Jagiellonia Białystok jest o krok od dopięcia transferu nowego napastnika, o którym informował portal Meczyki.pl. Klub z Podlasia od kilku tygodni intensywnie rozglądał się za zawodnikiem, który wzmocni ofensywę na drugą część sezonu, a teraz wygląda na to, że wybór padł na Sameda Bazdara — 21-letniego reprezentanta Bośni i Hercegowiny, obecnie związanego z Realem Zaragoza.
Informacje o rozmowach zwęszył portal www.meczyki.pl. Na jego łamach znalazły się informacje o doniesieniach zagranicznych mediów. Zgodnie z tym co pisze rozmowy pomiędzy klubami miały wejść w decydującą fazę. Jak przekazuje m.in. hiszpański kierunek medialny cytowany w Polsce, Jagiellonia ma pozyskać Bazdara na zasadzie wypożyczenia obowiązującego do końca sezonu 2025/26. Za samą operację czasowego transferu klub z Ekstraklasy miałby zapłacić około 100 tysięcy euro.
Największe wrażenie robi jednak druga część porozumienia. W umowie wypożyczenia ma się znaleźć klauzula wykupu, której wartość wynosić ma aż 2 miliony euro. To kwota, która — jeśli Jagiellonia zdecydowałaby się ją aktywować — oznaczałaby pobicie dotychczasowego rekordu transferowego klubu.
Obecnie najwyższe transfery w historii Jagiellonii miały sięgać poziomu około 600 tysięcy euro, a więc różnica jest kolosalna. Dlatego ewentualny wykup Bazdara byłby dla białostoczan wyjątkowo kosztowną, ale i bardzo odważną inwestycją w jakość sportową.
Jak wynika z nowych informacji publikowanych w innych polskich serwisach sportowych, Bazdar nie był zawodnikiem „na sprzedaż” wyłącznie dla jednego chętnego. W gronie klubów, które miały się nim interesować, przewijały się m.in. inne uznane marki: Raków Częstochowa, a także zagraniczne drużyny.
Kluczowe okazało się jednak to, że Jagiellonia przedstawiła najkorzystniejsze warunki współpracy. W praktyce oznacza to m.in., że białostoczanie mają również wziąć na siebie wypłatę wynagrodzenia piłkarza w trakcie wypożyczenia.
Bazdar to środkowy napastnik, który w 2024 roku trafił do Realu Zaragoza, podpisując kontrakt ważny aż do 2029 roku.
Choć w bieżących rozgrywkach nie był pierwszym wyborem w hiszpańskim klubie, zaliczył występy w kilku spotkaniach i zdołał zapisać się w statystykach — zdobył bramkę i zanotował asystę. Właśnie brak regularnej gry ma być jednym z powodów, dla których Hiszpanie ograniczą się do wypożyczenia i pozostawią sobie możliwość późniejszego zarobku przy transferze definitywny.
Radosław Dąbrowski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze