doszło do dymisji cenionej dyrektorki hospicjum, które uznano za polityczną zemstę. Powód? Odważyła się sprzeciwić władzy.

Polityczny „skok na kasę” hospicjum

Stanowisko Prawa i Sprawiedliwości w sprawie planowanej konsolidacji jest jednoznaczne. Artur Kosicki, marszałek województwa w latach 2018-2023, a obecnie szef Klubu Radnych PiS w sejmiku wprost nazywa pomysł połączenia jednostek zamachem na majątek hospicjum. Polityk mówi, że cyfry nie kłamią i obnażają prawdziwe intencje władz regionu: SPZOP im. Jana Pawła II zakończył 2025 rok zyskiem netto w wysokości około 5 mln zł, gromadząc rezerwy i kapitał własny sięgający aż 28 mln zł. Z kolei Szpital Wojewódzki w Suwałkach ugrzązł w potężnych długach, a jego zobowiązania przekraczają gigantyczną kwotę 117 mln zł. Próba połączenia samowystarczalnego ośrodka z zadłużonym kolosem to nic innego jak próba załatania dziury budżetowej kosztem najsłabszych pacjentów i darczyńców wpłacających 1,5% podatku.

- Zarząd Województw Podlaskiego promuje konsolidację jako sposób na usprawnienie organizacji i skrócenie czasu oczekiwania na świadczenia. To wprowadzanie pacjentów w błąd. Przeniesienie hospicjum pod wspólny szyld ze szpitalem nie tworzy żadnego automatycznego mechanizmu skracania kolejki. Przepisy wymagają od świadczeniodawców prowadzenia list oczekujących według ściśle określonych kryteriów medycznych oraz zasad równego i przejrzystego dostępu. Samo połączenie podmiotów nie znosi tych regulacji – kolejność przyjęć pacjentów nadal musi być ustalana na dotychczasowych zasadach - grzmi Kosicki. 

Reklama

Czystka personalna za odwagę i obronę pacjentów

Szczytem politycznej hucpy ze strony władz województwa było odwołanie ze stanowiska Ireny Mickiewicz, wieloletniej i niezwykle zasłużonej dyrektor suwalskiego hospicjum. Decyzję podjęto 22 września, oficjalnie zasłaniając się wyświechtaną frazą o „utracie zaufania”. W rzeczywistości szefowa placówki została ukarana wyłącznie za to, że miała odwagę publicznie głośno walczyć o dobro podopiecznych oraz krytycznie oceniać pomysły konsolidacji. Sprawę skomentowała na specjalnym nagraniu wicemarszałek Wiesława Burnos odpowiedzialna za służbę zdrowia w regionie, która oskarżyła dyrektor Mickiewicz o dezinformację i mówienie nieprawdy o sytuacji suwalskiego szpitala i potencjalnej konsolidacji. 

Działania PiS w tej sprawie poparli mieszkańcy, którzy licznie protestowali przed siedzibą hospicjum ze spersonalizowanymi transparentami, żądając natychmiastowego wstrzymania jakichkolwiek prac nad reorganizacją oraz kategorycznego przywrócenia odwołanej dyrektorki na jej stanowisko. Z podjętych decyzji na sesji suwalskiej Rady Miasta gęsto tłumaczył się Bogdan Dyjuk, członek zarządu województwa. Krytyków nie przekonał, a wielu mieszkańców obserwujących obrady było oburzonych jego stanowiskiem i postawą koalicji KO-PSL, która wzięła odpowiedzialność zarówno za dymisję dyrektor Mickiewicz jak i planowane łączenie placówek.          

Reklama

Sztuczki z Funduszem Medycznym i fikcja skracania kolejek

Kosicki, który w Suwałkach pojawił się z posłem Sebastianem Łukaszewiczem na konferencji prasowej i spotkaniu z mieszkańcami zarzucał że urzędnicy próbują mydlić oczy opinii publicznej obietnicami zdobycia do 70 mln zł z rządowego Funduszu Medycznego na restrukturyzację.

Poseł Sebastian Łukaszewicz obnażył tę narrację, podkreślając, że potencjalne środki i tak nie wpłyną na poprawę jakości usług, lecz zostaną przeznaczone na bieżący zasyp długu. Jego sejmowy kolega z klubu PiS Jarosław Zieliński nazywa te działania jawnym szantażem – pieniądze powinny trafić bezpośrednio do szpitala, bez odbierania autonomii hospicjum. Fikcją jest również argument o rzekomym skracaniu kolejek do lekarzy. Przepisy prawa narzucają ściśle określone kryteria medyczne prowadzenia list oczekujących, których połączenie podmiotów w żaden sposób nie znosi, generując jedynie chaos organizacyjny i niepewność personelu.

Reklama

Chaos informacyjny i uniki władz województwa

Zarząd Województwa Podlaskiego kolejny raz próbując konsolidować wojewódzkie placówki ochrony zdrowia wykazał się kompletnym brakiem profesjonalizmu, nie przedstawiając radnym Sejmiku ŻADNYCH rzetelnych analiz finansowych ani organizacyjnych potwierdzających zasadność fuzji. Mimo tłumaczeń, że wszystko jest tylko konsultacją to władze województwa podobnie jak przy próbie łączenia białostockiego pogotowia ze Śniadecją i szpitalem psychiatrycznym w Choroszczy sprawiają wrażenie publicznej manipulacji opinią publiczną i zupełnie nie zdają sobie sprawy ze skali sprzeciwu mieszkańców. 

Co więcej, w przestrzeni publicznej panuje absolutny szum informacyjny. Poseł Koalicji Obywatelskiej Jacek Niedźwiedzki przekonywał jeszcze niedawno, że do żadnego połączenia nie dojdzie, co stoi w sprzeczności z czynami samorządu. Przedstawiciele zarządu kręcą i unikają jasnych deklaracji – wicemarszałek Wiesława Burnos próbuje odpierać zarzuty i zaklinać rzeczywistość twierdzeniami o stabilności szpitala w Suwałkach, a z kolei członek zarządu Bogdan Dyjuk wprost przyznaje na sesji, że „wszystko jest możliwe”. 

Reklama

Projekt stanowiska i zdecydowany opór radnych PiS

Artur Kosicki zapowiedział złożenie formalnego projektu stanowiska Sejmiku wyrażającego kategoryczny sprzeciw wobec konsolidacji Szpitala Wojewódzkiego, suwalskiego hospicjum oraz Ośrodka Rehabilitacji. Głosowanie nad tym dokumentem jednoznacznie zmusi radnych Koalicji Obywatelskiej do odsłonięcia kart i pokazania mieszkańcom regionu, kto naprawdę dba o dobro pacjentów, a kto myśli jedynie o przejęciu cudzych pieniędzy. Radni Prawa i Sprawiedliwości zapowiadają bezkompromisową walkę o to, by oszczędności gromadzone latami na rzecz opieki paliatywnej nie zostały sprzeniewierzone na spłatę długów wygenerowanych przez złe zarządzanie.

Co sądzicie o pomysłach połączenia suwalskiego hospicjum z zadłużonym szpitalem wojewódzkim? Czy odwołanie dyrektor Ireny Mickiewicz było Waszym zdaniem decyzją polityczną? Czekamy na Wasze opinie i gorącą dyskusję w komentarzach!

Reklama

Przemysław Sarosiek

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo ddb24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości